Główna Biblia Warszawska

Biblia Warszawska

0 / 0
Jak bardzo podobała Ci się ta książka?
Jaka jest jakość pobranego pliku?
Pobierz książkę, aby ocenić jej jakość
Jaka jest jakość pobranych plików?
Język:
polish
Plik:
RAR, 3,67 MB
Ściągnij (rar, 3,67 MB)

Najbardziej popularne frazy

 
nie10444
gdy4922
jego4671
jest4044
pan3597
ich3574
jak3372
tak3053
mnie2588
rzek2564
aby2546
pana2495
lecz2400
dla1720
ziemi1709
przez1601
czy1535
przed1528
tego1480
wtedy1458
nim1409
niech1383
nich1376
niego1315
nad1264
tym1254
oto1251
kto1204
moj1196
ani1190
boga1075
potem1006
syna984
jej887
domu868
syn853
wam827
tych803
moje779
oni773
jako723
przy705
swoj697
owa684
byli650
0 comments
 

To post a review, please sign in or sign up
Możesz zostawić recenzję książki i podzielić się swoimi doświadczeniami. Inni czytelnicy będą zainteresowani Twoją opinią na temat przeczytanych książek. Niezależnie od tego, czy książka ci się podoba, czy nie, jeśli powiesz im szczerze i szczegółowo, ludzie będą mogli znaleźć dla siebie nowe książki, które ich zainteresują.
1

Biblia Warszawsko-Praska

Język:
polish
Plik:
RAR, 4,18 MB
0 / 0
2

Biblia Tysiąclecia

Język:
polish
Plik:
RAR, 4,24 MB
0 / 0
 

Biblia Warszawska/01_1moj.txt*01
1. Na pocz¹tku stworzy³ Bóg niebo i ziemiê.
2. A ziemia by³a pustkowiem i chaosem; ciemnoœæ by³a nad otch³ani¹, a Duch Bo¿y unosi³ siê nad powierzchni¹ wód.
3. I rzek³ Bóg: Niech stanie siê œwiat³oœæ. I sta³a siê œwiat³oœæ.
4. I widzia³ Bóg, ¿e œwiat³oœæ by³a dobra. Oddzieli³ tedy Bóg œwiat³oœæ od ciemnoœci.
5. I nazwa³ Bóg œwiat³oœæ dniem, a ciemnoœæ nazwa³ noc¹. I nasta³ wieczór, i nasta³ poranek - dzieñ pierwszy.
6. Potem rzek³ Bóg: Niech powstanie sklepienie poœród wód i niech oddzieli wody od wód!
7. Uczyni³ wiêc Bóg sklepienie, i oddzieli³ wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak siê sta³o.
8. I nazwa³ Bóg sklepienie niebem. I nasta³ wieczór, i nasta³ poranek - dzieñ drugi.
9. Potem rzek³ Bóg: Niech siê zbior¹ wody spod nieba na jedno miejsce i niech siê uka¿e suchy l¹d! I tak siê sta³o.
10. Wtedy nazwa³ Bóg suchy l¹d ziemi¹, a zbiorowisko wód nazwa³ morzem. I widzia³ Bóg, ¿e to by³o dobre.
11. Potem rzek³ Bóg: Niech siê zazieleni ziemia zielon¹ traw¹, wydaj¹c¹ nasienie i drzewem owocowym, rodz¹cym wed³ug rodzaju swego owoc, w którym jest jego nasienie na ziemi! I tak siê sta³o.
12. I wyda³a ziemia zieleñ, ziele wydaj¹ce nasienie wed³ug rodzajów jego, i drzewo owocowe, w którym jest nasienie wed³ug rodzaju jego. I widzia³ Bóg, ¿e to by³o dobre.
13. I nasta³ wieczór, i nasta³ poranek - dzieñ trzeci.
14. Potem rzek³ Bóg: Niech powstan¹ œwiat³a na sklepieniu niebios, aby oddziela³y dzieñ od nocy i by³y znakami dla oznaczania pór, dni i lat!
15. Niech bêd¹ œwiat³ami na sklepieniu niebios, aby œwieciæ nad ziemi¹! I tak siê sta³o.
16. I uczyni³ Bóg dwa wielkie œwiat³a: wiêksze œwiat³o, aby rz¹dzi³o dniem, i mniejsze œwiat³o, aby rz¹dzi³o noc¹, oraz gwiazdy.
17. I umieœci³ je Bóg na sklepieniu niebios, aby œwieci³y nad ziemi¹.
18. I rz¹dzi³y dniem i noc¹ oraz aby oddziela³y œwiat³oœæ od ciemnoœci. I widzia³ Bóg, ¿e to by³o dobre.
19. I nasta³ wieczór, i nasta³ poranek - dzieñ czwarty.
20. Potem rzek³ Bóg: Niech zaroj¹ siê wody mrowiem istot ¿y; wych, a ptactwo niech lata nad ziemi¹ pod sklepieniem niebios!
21. I stworzy³ Bóg wielkie potwory i wszelkie ¿ywe, ruchliwe istoty, którymi zaroi³y siê wody, wed³ug ich rodzajów, nadto wszelkie ptactwo skrzydlate wed³ug rodzajów jego; i widzia³ Bóg, ¿e to by³o dobre.
22. I b³ogos³awi³ im Bóg mówi¹c: Rozradzajcie siê i rozmna¿ajcie siê, i nape³niajcie wody w morzach, a ptactwo niech siê rozmna¿a na ziemi!
23. I nasta³ wieczór, i nasta³ poranek - dzieñ pi¹ty.
24. Potem rzek³ Bóg: Niech wyda ziemia istotê ¿yw¹ wed³ug rodzaju jej: byd³o, p³azy i dzikie zwierzêta wed³ug rodzajów ich. I tak siê sta³o.
25. I uczyni³ Bóg dzikie zwierzêta wed³ug rodzajów ich, i byd³o wed³ug rodzaju jego, i wszelkie p³azy ziemne wed³ug rodzajów ich; i widzia³ Bóg, ¿e to by³o dobre.
26. Potem rzek³ Bóg: Uczyñmy cz³owieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad byd³em, i nad ca³¹ ziemi¹, i nad wszelkim p³azem pe³zaj¹cym po ziemi.
27. I stworzy³ Bóg cz³owieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzy³ go. Jako mê¿czyznê i niewiastê stworzy³ ich.
28. I b³ogos³awi³ im Bóg, i rzek³ do nich Bóg: Rozradzajcie siê i rozmna¿ajcie siê, i nape³niajcie ziemiê, i czyñcie j¹ sobie poddan¹; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzêtami, które siê poruszaj¹ po ziemi!
29. Potem rzek³ Bóg: Oto dajê wam wszelk¹ roœlinê wydaj¹c¹ nasienie na ca³ej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech bêdzie dla was pokarmem!
30. Wszystkim zaœ dzikim zwierzêtom i wszelkiemu ptactwu niebios, i wszelkim p³azom na ziemi, w których jest tchnienie ¿ycia, dajê na pokarm wszystkie roœliny. I tak siê sta³o.
31. I spojrza³ Bóg na wszystko, co uczyni³, a by³o to bardzo dobre. I nasta³ wieczór, i nasta³ poranek - dzieñ szósty.
*02
1. Tak zosta³y ukoñczone niebo i ziemia oraz ca³y ich zastêp.
2. I ukoñczy³ Bóg w siódmym dniu dzie³o swoje, które uczyni³, i odpocz¹³ dnia siódmego od wszelkiego dzie³a, które uczyni³.
3. I pob³ogos³awi³ Bóg dzieñ siódmy, i poœwiêci³ go, bo w nim odpocz¹³ od wszelkiego dzie³a swego, którego Bóg dokona³ w stworzeniu.
4. Takie by³y dzieje nieba i ziemi podczas ich stworzenia. W dniu, kiedy Pan Bóg uczyni³ ziemiê i niebo,
5. A jeszcze nie by³o ¿adnego krzewu polnego na ziemi ani nie wyros³o ¿adne ziele polne, bo Pan Bóg nie spuœci³ deszczu na ziemiê i nie by³o cz³owieka, który by uprawia³ rolê,
6. A tylko mg³a wydobywa³a siê z ziemi i zwil¿a³a ca³¹ powierzchniê gleby,
7. Ukszta³towa³ Pan Bóg cz³owieka z prochu ziemi i tchn¹³ w nozdrza jego dech ¿ycia. Wtedy sta³ siê cz³owiek istot¹ ¿yw¹.
8. Potem zasadzi³ Pan Bóg ogród w Edenie, na wschodzie. Tam umieœci³ cz³owieka, którego stworzy³.
9. I sprawi³ Pan Bóg, ¿e wyros³o z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do ogl¹dania i dobre do jedzenia oraz drzewo ¿ycia w œrodku ogrodu i drzewo poznania dobra i z³a.
10. A rzeka wyp³ywa³a z Edenu, aby nawadniaæ ogród. Potem rozdziela³a siê na cztery odnogi.
11. Nazwa pierwszej: Piszon. To ta, która op³ywa ca³y kraj Chawila, gdzie jest z³oto,
12. A z³oto tego kraju jest wyborne. Tam jest ¿ywica bdelium i kamieñ onyksowy.
13. Nazwa drugiej rzeki: Gichon. To ta, która op³ywa ca³y kraj Kusz.
14. A nazwa trzeciej rzeki: Chiddekel. To ta, która p³ynie na wschód od Asyrii. Czwart¹ zaœ rzek¹ jest Eufrat.
15. I wzi¹³ Pan Bóg cz³owieka i osadzi³ go w ogrodzie Eden, aby go uprawia³ i strzeg³.
16. I da³ Pan Bóg cz³owiekowi taki rozkaz: Z ka¿dego drzewa tego ogrodu mo¿esz jeœæ,
17. Ale z drzewa poznania dobra i z³a nie wolno ci jeœæ, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz.
18. Potem rzek³ Pan Bóg: Niedobrze jest cz³owiekowi, gdy jest sam. Uczyniê mu pomoc odpowiedni¹ dla niego.
19. Utworzy³ wiêc Pan Bóg z ziemi wszelkie dzikie zwierzêta i wszelkie ptactwo niebios i przyprowadzi³ do cz³owieka, aby zobaczyæ, jak je nazwie, a ka¿da istota ¿ywa mia³a mieæ tak¹ nazwê, jak¹ nada jej cz³owiek.
20. Nada³ tedy cz³owiek nazwy wszelkiemu byd³u i ptactwu niebios, i wszelkim dzikim zwierzêtom. Lecz dla cz³owieka nie znalaz³a siê pomoc dla niego odpowiednia.
21. Wtedy zes³a³ Pan Bóg g³êboki sen na cz³owieka, tak ¿e zasn¹³. Potem wyj¹³ jedno z jego ¿eber i wype³ni³ cia³em to miejsce.
22. A z ¿ebra, które wyj¹³ z cz³owieka, ukszta³towa³ Pan Bóg kobietê i przyprowadzi³ j¹ do cz³owieka.
23. Wtedy rzek³ cz³owiek: Ta dopiero jest koœci¹ z koœci moich i cia³em z cia³a mojego. Bêdzie siê nazywa³a mê¿atk¹, gdy¿ z mê¿a zosta³a wziêta.
24. Dlatego opuœci m¹¿ ojca swego i matkê swoj¹ i z³¹czy siê z ¿on¹ swoj¹, i stan¹ siê jednym cia³em.
25. A cz³owiek i jego ¿ona byli oboje nadzy, lecz nie wstydzili siê.
*03
1. A w¹¿ by³ chytrzejszy ni¿ wszystkie dzikie zwierzêta, które uczyni³ Pan Bóg. I rzek³ do kobiety: Czy rzeczywiœcie Bóg powiedzia³: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeœæ?
2. A kobieta odpowiedzia³a wê¿owi: Mo¿emy jeœæ owoce z drzew ogrodu,
3. Tylko o owocu drzewa, które jest w œrodku ogrodu, rzek³ Bóg: Nie wolno wam z niego jeœæ ani siê go dotykaæ, abyœcie nie umarli.
4. Na to rzek³ w¹¿ do kobiety: Na pewno nie umrzecie,
5. Lecz Bóg wie, ¿e gdy tylko zjecie z niego, otworz¹ siê wam oczy i bêdziecie jak Bóg, znaj¹cy dobro i z³o.
6. A gdy kobieta zobaczy³a, ¿e drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i ¿e by³y mi³e dla oczu, i godne po¿¹dania dla zdobycia m¹droœci, zerwa³a z niego owoc i jad³a. Da³a te¿ mê¿owi swemu, który by³ z ni¹, i on te¿ jad³.
7. Wtedy otworzy³y siê oczy im obojgu i poznali, ¿e s¹ nadzy. Spletli wiêc liœcie figowe i zrobili sobie przepaski.
8. A gdy us³yszeli szelest Pana Boga przechadzaj¹cego siê po ogrodzie w powiewie dziennym, skry³ siê Adam z ¿on¹ swoj¹ przed Panem Bogiem wœród drzew ogrodu.
9. Lecz Pan Bóg zawo³a³ na Adama i rzek³ do niego: Gdzie jesteœ?
10. A on odpowiedzia³: Us³ysza³em szelest twój w ogrodzie i zl¹k³em siê, gdy¿ jestem nagi, dlatego skry³em siê.
11. Wtedy rzek³ Bóg: Kto ci powiedzia³, ¿e jesteœ nagi? Czy jad³eœ z drzewa, z którego zakaza³em ci jeœæ?
12. Na to rzek³ Adam: Kobieta, któr¹ mi da³eœ, aby by³a ze mn¹, da³a mi z tego drzewa i jad³em.
13. Wtedy rzek³ Pan Bóg do kobiety: Dlaczego to uczyni³aœ? I odpowiedzia³a kobieta: W¹¿ mnie zwiód³ i jad³am.
14. Wtedy rzek³ Pan Bóg do wê¿a: Poniewa¿ to uczyni³eœ, bêdziesz przeklêty wœród wszelkiego byd³a i wszelkiego dzikiego zwierza. Na brzuchu bêdziesz siê czo³ga³ i proch bêdziesz jad³ po wszystkie dni ¿ycia swego!
15. I ustanowiê nieprzyjaŸñ miêdzy tob¹ a kobiet¹, miêdzy twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci g³owê, a ty uk¹sisz je w piêtê.
16. Do kobiety zaœ rzek³: Pomno¿ê dolegliwoœci brzemiennoœci twojej, w bólach bêdziesz rodzi³a dzieci, mimo to ku mê¿owi twemu poci¹gaæ ciê bêd¹ pragnienia twoje, on zaœ bêdzie panowa³ nad tob¹.
17. A do Adama rzek³: Poniewa¿ us³ucha³eœ g³osu ¿ony swojej i jad³eœ z drzewa, z którego ci zabroni³em, mówi¹c: Nie wolno ci jeœæ z niego, przeklêta niech bêdzie ziemia z powodu ciebie! W mozole ¿ywiæ siê bêdziesz z niej po wszystkie dni ¿ycia swego!
18. Ciernie i osty rodziæ ci bêdzie i ¿ywiæ siê bêdziesz zielem polnym.
19. W pocie oblicza twego bêdziesz jad³ chleb, a¿ wrócisz do ziemi, z której zosta³eœ wziêty; bo prochem jesteœ i w proch siê obrócisz.
20. I nazwa³ Adam ¿onê swoj¹ Ewa, gdy¿ ona by³a matk¹ wszystkich ¿yj¹cych.
21. I uczyni³ Pan Bóg Adamowi i jego ¿onie odzienie ze skór, i przyodzia³ ich.
22. I rzek³ Pan Bóg: Oto cz³owiek sta³ siê taki jak my: zna dobro i z³o. Byleby tylko nie wyci¹gn¹³ teraz rêki swej i nie zerwa³ owocu tak¿e z drzewa ¿ycia, i nie zjad³, a potem ¿y³ na wieki!
23. Odprawi³ go wiêc Pan Bóg z ogrodu Eden, aby uprawia³ ziemiê, z której zosta³ wziêty.
24. I tak wygna³ cz³owieka, a na wschód od ogrodu Eden umieœci³ cheruby i p³omienisty miecz wiruj¹cy, aby strzeg³y drogi do drzewa ¿ycia.
*04
1. Adam obcowa³ z ¿on¹ swoj¹ Ew¹, a ta poczê³a i urodzi³a Kaina. Wtedy rzek³a: Wyda³am na œwiat mê¿czyznê z pomoc¹ Pana.
2. Potem urodzi³a jeszcze brata jego Abla. Abel by³ pasterzem trzód, a Kain uprawia³ rolê.
3. Po niejakim czasie Kain z³o¿y³ Panu ofiarê z plonów rolnych;
4. Abel tak¿e z³o¿y³ ofiarê z pierworodnych trzody swojej i z t³uszczu ich. A Pan wejrza³ na Abla i na jego ofiarê.
5. Ale na Kaina i na jego ofiarê nie wejrza³; wtedy Kain rozgniewa³ siê bardzo i zasêpi³o siê jego oblicze.
6. I rzek³ Pan do Kaina: Czemu siê gniewasz i czemu zasêpi³o siê twoje oblicze?
7. Wszak by³oby pogodne, gdybyœ czyni³ dobrze, a jeœli nie bêdziesz czyni³ dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi ciê, lecz ty masz nad nim panowaæ.
8. Potem rzek³ Kain do brata swego Abla: WyjdŸmy na pole! A gdy byli na polu, rzuci³ siê Kain na brata swego Abla i zabi³ go.
9. Wtedy rzek³ Pan do Kaina: Gdzie jest brat twój Abel? A on odpowiedzia³: Nie wiem. Czy¿ jestem stró¿em brata mego?
10. I rzek³: Có¿eœ to uczyni³? G³os krwi brata twego wo³a do mnie z ziemi.
11. B¹dŸ wiêc teraz przeklêty na ziemi, która rozwar³a paszczê swoj¹, aby przyj¹æ z rêki twojej krew brata twego.
12. Gdy bêdziesz uprawia³ rolê, nie da ci ju¿ plonu swego. Bêdziesz tu³aczem i wêdrowcem na ziemi.
13. Wtedy rzek³ Kain do Pana: Zbyt wielka jest wina moja, by mo¿na mi j¹ odpuœciæ.
14. Oto dziœ wypêdzasz mnie z tej ziemi i muszê ukryæ siê przed obliczem twoim. Bêdê tu³aczem i wêdrowcem na ziemi, a ka¿dy, kto mnie spotka, zabije mnie.
15. I rzek³ Pan do niego: Nie! Ktokolwiek by zabi³ Kaina, siedmiokrotn¹ pomstê poniesie. Po³o¿y³ te¿ Pan na Kainie znak, aby go nikt nie zabija³, kto go spotka.
16. I odszed³ Kain sprzed oblicza Pana, i zamieszka³ w ziemi Nod, na wschód od Edenu.
17. I obcowa³ Kain z ¿on¹ swoj¹, a ta poczê³a i urodzi³a Henocha. Potem zbudowa³ miasto i nazwa³ je imieniem syna swego: Henoch.
18. A Henochowi urodzi³ siê Irad. Irad zaœ zrodzi³ Mechujaela, a Mechujael zrodzi³ Metuszaela, a Metuszael zrodzi³ Lamecha.
19. Lamech poj¹³ sobie dwie ¿ony. Imiê jednej by³o Ada, a imiê drugiej Sylla.
20. Ada urodzi³a Jabala, który by³ praojcem mieszkaj¹cych w namiotach i przy trzodach.
21. A imiê brata jego by³o Jubal, który by³ praojcem wszystkich graj¹cych na cytrze i na flecie.
22. Równie¿ i Sylla urodzi³a Tubalkaina, który wykuwa³ wszelkie narzêdzia z miedzi i ¿elaza. Siostr¹ Tubalkaina by³a Naama.
23. I rzek³ Lamech do swych ¿on: Ado i Syllo, s³uchajcie g³osu mojego! Wy, ¿ony Lamecha, nadstawcie ucha na s³owo moje! Mê¿a gotów jestem zabiæ, jeœli mnie zrani, a ch³opca, jeœli mi zrobi siniec.
24. Je¿eli Kain mia³ byæ pomszczony siedem razy, to Lamech siedemdziesi¹t siedem razy.
25. I obcowa³ Adam jeszcze raz z ¿on¹ swoj¹, a ona urodzi³a syna i da³a mu imiê Set, mówi¹c: Bóg da³ mi innego potomka zamiast Abla, którego zabi³ Kain.
26. Setowi tak¿e urodzi³ siê syn i nazwa³ go Enosz. Wtedy zaczêto wzywaæ imienia Pana.
*05
1. To jest ksiêga potomków Adama: Kiedy Bóg stworzy³ cz³owieka, na podobieñstwo Bo¿e uczyni³ go.
2. Jako mê¿czyznê i niewiastê stworzy³ ich oraz b³ogos³awi³ im i nazwa³ ich ludŸmi, gdy zostali stworzeni.
3. Adam ¿y³ sto trzydzieœci lat i zrodzi³ syna na podobieñstwo swoje, na obraz swój, i nazwa³ go Set.
4. Po zrodzeniu Seta ¿y³ Adam osiemset lat i zrodzi³ synów i córki.
5. Adam prze¿y³ dziewiêæset trzydzieœci lat i umar³.
6. Set ¿y³ sto piêæ lat i zrodzi³ Enosza.
7. Po zrodzeniu Enosza ¿y³ Set osiemset siedem lat i zrodzi³ synów i córki.
8. Set prze¿y³ dziewiêæset dwanaœcie lat i umar³.
9. Enosz ¿y³ dziewiêædziesi¹t lat i zrodzi³ Kenana.
10. Po zrodzeniu Kenana ¿y³ Enosz osiemset piêtnaœcie lat i zrodzi³ synów i córki.
11. Enosz prze¿y³ dziewiêæset piêæ lat i umar³.
12. Kenan ¿y³ siedemdziesi¹t lat i zrodzi³ Mahalalela.
13. Po zrodzeniu Mahalalela ¿y³ Kenan osiemset czterdzieœci lat i zrodzi³ synów i córki.
14. Kenan prze¿y³ dziewiêæset dziesiêæ lat i umar³.
15. Mahalalel ¿y³ szeœædziesi¹t piêæ lat i zrodzi³ Jereda.
16. Po zrodzeniu Jereda ¿y³ Mahalalel osiemset trzydzieœci lat i zrodzi³ synów i córki.
17. Mahalalel prze¿y³ osiemset dziewiêædziesi¹t piêæ lat i umar³.
18. Jered ¿y³ sto szeœædziesi¹t dwa lata i zrodzi³ Henocha.
19. Po zrodzeniu Henocha ¿y³ Jered osiemset lat i zrodzi³ synów i córki.
20. Jered prze¿y³ dziewiêæset szeœædziesi¹t dwa ³ata i umar³.
21. Henoch ¿y³ szeœædziesi¹t piêæ lat i zrodzi³ Metuszelacha.
22. Po zrodzeniu Metuszelacha chodzi³ Henoch z Bogiem trzysta lat i zrodzi³ synów i córki.
23. Henoch prze¿y³ trzysta szeœædziesi¹t piêæ lat.
24. Henoch chodzi³ z Bogiem, a potem nie by³o go, gdy¿ zabra³ go Bóg.
25. Metuszelach ¿y³ sto osiemdziesi¹t siedem lat i zrodzi³ Lamecha.
26. Po zrodzeniu Lamecha ¿y³ Metuszelach siedemset osiemdziesi¹t dwa lata i zrodzi³ synów i córki.
27. Metuszelach prze¿y³ dziewiêæset szeœædziesi¹t dziewiêæ lat i umar³.
28. Lamech ¿y³ sto osiemdziesi¹t dwa lata i zrodzi³ syna.
29. Da³ mu imiê Noe, mówi¹c: Ten nas pocieszy w pracy naszej i mozole r¹k naszych na ziemi, któr¹ przekl¹³ Pan.
30. Lamech ¿y³ po zrodzeniu Noego piêæset dziewiêædziesi¹t piêæ lat i zrodzi³ synów i córki.
31. Lamech prze¿y³ siedemset siedemdziesi¹t siedem lat i umar³.
32. A Noe mia³ piêæset lat, gdy zrodzi³ Sema, Chama i Jafeta.
*06
1. A kiedy ludzie zaczêli rozmna¿aæ siê na ziemi i rodzi³y im siê córki,
2. Ujrzeli synowie bo¿y, ¿e córki ludzkie by³y piêkne. Wziêli wiêc sobie za ¿ony te wszystkie, które sobie upatrzyli.
3. I rzek³ Pan: Nie bêdzie przebywa³ duch mój w cz³owieku na zawsze, gdy¿ jest on tylko cia³em. Bêdzie wiêc ¿ycie jego trwaæ sto dwadzieœcia lat.
4. A w owych czasach, równie¿ i potem, gdy synowie bo¿y obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodzi³y. To s¹ mocarze, którzy z dawien dawna byli s³awni.
5. A gdy Pan widzia³, ¿e wielka jest z³oœæ cz³owieka na ziemi i ¿e wszelkie jego myœli oraz d¹¿enia jego serca s¹ ustawicznie z³e,
6. ¯a³owa³ Pan, ¿e uczyni³ cz³owieka na ziemi i bola³ nad tym w sercu swoim.
7. I rzek³ Pan: Zg³adzê cz³owieka, którego stworzy³em, z powierzchni ziemi, pocz¹wszy od cz³owieka a¿ do bydlêcia, a¿ do p³azów i ptactwa niebios, gdy¿ ¿a³ujê, ¿e je uczyni³em.
8. Ale Noe znalaz³ ³askê w oczach Pana.
9. Oto dzieje rodu Noego: Noe by³ mê¿em sprawiedliwym, nieskazitelnym wœród swojego pokolenia. Noe chodzi³ z Bogiem.
10. I zrodzi³ Noe trzech synów: Sema, Chama i Jafeta.
11. Ale ziemia by³a ska¿ona w oczach Boga i pe³na nieprawoœci.
12. I spojrza³ Bóg na ziemiê, a oto by³a ska¿ona, gdy¿ wszelkie cia³o skazi³o drogê swoj¹ na ziemi.
13. Rzek³ tedy Bóg do Noego: Po³o¿ê kres wszelkiemu cia³u, bo przez nie ziemia pe³na jest nieprawoœci; zniszczê je wraz z ziemi¹.
14. Zbuduj sobie arkê z drzewa ¿ywicznego. Zrób komory w arce, i powlecz j¹ wewn¹trz i zewn¹trz smo³¹.
15. A zrobisz j¹ tak: D³ugoœæ arki niech wynosi trzysta ³okci, szerokoœæ jej piêædziesi¹t ³okci, a wysokoœæ jej trzydzieœci ³okci.
16. Zrobisz w arce okno i zakoñczysz je na ³okieæ od góry. Z boku arki umieœcisz drzwi. Uczynisz w niej dolne, wy¿sze i najwy¿sze komory.
17. Bo oto Ja sprowadzê potop na ziemiê, aby zniszczyæ pod niebem wszelkie cia³o, w którym jest dech ¿ycia. Wszystko, co jest na ziemi, zginie.
18. Ale z tob¹ ustanowiê przymierze moje i wejdziesz do arki ty i synowie twoi, i ¿ona twoja, i ¿ony synów twoich z tob¹.
19. Z wszelkich istot ¿yj¹cych, z wszelkiego cia³a wprowadzisz do arki po parze z ka¿dego, aby z tob¹ zosta³y przy ¿yciu. Niech to bêdzie samiec i samica.
20. Z ptactwa wed³ug rodzajów jego i z byd³a wed³ug rodzajów jego, i z wszelkiego p³azu ziemnego wed³ug rodzajów jego, po parze z ka¿dego z nich wejd¹ do ciebie, aby zosta³y przy ¿yciu.
21. Ty zaœ weŸ z sob¹ wszelk¹ ¿ywnoœæ, któr¹ siê jada, i zgromadŸ u siebie, aby by³a na pokarm dla ciebie i dla nich.
22. I uczyni³ Noe wszystko tak, jak mu rozkaza³ Bóg; tak uczyni³.
*07
1. I rzek³ Pan do Noego: WejdŸ do arki ty i ca³y dom twój, bo widzia³em, ¿e jesteœ sprawiedliwy przede mn¹ w tym pokoleniu.
2. Ze wszystkich zwierz¹t czystych weŸ z sob¹ po siedem, samca i samicê, a ze zwierz¹t nieczystych po parze, samca i samicê.
3. Tak¿e z ptactwa niebieskiego po siedem, samca i samicê, aby zachowaæ przy ¿yciu ich potomstwo na ca³ej ziemi.
4. Gdy¿ po up³ywie siedmiu dni spuszczê na ziemiê deszcz, który bêdzie pada³ przez czterdzieœci dni i czterdzieœci nocy, i zg³adzê z powierzchni ziemi wszelkie istoty, które uczyni³em.
5. I uczyni³ Noe wszystko tak, jak mu rozkaza³ Pan.
6. A Noe mia³ szeœæset lat, gdy nasta³ potop na ziemi.
7. Wszed³ wiêc Noe z synami swymi i ¿on¹ swoj¹, i ¿onami synów swoich do arki przed wodami potopu.
8. Ze zwierz¹t czystych i ze zwierz¹t nieczystych, i z ptactwa, i z wszystkiego, co pe³za po ziemi,
9. Po dwoje wesz³o do Noego do arki, samiec i samica, jak Bóg rozkaza³ Noemu.
10. Po siedmiu dniach spad³y na ziemiê wody potopu.
11. W roku szeœæsetnym ¿ycia Noego, w miesi¹cu drugim, siedemnastego dnia tego miesi¹ca, w tym w³aœnie dniu wytrysnê³y Ÿród³a wielkiej otch³ani i otworzy³y siê upusty nieba.
12. I pada³ deszcz na ziemiê przez czterdzieœci dni i czterdzieœci nocy.
13. W tym w³aœnie dniu weszli do arki Noe oraz Sem, Cham i Jafet, synowie Noego, ¿ona Noego i trzy ¿ony synów jego z nimi,
14. Oni i wszelkie zwierzêta wed³ug rodzaju swego, i wszelkie byd³o wed³ug rodzaju swego, i wszelkie p³azy, pe³zaj¹ce po ziemi, wed³ug rodzaju swego, wszelkie ptaki, wszystko, co ma skrzyd³a.
15. I wesz³o do Noego, do arki, po parze z wszelkiego cia³a, w którym by³o tchnienie ¿ycia.
16. A te, co wesz³y jako samiec i samica, z wszelkiego cia³a wesz³y, jak mu rozkaza³ Bóg. I zamkn¹³ Pan za nim.
17. A potop trwa³ na ziemi czterdzieœci dni. I wezbra³y wody i podnios³y arkê, i p³ynê³a wysoko nad ziemi¹.
18. A wody przybra³y i podnios³y siê bardzo nad ziemi¹, arka zaœ unosi³a siê na powierzchni wód.
19. Wody zaœ wzbiera³y coraz bardziej nad ziemi¹, tak ¿e zosta³y zakryte wszystkie wysokie góry, które by³y pod niebem.
20. Na piêtnaœcie ³okci wezbra³y wody ponad góry, tak ¿e zupe³nie zosta³y zakryte.
21. I wyginê³o wszelkie cia³o poruszaj¹ce siê na ziemi: ptactwo, byd³o i dzikie zwierzêta, i wszelkie p³azy, pe³zaj¹ce po ziemi, i wszyscy ludzie.
22. Wszystko, co mia³o w nozdrzach tchnienie ¿ycia, wszystko, co by³o na suchym l¹dzie, pomar³o.
23. Tak zg³adzi³ Bóg wszystkie istoty, które by³y na powierzchni ziemi, pocz¹wszy od cz³owieka a¿ do byd³a, a¿ do p³azów i ptactwa niebios; to wszystko zosta³o zg³adzone z ziemi. Pozosta³ tylko Noe i to, co z nim by³o w arce.
24. A wody wzbiera³y nad ziemi¹ sto piêædziesi¹t dni.
*08
1. Potem wspomnia³ Bóg na Noego i na wszystkie zwierzêta, i na wszystko byd³o, które by³o z nim w arce, i sprawi³, ¿e powia³ wiatr po ziemi, i wody zaczê³y opadaæ.
2. Zamknê³y siê Ÿród³a otch³ani i upusty nieba i usta³ deszcz z nieba.
3. Z wolna ustêpowa³y wody z ziemi i wody zaczê³y opadaæ po up³ywie stu piêædziesiêciu dni.
4. I osiad³a arka w siódmym miesi¹cu, siedemnastego dnia tego miesi¹ca, na górach Ararat.
5. A wody nadal opada³y a¿ do dziesi¹tego miesi¹ca. W miesi¹cu dziesi¹tym, pierwszego dnia tego miesi¹ca, ukaza³y siê szczyty gór.
6. Po czterdziestu dniach otworzy³ Noe okno, które uczyni³.
7. I wypuœci³ kruka, który wylatywa³ i wraca³, a¿ wysch³y wody na ziemi.
8. Potem wypuœci³ go³êbicê, aby zobaczyæ, czy opad³y wody z powierzchni ziemi.
9. Ale go³êbica nie znalaz³a niczego, gdzie by mog³a osi¹œæ i wróci³a do niego do arki, bo wody by³y na powierzchni ca³ej ziemi. I wyci¹gn¹³ rêkê, pochwyci³ j¹ i wniós³ j¹ do siebie do arki.
10. Poczekawszy jeszcze nastêpne siedem dni, znów wypuœci³ go³êbicê z arki.
11. Go³êbica wróci³a do niego pod wieczór, trzymaj¹c w dziobie zerwany œwie¿y liœæ z drzewa oliwnego. I pozna³ Noe, ¿e wody na ziemi opad³y.
12. I poczeka³ jeszcze nastêpnych siedem dni, i wypuœci³ go³êbicê, ale ona ju¿ nie wróci³a do niego.
13. W szeœæsetnym pierwszym roku, w miesi¹cu pierwszym, pierwszego dnia tego miesi¹ca, wysch³y wody na ziemi. Zdj¹³ tedy Noe dach arki i zobaczy³, ¿e powierzchnia ziemi obesch³a.
14. A w drugim miesi¹cu, dwudziestego siódmego dnia tego miesi¹ca, ziemia ca³kowicie wysch³a.
15. Wtedy rzek³ Bóg do Noego:
16. WyjdŸ z arki ty i ¿ona twoja, i synowie twoi, i ¿ony synów twoich, którzy s¹ z tob¹!
17. WyprowadŸ z sob¹ wszystkie zwierzêta, które s¹ z tob¹, wszelkie istoty ¿ywe, ptactwo i byd³o, i wszelkie p³azy pe³zaj¹ce po ziemi! Niech zaroj¹ siê na ziemi, niech rozradzaj¹ siê i rozmna¿aj¹ na ziemi!
18. Wyszed³ wiêc Noe z synami swymi i ¿on¹ swoj¹, i z ¿onami synów swoich, którzy z nim byli.
19. Wszelkie zwierzêta, wszelkie p³azy i wszelkie ptactwo, wszystko, co siê porusza na ziemi wed³ug rodzajów ich, wysz³o z arki.
20. Wtedy zbudowa³ Noe o³tarz Panu i wzi¹³ z ka¿dego byd³a czystego i z ka¿dego ptactwa czystego, i z³o¿y³ je na ofiarê ca³opaln¹ na o³tarzu.
21. I poczu³ Pan mi³¹ woñ. Rzek³ tedy Pan w sercu swoim: Ju¿ nigdy nie bêdê przeklina³ ziemi z powodu cz³owieka, gdy¿ myœli serca ludzkiego s¹ z³e od m³odoœci jego. Nie bêdê te¿ ju¿ nigdy niszczy³ ¿adnej istoty ¿yj¹cej, jak to uczyni³em.
22. Dopóki ziemia istnieæ bêdzie, nie ustan¹ siew i ¿niwo, zimno i gor¹co. lato i zima, dzieñ i noc.
*09
1. I pob³ogos³awi³ Bóg Noego i synów jego, i powiedzia³ do nich: Rozradzajcie siê i rozmna¿ajcie, i nape³niajcie ziemiê.
2. A bojaŸñ i lêk przed wami niech padnie na wszystkie zwierzêta ziemi i na wszelkie ptactwo niebios, na wszystko, co siê rusza na ziemi i na wszystkie ryby morskie; wszystko to oddane jest w rêce wasze.
3. Wszystko, co siê rusza i ¿yje, niech wam s³u¿y za pokarm; tak jak zielone jarzyny, dajê wam wszystko.
4. Lecz nie bêdziecie jedli miêsa z dusz¹ jego, to jest z krwi¹ jego.
5. Bêdê te¿ ¿¹da³ krwi waszej, to jest dusz waszych. Bêdê jej ¿¹da³ od ka¿dego zwierzêcia. A od cz³owieka bêdê ¿¹da³ duszy cz³owieka, za ¿ycie brata jego.
6. Kto przelewa krew cz³owieka, tego krew przez cz³owieka bêdzie przelana, bo na obraz Bo¿y uczyni³ cz³owieka.
7. Wy zaœ rozradzajcie siê i rozmna¿ajcie! Niech zaroi siê od was ziemia i niech was bêdzie du¿o na niej!
8. Nadto rzek³ Bóg do Noego i do jego synów, którzy byli z nim, mówi¹c:
9. Oto Ja, Ja ustanawiam przymierze moje z wami i z potomstwem waszym po was,
10. I z wszelkimi istotami ¿yj¹cymi, które s¹ z wami, z ptactwem, z byd³em i z wszystkimi dzikimi zwierzêtami, które s¹ z wami, z tymi wszystkimi, które wysz³y z arki wraz z wszystkimi zwierzêtami ziemi.
11. I ustanawiam przymierze moje z wami, ¿e ju¿ nigdy nie zostanie wytêpione ¿adne cia³o wodami potopu i ¿e ju¿ nigdy nie bêdzie potopu, który by zniszczy³ ziemiê.
12. Potem rzek³ Bóg: To bêdzie znakiem przymierza, które Ja ustanawiam miêdzy mn¹ a miêdzy wami i miêdzy ka¿d¹ istot¹ ¿yj¹c¹, która jest z wami, po wieczne czasy;
13. £uk mój k³adê na ob³oku, aby by³ znakiem przymierza miêdzy mn¹ a ziemi¹.
14. Kiedy zbiorê chmury i ob³ok bêdzie nad ziemi¹, a na ob³oku uka¿e siê ³uk,
15. Wspomnê na przymierze moje, które jest miêdzy mn¹ a wami i wszelk¹ istot¹ ¿yj¹c¹ we wszelkim ciele i ju¿ nigdy nie bêdzie wód potopu, które by zniszczy³y wszelkie cia³o.
16. Gdy tedy ³uk uka¿e siê na ob³oku, spojrzê nañ, aby wspomnieæ na przymierze wieczne miêdzy Bogiem a wszelk¹ istot¹ ¿yj¹c¹, wszelkim cia³em, które jest na ziemi.
17. I rzek³ Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które ustanowi³em miêdzy mn¹ a wszelkim cia³em, które jest na ziemi.
18. Synami Noego, którzy wyszli z arki, byli: Sem, Cham i Jafet; a Cham by³ ojcem Kanaana.
19. Ci trzej byli synami Noego i z nich wywodzi siê ca³a ludnoœæ ziemi.
20. Noe, który by³ rolnikiem, pierwszy za³o¿y³ winnicê.
21. Gdy potem napi³ siê wina, upi³ siê i le¿a³ odkryty w namiocie swoim,
22. A Cham, ojciec Kanaana, zobaczy³ nagoœæ ojca swego i opowiedzia³ o tym poza namiotem obu swoim braciom.
23. Wtedy Sem i Jafet wziêli szatê, na³o¿yli j¹ sobie na ramiona i podeszli ty³em, i przykryli nagoœæ ojca swego, a poniewa¿ oblicza ich by³y odwrócone, nie widzieli nagoœci ojca swego.
24. A gdy Noe obudzi³ siê po upiciu siê winem i dowiedzia³ siê, co mu uczyni³ jego najm³odszy syn,
25. Rzek³: Niech bêdzie przeklêty Kanaan, niech bêdzie najni¿szym s³ug¹ braci swoich!
26. Potem rzek³: B³ogos³awiony niech bêdzie Pan, Bóg Sema, a Kanaan niech bêdzie s³ug¹ jego!
27. Niech da Bóg i Jafetowi przestrzeñ szerok¹ i niech zamieszka w namiotach Sema, a Kanaan niech bêdzie s³ug¹ ich!
28. Po potopie ¿y³ Noe trzysta piêædziesi¹t lat.
29. Noe ¿y³ wiêc dziewiêæset piêædziesi¹t lat i umar³.
*10
1. Oto dzieje rodu synów Noego: Sema, Chama i Jafeta, gdy po potopie urodzili siê im synowie.
2. Synami Jafeta s¹: Gomer, Magog, Madai, Jawan, Tubal, Meszech i Tiras.
3. Synami Gomera s¹: Aszkanaz, Rifat i Togarma.
4. Synami Jawana s¹: Elisza, Tarszisz, Kittim i Dodanim.
5. Od nich wywodzi³y siê narody wyspiarzy podzielone wed³ug swoich krajów i wed³ug swoich jêzyków i plemion w narodach swoich.
6. Synami Chama s¹: Kusz, Misraim, Put i Kanaan.
7. Synami Kusza s¹: Seba, Chawila, Sakata, Raema i Sabtecha. Synami Raemy s¹: Szeba i Dedan.
8. A Kusz zrodzi³ Nimroda, który by³ pierwszym mocarzem na ziemi.
9. By³ on dzielnym myœliwym przed Panem. Dlatego mówi siê: Dzielny myœliwy przed Panem jak Nimrod.
10. A zacz¹tkiem jego królestwa by³ Babilon, Erech, Akkad i Kalne w kraju Synear.
11. Z tego kraju wyruszy³ do Asyrii i zbudowa³ Niniwê i Rechowot-Ir, i Kalach
12. Oraz Resen, wielkie miasto miêdzy Niniw¹ a Kalach.
13. A Misraim zrodzi³ Ludytów, Anamitów, Lehabitów, Naftuchitów,
14. Patrusytów i Kasluchitów, od których pochodz¹ Filistyni, oraz Kaftorytów.
15. Kanaan zaœ zrodzi³ Sydona, swego pierworodnego, i Cheta,
16. Nadto Jebuzytów, Amorytów, Girgaszytów,
17. Chiwwitów, Arkitów, Synitów,
18. Arwadytów, Semarytów i Chamatytów. Potem rozproszy³y siê plemiona Kananejczyków.
19. Obszar Kananejczyków siêga³ od Sydonu w kierunku Gerary do Gazy, w kierunku Sodomy i Gomory, Admy i Seboim a¿ do Leszy.
20. To s¹ synowie Chama wed³ug ich plemion, jêzyków, krajów i narodów.
21. Lecz tak¿e i Semowi, praojcu wszystkich synów Hebera, starszemu bratu Jafeta, urodzili siê synowie.
22. Synami Sema s¹: Elam, Assur, Arpachszad, Lud i Aram.
23. Synami Arama s¹: Us, Chul, Geter i Masz.
24. Arpachszad zaœ zrodzi³ Szelacha, a Szelach zrodzi³ Hebera.
25. A Heberowi urodzili siê dwaj synowie: jeden mia³ na imiê Peleg, gdy¿ za jego czasów podzielili siê mieszkañcy ziemi, a imiê brata jego by³o Joktan.
26. A Joktan zrodzi³ Almodada, Szelefa, Chasarmaweta, Jeracha,
27. Hadorama, Uzala, Diklê,
28. Obala, Abimaela, Sabê,
29. Ofira, Chawilê i Jobaba; ci wszyscy byli synami Joktana.
30. A siedziba ich siêga³a od Meszy do Sefar w górach wschodnich.
31. To s¹ synowie Sema wed³ug ich plemion, jêzyków, krajów i narodów.
32. To s¹ plemiona synów Noego wed³ug rodów ich w narodach ich. Od nich to wywodzi³y siê narody na ziemi po potopie.
*11
1. Ca³a ziemia mia³a jeden jêzyk i jednakowe s³owa.
2. Podczas swojej wêdrówki ze wschodu znaleŸli równinê w kraju Synear i tam siê osiedlili.
3. I mówili jeden do drugiego: Nu¿e, wyrabiajmy ceg³ê i wypalajmy j¹ w ogniu! I u¿ywali ceg³y zamiast kamienia, a smo³y zamiast zaprawy.
4. Potem rzekli: Nu¿e, zbudujmy sobie miasto i wie¿ê, której szczyt siêga³by a¿ do nieba, i uczyñmy sobie imiê, abyœmy nie rozproszyli siê po ca³ej ziemi!
5. Wtedy zst¹pi³ Pan, aby zobaczyæ miasto i wie¿ê, które budowali ludzie.
6. I rzek³ Pan: Oto jeden lud i wszyscy maj¹ jeden jêzyk, a to dopiero pocz¹tek ich dzie³a. Teraz ju¿ dla nich nic nie bêdzie niemo¿liwe, cokolwiek zamierz¹ uczyniæ.
7. Przeto zst¹pmy tam i pomieszajmy ich jêzyk, aby nikt nie rozumia³ jêzyka drugiego!
8. I rozproszy³ ich Pan stamt¹d po ca³ej ziemi, i przestali budowaæ miasto.
9. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomiesza³ Pan jêzyk ca³ej ziemi i rozproszy³ ich stamt¹d po ca³ej powierzchni ziemi.
10. Oto dzieje rodu Sema: Gdy Sem mia³ sto lat, zrodzi³ Arpachszada w dwa lata po potopie.
11. Po zrodzeniu Arpachszada ¿y³ Sem piêæset lat i zrodzi³ synów i córki.
12. Gdy Arpachszad mia³ trzydzieœci piêæ lat, zrodzi³ Szelacha.
13. Po zrodzeniu Szelacha ¿y³ Arpachszad czterysta trzy lata i zrodzi³ synów i córki.
14. Gdy Szelach mia³ trzydzieœci lat, zrodzi³ Hebera.
15. Po zrodzeniu Hebera ¿y³ Szelach czterysta trzy lata i zrodzi³ synów i córki.
16. Gdy Heber mia³ trzydzieœci cztery lata, zrodzi³ Pelega.
17. Po zrodzeniu Pelega ¿y³ Heber czterysta trzydzieœci lat i zrodzi³ synów i córki.
18. Gdy Peleg mia³ trzydzieœci lat, zrodzi³ Reu.
19. Po zrodzeniu Reu ¿y³ Peleg dwieœcie dziewiêæ lat i zrodzi³ synów i córki.
20. Gdy Reu mia³ trzydzieœci dwa lata, zrodzi³ Seruga.
21. Po zrodzeniu Seruga ¿y³ Reu dwieœcie siedem lat i zrodzi³ synów i córki.
22. Gdy Serug mia³ trzydzieœci lat, zrodzi³ Nachora.
23. Po zrodzeniu Nachora ¿y³ Serug dwieœcie lat i zrodzi³ synów i córki.
24. Gdy Nachor mia³ dwadzieœcia dziewiêæ lat, zrodzi³ Teracha.
25. Po zrodzeniu Teracha ¿y³ Nachor sto dziewiêtnaœcie lat i zrodzi³ synów i córki.
26. Gdy Terach mia³ siedemdziesi¹t lat, zrodzi³ Abrama, Nachora i Harana.
27. A oto dzieje rodu Teracha: Terach zrodzi³ Abrama, Nachora i Harana, a Haran zrodzi³ Lota.
28. Haran zmar³ za ¿ycia ojca swego Teracha w ojczyŸnie swojej, w Ur chaldejskim.
29. Abram i Nachor pojêli sobie ¿ony. Imiê ¿ony Abrama by³o Saraj, a imiê ¿ony Nachora Milka, córka Harana, ojca Milki i ojca Jiski.
30. A Saraj by³a niep³odna, nie mia³a dzieci.
31. I wzi¹³ Terach syna swego Abrama i wnuka swego Lota, syna Harana, i synow¹ swoj¹ Saraj, ¿onê syna swego Abrama, i wyszed³ z nimi z Ur chaldejskiego, aby udaæ siê do ziemi Kanaan. Gdy przybyli do Haranu, zamieszkali tam.
32. Terach ¿y³ dwieœcie piêæ lat. I umar³ Terach w Haranie.
*12
1. I rzek³ Pan do Abrama: WyjdŸ z ziemi swojej i od rodziny swojej, i z domu ojca swego do ziemi, któr¹ ci wska¿ê.
2. A uczyniê z ciebie naród wielki i bêdê ci b³ogos³awi³, i uczyniê s³awnym imiê twoje, tak ¿e staniesz siê b³ogos³awieñstwem.
3. I bêdê b³ogos³awi³ b³ogos³awi¹cym tobie, a przeklinaj¹cych ciê przeklinaæ bêdê; i bêd¹ w tobie b³ogos³awione wszystkie plemiona ziemi.
4. Abram wybra³ siê w drogê, jak mu rozkaza³ Pan, i poszed³ z nim Lot. Abram mia³ siedemdziesi¹t piêæ lat, gdy wyszed³ z Haranu.
5. Wzi¹³ te¿ Abram ¿onê swoj¹ Saraj i Lota, bratanka swego, i ca³y ich dobytek, którego siê dorobili, i s³u¿bê, któr¹ nabyli w Haranie. Wyruszyli, aby siê udaæ do ziemi kanaanejskiej. I przybyli do Kanaanu.
6. Abram przeszed³ tê ziemiê a¿ do miejscowoœci Sychem, do dêbu More. Kananejczycy byli wówczas w tej ziemi.
7. I ukaza³ siê Pan Abramowi i rzek³: Ziemiê tê dam potomstwu twemu. Wtedy zbudowa³ tam o³tarz Panu, który mu siê ukaza³.
8. Stamt¹d wyruszy³ w góry na wschód od Betelu i rozbi³ swój namiot. Betel by³o z zachodu, a Ai ze wschodu. Tam zbudowa³ Panu o³tarz i wzywa³ imienia Pana.
9. Potem wêdrowa³ Abram coraz dalej do Negebu.
10. Kiedy zaœ nasta³ g³ód w tym kraju, Abram uda³ siê do Egiptu, aby siê tam zatrzymaæ jako przybysz, gdy¿ w kraju by³ wielki g³ód.
11. A gdy siê ju¿ zbli¿a³ do Egiptu, rzek³ do swej ¿ony Saraj: Wiem, ¿e jesteœ piêkn¹ kobiet¹.
12. Gdy wiêc zobacz¹ ciê Egipcjanie, powiedz¹: To jest jego ¿ona, i zabij¹ mnie, a ciebie zostawi¹ przy ¿yciu.
13. Mów wiêc, ¿e jesteœ moj¹ siostr¹, aby mi siê dobrze wiod³o ze wzglêdu na ciebie i abym dziêki tobie pozosta³ przy ¿yciu.
14. Gdy Abram przyby³ do Egiptu, zobaczyli Egipcjanie, ¿e ta kobieta by³a bardzo piêkna.
15. A gdy ujrzeli j¹ dworzanie faraona, wychwalali j¹ wobec faraona, i zabrano tê kobietê do pa³acu faraona.
16. Ze wzglêdu na ni¹ wyœwiadcza³ Abramowi dobrodziejstwa, tak ¿e mia³ owce, byd³o, os³y, niewolników i niewolnice, oœlice i wielb³¹dy.
17. Lecz Pan dotkn¹³ faraona i jego dom ciê¿kimi plagami z powodu Saraj, ¿ony Abrama.
18. Wezwa³ wiêc faraon Abrama i rzek³: Có¿eœ mi to uczyni³? Dlaczego nie oznajmi³eœ mi, ¿e ona jest ¿on¹ twoj¹?
19. Dlaczego powiedzia³eœ: Ona jest siostr¹ moj¹, tak ¿e wzi¹³em j¹ sobie za ¿onê? A teraz, tu jest ¿ona twoja, weŸ j¹ i odejdŸ.
20. Potem rozkaza³ faraon ludziom swoim, aby odprowadzili go wraz z ¿on¹ jego i wszystkim, co do niego nale¿a³o.
*13
1. Wyruszy³ tedy Abram z Egiptu z ¿on¹ swoj¹ i wszystkim, co do niego nale¿a³o, do Negebu, a Lot by³ z nim.
2. A Abram by³ ju¿ bardzo zasobny w trzody, srebro i z³oto.
3. I wêdrowa³, zatrzymuj¹c siê na postojach, z Negebu a¿ do Betelu, do miejsca, gdzie poprzednio by³ jego namiot, miêdzy Betelem i Ai,
4. Do miejsca, gdzie przedtem zbudowa³ o³tarz. Tam wzywa³ Abram imienia Pana.
5. Równie¿ Lot, który wêdrowa³ z Abramem, mia³ owce, byd³o i namioty.
6. Lecz kraj nie móg³ ich obu utrzymaæ, bo dobytek ich by³ tak wielki, ¿e nie mogli przebywaæ razem.
7. Miêdzy pasterzami stad Abrama a pasterzami stad Lota powsta³ spór. A Kananejczycy i Peryzyci mieszkali wówczas w kraju.
8. Wtedy rzek³ Abram do Lota: Niech¿e nie bêdzie sporu miêdzy mn¹ a tob¹ i miêdzy pasterzami moimi a twoimi, jesteœmy przecie¿ braæmi.
9. Czy¿ ca³y kraj nie stoi przed tob¹ otworem? Od³¹cz siê wiêc ode mnie! Jeœli chcesz pójœæ w lewo, ja pójdê w prawo, a jeœli chcesz pójœæ w prawo, ja pójdê w lewo.
10. Wtedy Lot podniós³szy oczy, widzia³, ¿e ca³y okrêg nadjordañski - zanim Pan zniszczy³ Sodomê i Gomorê - by³ obfity w wodê, jak ogród Pana, jak ziemia egipska, a¿ do Soaru.
11. I wybra³ sobie Lot ca³y okrêg nadjordañski. I wyruszy³ Lot na wschód. Tak rozstali siê obaj ci mê¿owie.
12. Abram zamieszka³ w ziemi kanaanejskiej, natomiast Lot przebywa³ w miastach okrêgu nadjordañskiego i rozbija³ swe namioty a¿ do Sodomy.
13. A mieszkañcy Sodomy byli Ÿli i bardzo grzeszni wobec Pana.
14. I rzek³ Pan do Abrama po od³¹czeniu siê Lota od niego: Podnieœ oczy swoje i spojrzyj z miejsca, na którym jesteœ, na pó³noc i na po³udnie, na wschód i na zachód,
15. Bo ca³¹ tê ziemiê, któr¹ widzisz, dam tobie i potomstwu twemu na wieki,
16. I rozmno¿ê potomstwo twoje jak proch ziemi, tak ¿e jeœli kto zdo³a policzyæ proch ziemi, równie¿ potomstwo twoje bêdzie mog³o byæ policzone.
17. Wstañ i przejdŸ ten kraj wzd³u¿ i wszerz, bo tobie go dam.
18. Wtedy Abram zwin¹³ namioty i przyby³, by zamieszkaæ w d¹browie Mamre pod Hebronem. Tam zbudowa³ Panu o³tarz.
*14
1. W czasach Amrafela, króla Synearu, Arioch, król Ellasaru, Kedorlaomer, król Elamu, i Tidal, król narodów,
2. Prowadzili wojnê z Ber¹, królem Sodomy, i z Birsz¹, królem Gomory, z Szinabem, królem Admy, z Szemeberem, królem Seboim, i z królem miasta Beli, czyli Soaru.
3. Wszyscy oni zeszli siê w dolinie Syddim, gdzie teraz jest Morze S³one.
4. Przez dwanaœcie lat podlegali Kedorlaomerowi, lecz w trzynastym roku zbuntowali siê.
5. W czternastym roku wyruszy³ Kedorlaomer oraz królowie, którzy byli z nim, i pobili Refaitów w Aszterot-Karnaim, Zuzytów w Ham i Emitów na równinie Kiriataim,
6. I Chorytów w ich górach Seir a¿ do El-Paran, które jest na granicy pustyni.
7. Potem zawrócili i przybyli do En-Miszpat, czyli do Kadesz, i zniszczyli ca³y kraj Amalekitów, a tak¿e Amorytów, którzy mieszkali w Chasason-Tamar.
8. Wtedy wyruszy³ król Sodomy i królowie Gomory, Admy, Seboim i Beli, czyli Soaru i uszykowali siê w dolinie Syddim do walki z nimi,
9. Mianowicie z Kedorlaomerem, królem Elamu, i Tidalem, królem narodów, i Amrafelem, królem Synearu, i Ariochem, królem Ellasaru, czterech królów przeciwko piêciu.
10. A w dolinie Syddim by³o wiele do³ów ze smo³¹ ziemn¹. Tote¿ gdy królowie Sodomy i Gomory uciekali, wpadli tam, a pozostali uciekli w góry.
11. Wtedy zabrawszy ca³e mienie Sodomy i Gomory oraz wszystk¹ ich ¿ywnoœæ, odeszli.
12. Zabrali tak¿e Lota, bratanka Abrama, i jego dobytek i odeszli; mieszka³ bowiem w Sodomie.
13. I przyszed³ pewien uchodŸca, i oznajmi³ to Abramowi Hebrajczykowi, który mieszka³ w d¹browie Amoryty imieniem Mamre, brata Eszkola i Anera, sprzymierzeñców Abrama.
14. Gdy Abram us³ysza³, ¿e bratanka jego wziêto do niewoli, uzbroi³ swoich trzystu osiemnastu wypróbowanych ludzi, urodzonych w jego domu i ruszy³ w poœcig a¿ do Dan.
15. Potem podzieliwszy swój oddzia³, napad³ na nich w nocy ze s³ugami swymi, pobi³ ich i œciga³ a¿ do Choby, na pó³noc od Damaszku.
16. Tak odzyska³ ca³y dobytek. Równie¿ przyprowadzi³ na powrót Lota, bratanka swego, i jego dobytek, a tak¿e kobiety i ludzi.
17. A gdy wraca³ po zwyciêstwie nad Kedorlaomerem i królami, którzy z nim byli, wyszed³ mu na spotkanie król Sodomy do doliny Szewe, doliny królewskiej.
18. Melchisedek zaœ, król Salemu, wyniós³ chleb i wino. A by³ on kap³anem Boga Najwy¿szego.
19. I b³ogos³awi³ mu, mówi¹c: Niech bêdzie b³ogos³awiony Abram przez Boga Najwy¿szego, stworzyciela nieba i ziemi!
20. I niech bêdzie b³ogos³awiony Bóg Najwy¿szy, który wyda³ nieprzyjació³ twoich w rêce twoje! A Abram da³ mu dziesiêcinê ze wszystkiego.
21. Wtedy rzek³ król Sodomy do Abrama: Daj mi ludzi, a zabierz sobie dobytek!
22. Lecz Abram odpowiedzia³ królowi Sodomy: Podnoszê rêkê sw¹ do Pana, Boga Najwy¿szego, stworzyciela nieba i ziemi,
23. ¯e nie wezmê ani nitki, ani rzemyka sanda³ów, ani niczego z tego wszystkiego, co nale¿y do ciebie, abyœ nie móg³ powiedzieæ: To ja wzbogaci³em Abrama.
24. Nie chcê nic, oprócz tego, co spo¿yli s³udzy oraz dzia³u nale¿nego mê¿om, którzy poszli ze mn¹, Anerowi, Eszkolowi i Mamremu; niech oni wezm¹ swój dzia³.
*15
1. Po tych wydarzeniach dosz³o Abrama w widzeniu nastêpuj¹ce s³owo Pana: Nie bój siê, Abramie, Jam tarcz¹ twoj¹; zap³ata twoja bêdzie sowita!
2. Wtedy Abram odpowiedzia³: Panie Bo¿e, có¿ mi mo¿esz daæ, gdy ja schodzê bezdzietny, a dziedzicem domu mego bêdzie Eliezer z Damaszku.
3. Potem rzek³ Abram: Przecie¿ nie da³eœ mi potomstwa, wiêc mój domownik bêdzie dziedzicem moim.
4. Wówczas dosz³o go s³owo Pana: Nie ten bêdzie dziedzicem twoim, lecz ten, który bêdzie pochodzi³ z wnêtrznoœci twoich, bêdzie dziedzicem twoim.
5. Potem wyprowadzi³ go na dwór i rzek³: Spójrz ku niebu i policz gwiazdy, jeœli mo¿esz je policzyæ! I rzek³ do niego: Tak liczne bêdzie potomstwo twoje.
6. Wtedy uwierzy³ Panu, a On poczyta³ mu to ku usprawiedliwieniu.
7. Potem rzek³ do niego: Jam jest Pan, który ciê wywiód³ z Ur chaldejskiego, aby ci daæ tê ziemiê w posiadanie.
8. A on odpowiedzia³: Panie Bo¿e, po czym poznam, ¿e j¹ posi¹dê?
9. On zaœ rzek³: SprowadŸ mi trzyletni¹ ja³ówkê i trzyletni¹ kozê, i trzyletniego barana, nadto synogarlicê i go³êbicê.
10. I sprowadzi³ mu to wszystko, i rozci¹³ na po³y, i po³o¿y³ jedn¹ po³aæ naprzeciw drugiej, lecz ptaków nie dzieli³.
11. Wtedy zlecia³y ptaki drapie¿ne do padliny, lecz Abram je odpêdzi³.
12. A gdy zachodzi³o s³oñce, ogarn¹³ Abrama twardy sen, wtedy te¿ opad³y go lêk i g³êboka ciemnoœæ.
13. I rzek³ do Abrama: Wiedz dobrze, ¿e potomstwo twoje przebywaæ bêdzie jako przychodnie w ziemi, która do nich nale¿eæ nie bêdzie i bêd¹ tam niewolnikami, i bêd¹ ich ciemiê¿yæ przez czterysta lat.
14. Lecz Ja tak¿e s¹dziæ bêdê naród, któremu jako niewolnicy s³u¿yæ bêd¹; a potem wyjd¹ z wielkim dobytkiem.
15. A ty odejdziesz do ojców swoich w pokoju i bêdziesz pogrzebany w póŸnej staroœci.
16. Lecz dopiero czwarte pokolenie wróci tutaj, gdy¿ przed tym czasem nie dope³ni siê wina Amorytów.
17. A gdy s³oñce zasz³o i nasta³a ciemnoœæ, oto ukaza³ siê dymi¹cy piec i p³on¹ca pochodnia, które przesuwa³y siê miêdzy owymi po³aciami.
18. W dniu tym zawar³ Pan przymierze z Abramem, mówi¹c: Potomstwu twemu dajê tê ziemiê, od rzeki egipskiej a¿ do wielkiej rzeki Eufrat:
19. Kenitów i Kenizytów, i Kadmonitów,
20. I Chetytów, i Peryzytów, i Refaitów,
21. I Amorytów, i Kananejczyków, i Girgazytów, i Jebuzytów.
*16
1. A Saraj, ¿ona Abrama, nie urodzi³a mu dzieci, lecz mia³a niewolnicê, Egipcjankê, imieniem Hagar.
2. Rzek³a wiêc Saraj do Abrama: Oto Pan odmówi³ mi potomstwa, obcuj, proszê, z niewolnic¹ moj¹, mo¿e z niej bêdê mia³a dzieci. I us³ucha³ Abram rady Saraj.
3. Wziê³a wiêc Saraj, ¿ona Abrama, niewolnicê sw¹ Hagar, Egipcjankê - by³o to po dziesiêciu latach pobytu Abrama w ziemi kanaanejskiej - i da³a j¹ za ¿onê mê¿owi swemu, Abramowi.
4. A on obcowa³ z Hagar, i poczê³a. Lecz gdy spostrzeg³a, ¿e poczê³a, zaczê³a pogardzaæ pani¹ swoj¹.
5. Wtedy rzek³a Saraj do Abrama: Krzywdy mojej tyœ winien! Ja sama da³am niewolnicê moj¹ tobie za ¿onê, a ona, gdy spostrzeg³a, ¿e poczê³a, zaczê³a mn¹ pogardzaæ! Niech Pan bêdzie sêdzi¹ miêdzy mn¹ a tob¹.
6. Na to rzek³ Abram do Saraj: Oto niewolnica twoja jest w rêku twoim, zrób z ni¹, co ci siê podoba! A gdy j¹ Saraj chcia³a upokorzyæ, uciek³a od niej.
7. I znalaz³ j¹ anio³ Pañski przy Ÿródle wód na pustyni, przy Ÿródle na drodze do Szur,
8. I rzek³: Hagar, niewolnico Saraj, sk¹d przychodzisz i dok¹d idziesz? A ona odpowiedzia³a: Uciek³am przed pani¹ moj¹ Saraj.
9. Na to rzek³ do niej anio³ Pañski: Wróæ do swej pani i oddaj siê pod jej w³adzê!
10. Rzek³ jeszcze do niej anio³ Pañski: Rozmno¿ê bardzo potomstwo twoje, tak i¿ z powodu mnogoœci nie bêdzie go mo¿na policzyæ.
11. Nadto rzek³ do niej anio³ Pañski: Oto poczê³aœ i urodzisz syna, i nazwiesz go Ismael, bo Pan us³ysza³ o niedoli twojej.
12. Bêdzie to cz³owiek dziki, rêka jego bêdzie przeciwko wszystkim, a rêka wszystkich bêdzie przeciwko niemu, i bêdzie nastawa³ na wszystkich pobratymców swoich.
13. I nazwa³a Pana, który mówi³ do niej: Tyœ Bóg, który mnie widzi, bo mówi³a: Wszak ogl¹da³am tutaj tego, który mnie widzi!
14. Dlatego nazwano tê studniê Studni¹ ¯yj¹cego, który mnie widzi. Jest ona miêdzy Kadesz a Bered.
15. Potem Hagar urodzi³a Abramowi syna. Abram nada³ synowi swemu, którego urodzi³a Hagar, imiê Ismael.
16. A Abram mia³ osiemdziesi¹t szeœæ lat, gdy Hagar urodzi³a mu Ismaela.
*17
1. A gdy Abram mia³ dziewiêædziesi¹t dziewiêæ lat, ukaza³ siê Pan Abramowi i rzek³ do niego: Jam jest Bóg Wszechmog¹cy, trwaj w spo³ecznoœci ze mn¹ i b¹dŸ doskona³y!
2. Ustanowiê bowiem przymierze miêdzy mn¹ a tob¹ i dam ci bardzo liczne potomstwo.
3. Wtedy Abram pad³ na oblicze swoje, a Bóg tak do niego mówi³:
4. Oto przymierze moje z tob¹ jest takie: Staniesz siê ojcem wielu narodów.
5. Nie bêdziesz ju¿ odt¹d nazywa³ siê Abram, lecz imiê twoje bêdzie Abraham, gdy¿ ustanowi³em ciê ojcem mnóstwa narodów.
6. Rozmno¿ê wiêc ciebie nad miarê i wywiodê z ciebie narody, i królowie pochodziæ bêd¹ od ciebie.
7. I ustanowiê przymierze moje miêdzy mn¹ a tob¹ i potomkami twoimi po tobie wed³ug pokoleñ ich jako przymierze wieczne, abym by³ Bogiem twoim i potomstwa twego po tobie.
8. Ziemiê, na której przebywasz jako przychodzieñ, ca³¹ ziemiê kanaanejsk¹ dam tobie i potomstwu twemu po tobie na wieczne posiadanie i bêdê Bogiem ich.
9. Nadto rzek³ Bóg do Abrahama: Ty zaœ, a po tobie wszystkie pokolenia, dochowujcie przymierza mego.
10. A to jest przymierze moje, przymierze miêdzy mn¹ a wami i potomstwem twoim po tobie, którego macie dochowaæ: obrzezany zostanie u was ka¿dy mê¿czyzna.
11. Obrze¿ecie mianowicie cia³o napletka waszego i bêdzie to znakiem przymierza miêdzy mn¹ a wami.
12. Ka¿de wasze dzieciê p³ci mêskiej, po wszystkie pokolenia, gdy bêdzie mia³o osiem dni, ma byæ obrzezane; podobnie te¿ wszystkie inne dzieci, zarówno urodzone w domu jak i nabyte za pieni¹dze od jakiegokolwiek cudzoziemca, który nie jest z potomstwa twego,
13. Obrzezany ma byæ; zarówno urodzony w domu twoim jak i nabyty przez ciebie za pieni¹dze. I bêdzie przymierze moje na ciele waszym jako przymierze wieczne.
14. A nieobrzezany mê¿czyzna, który nie bêdzie mia³ obrzezanego cia³a napletka swego, bêdzie wytêpiony z ludu swego, bo z³ama³ przymierze moje.
15. Potem rzek³ Bóg do Abrahama: Saraj, swej ¿ony, nie bêdziesz nazywa³ Saraj, lecz imiê jej bêdzie Sara.
16. Bêdê jej b³ogos³awi³ i dam ci z niej syna. Bêdê jej b³ogos³awi³ i stanie siê matk¹ narodów, od niej pochodziæ bêd¹ królowie narodów.
17. Wtedy Abraham pad³ na oblicze swoje i rozeœmia³ siê, bo pomyœla³ w sercu swoim: Czy¿ stuletniemu mo¿e siê urodziæ dziecko? I czy¿ Sara, dziewiêædziesiêcioletnia, mo¿e rodziæ?
18. I rzek³ Abraham do Boga: Oby tylko Ismael pozosta³ przy ¿yciu przed twoim obliczem!
19. Na to rzek³ Bóg: Nie! Ale ¿ona twoja Sara urodzi ci syna i nazwiesz go imieniem Izaak, a Ja ustanowiê przymierze moje z nim jako przymierze wieczne dla jego potomstwa po nim.
20. Co do Ismaela, wys³ucha³em ciê: Oto pob³ogos³awiê mu i rozpleniê go, i rozmno¿ê go nad miarê. Zrodzi on dwunastu ksi¹¿¹t, i uczyniê z niego naród wielki.
21. Ale przymierze moje ustanowiê z Izaakiem, którego urodzi ci Sara o tym samym czasie w roku nastêpnym.
22. I przesta³ z nim mówiæ. I odszed³ Bóg od Abrahama w górê.
23. Wtedy Abraham wzi¹³ syna swego Ismaela i wszystkich urodzonych w swym domu, i wszystkich nabytych za pieni¹dze, wszystkich mê¿czyzn wœród swych domowników i obrzeza³ napletki ich tego samego dnia, jak mu nakaza³ Bóg.
24. A mia³ Abraham dziewiêædziesi¹t dziewiêæ lat, gdy obrzezano jego napletek.
25. Ismael zaœ, syn jego, mia³ trzynaœcie lat, gdy obrzezano jego napletek.
26. Tego samego dnia zostali obrzezani Abraham i jego syn Ismael.
27. Wszyscy te¿ mê¿czyŸni jego domu, zarówno urodzeni w domu jak i nabyci za pieni¹dze od cudzoziemców, zostali obrzezani z nim.
*18
1. Potem ukaza³ mu siê Pan w d¹browie Mamre, gdy siedzia³ u wejœcia do namiotu w skwarne po³udnie.
2. A podniós³szy oczy, ujrza³ trzech mê¿ów, którzy stanêli przed nim. Ujrzawszy ich, wybieg³ od wejœcia do namiotu na ich spotkanie i pok³oniwszy siê a¿ do ziemi,
3. Rzek³: Panie, jeœlim znalaz³ ³askê w oczach twoich, nie omijaj, proszê, s³ugi swego.
4. Pozwól, by przyniesiono trochê wody, abyœcie obmyli nogi wasze; potem odpocznijcie pod drzewem.
5. Przyniosê te¿ kawa³ek chleba, abyœcie siê posilili. Wszak po to wst¹piliœcie do s³ugi waszego. Potem mo¿ecie pójœæ dalej. Wtedy oni rzekli: Uczyñ tak, jak powiedzia³eœ!
6. I poœpieszy³ Abraham do namiotu, do Sary, i rzek³: Rozczyñ szybko trzy miary wybornej m¹ki i zrób placki!
7. Potem pobieg³ Abraham do byd³a, wzi¹³ m³ode, delikatne i dobre cielê i da³ je s³udze, który œpiesznie je przyrz¹dzi³.
8. Wzi¹³ tak¿e mas³o, mleko i cielê, które przyrz¹dzi³, i postawi³ przed nimi. Sam stan¹³ przy nich pod drzewem, a oni jedli.
9. Wtedy rzekli do niego: Gdzie jest Sara, ¿ona twoja? A on odpowiedzia³: W tym oto namiocie.
10. Tedy rzek³: Na pewno wrócê do ciebie za rok o tym samym czasie, a wtedy ¿ona twoja Sara bêdzie mia³a syna. Sara zaœ pods³uchiwa³a u wejœcia do namiotu, które by³o za nim.
11. A Abraham i Sara byli starzy, w podesz³ym wieku. Usta³o zaœ ju¿ u Sary to, co zwykle bywa u kobiet.
12. Tote¿ rozeœmia³a siê Sara sama do siebie, mówi¹c: Teraz, gdy siê zestarza³am, mam tej rozkoszy za¿ywaæ! I pan mój jest stary!
13. Na to rzek³ Pan do Abrahama: Dlaczego to rozeœmia³a siê Sara, mówi¹c: Czy¿bym naprawdê mog³a jeszcze rodziæ, gdy siê zestarza³am?
14. Czy jest cokolwiek niemo¿liwego dla Pana? W oznaczonym czasie za rok wrócê do ciebie, a Sara bêdzie mia³a syna.
15. Wtedy Sara zapar³a siê, mówi¹c: Nie œmia³am siê, bo siê ba³a. Ale On rzek³: Nieprawda, œmia³aœ siê.
16. Potem wyruszyli stamt¹d owi mê¿owie i skierowali siê ku Sodomie. Abraham zaœ szed³ z nimi, aby ich odprowadziæ.
17. A Pan mówi³: Czy mam zataiæ przed Abrahamem to, co zamierzam uczyniæ?
18. Wszak z Abrahama na pewno wywodziæ siê bêdzie wielki i potê¿ny naród, i przez niego bêd¹ b³ogos³awione wszystkie narody ziemi.
19. Wybra³em go bowiem, aby nakaza³ synom swoim i domowi swemu po sobie strzec drogi Pana, aby zachowywali sprawiedliwoœæ i prawo, tak i¿by Pan móg³ wype³niæ wzglêdem Abrahama to, co o nim powiedzia³.
20. Potem rzek³ Pan: Wielki rozlega siê krzyk przeciwko Sodomie i Gomorze, ¿e grzech ich jest bardzo ciê¿ki.
21. Zst¹piê wiêc i zobaczê, czy postêpowali we wszystkim tak, jak g³osi krzyk, który doszed³ do mnie, czy nie; muszê to wiedzieæ!
22. Potem odwrócili siê mê¿owie i poszli stamt¹d do Sodomy. Abraham zaœ sta³ nadal przed Panem,
23. A zbli¿ywszy siê, Abraham rzek³: Czy rzeczywiœcie zg³adzisz sprawiedliwego wespó³ z bezbo¿nym?
24. Mo¿e jest w tym mieœcie piêædziesiêciu sprawiedliwych; czy tak¿e ich zg³adzisz i nie przebaczysz miejscu temu przez wzgl¹d na piêædziesiêciu sprawiedliwych, którzy s¹ w nim?
25. Nie dopuœæ, byœ mia³ uczyniæ coœ podobnego, by uœmierciæ sprawiedliwego wespó³ z bezbo¿nym, by sprawiedliwego spotka³o to samo, co bezbo¿nego. Nie dopuœæ do tego! Czy¿ ten, który jest sêdzi¹ ca³ej ziemi, nie ma stosowaæ prawa?
26. I rzek³ Pan: Jeœli znajdê w mieœcie Sodomie piêædziesiêciu sprawiedliwych, przebaczê ca³emu miejscu ze wzglêdu na nich.
27. Odpowiedzia³ Abraham i rzek³: Oto oœmielam siê jeszcze mówiæ do Pana mego, choæ jestem prochem i popio³em.
28. Mo¿e zabraknie piêciu do tych piêædziesiêciu sprawiedliwych, czy zniszczysz ca³e miasto z powodu tych piêciu? I rzek³: Nie zniszczê, je¿eli znajdê tam czterdziestu piêciu.
29. Na to ponownie odezwa³ siê do niego i rzek³: Mo¿e znajdzie siê tam czterdziestu. I odpowiedzia³: Nie uczyniê ze wzglêdu na tych czterdziestu.
30. I rzek³: Niech nie gniewa siê Pan, proszê, ¿e jeszcze mówiê: Mo¿e znajdzie siê tam trzydziestu. I odpowiedzia³: Nie uczyniê, jeœli znajdê tam trzydziestu.
31. I rzek³: Oto oœmielam siê jeszcze mówiæ do Pana: Mo¿e znajdzie siê tam dwudziestu. I odpowiedzia³: Nie zniszczê ze wzglêdu na tych dwudziestu.
32. I rzeki: Niechaj nie gniewa siê Pan, proszê, gdy jeszcze raz mówiæ bêdê: Mo¿e znajdzie siê tam dziesiêciu. I odpowiedzia³: Nie zniszczê ze wzglêdu na tych dziesiêciu.
33. I odszed³ Pan, gdy skoñczy³ rozmowê z Abrahamem. Abraham zaœ wróci³ do miejsca swego.
*19
1. Pod wieczór przyszli dwaj anio³owie do Sodomy, a Lot siedzia³ w bramie Sodomy. Gdy ich Lot ujrza³, powsta³, by wyjœæ na ich spotkanie, i pok³oni³ siê a¿ do ziemi,
2. I rzek³: proszê, panowie moi, wst¹pcie do domu s³ugi waszego i przenocujcie. Umyjcie nogi wasze, a wczesnym rankiem wstaniecie i mo¿ecie pójœæ drog¹ swoj¹. I odpowiedzieli: Nie, bêdziemy nocowali na dworze.
3. Lecz on bardzo nalega³ na nich; wst¹pili wiêc do niego i weszli do domu jego. A on wyprawi³ im ucztê, upiek³ przaœniki i jedli.
4. Zanim siê po³o¿yli, mieszkañcy miasta, mê¿owie Sodomy, od najm³odszego do najstarszego, otoczyli dom, ca³a ludnoœæ z najdalszych stron,
5. Wywo³ali Lota i rzekli do niego: Gdzie s¹ ci mê¿owie, którzy przyszli do ciebie tej nocy? WyprowadŸ ich do nas, abyœmy z nimi poigrali.
6. Wtedy Lot wyszed³ do nich do bramy, zamkn¹³ drzwi za sob¹.
7. I rzek³: Bracia moi, proszê, nie czyñcie nic z³ego!
8. Oto mam dwie córki, które jeszcze nie pozna³y mê¿czyzny, wyprowadzê je do was, a wy czyñcie z nimi, co wam siê podoba, tylko tym mê¿om nic nie czyñcie, bo weszli pod cieñ strzechy mojej.
9. Ale oni odparli: IdŸ precz! I mówili: Jeden jedyny przyszed³ tu jako przybysz, a teraz chce byæ sêdzi¹. Post¹pimy z tob¹ gorzej ni¿ z nimi. Potem bardzo napierali na tego mê¿a, na Lota, i podeszli, aby wy³amaæ drzwi.
10. Ale owi mê¿owie wysunêli rêce swoje i wci¹gnêli Lota do domu, a drzwi zamknêli,
11. A mê¿ów, którzy byli u drzwi domu, od najm³odszego do najstarszego, porazili œlepot¹ tak, ¿e daremnie siê trudzili, by znaleŸæ drzwi.
12. Wtedy mê¿owie ci rzekli do Lota: Kogokolwiek masz tu jeszcze w tym mieœcie, ziêciów, synów lub córki oraz wszystko, co do ciebie nale¿y, wyprowadŸ z tego miejsca.
13. Zniszczymy bowiem to miejsce, gdy¿ g³oœna jest na nich skarga przed Panem i pos³a³ nas Pan, abyœmy je zniszczyli.
14. Wyszed³ tedy Lot i powiedzia³ ziêciom swoim, którzy mieli poj¹æ jego córki za ¿ony, mówi¹c: Wstañcie, wyjdŸcie z tego miejsca, bo Pan zniszczy to miasto! Ale ziêciom wydawa³o siê, ¿e ¿artuje.
15. A gdy wzesz³a zorza, przynaglali anio³owie Lota, mówi¹c: Wstañ, weŸ ¿onê swoj¹ i dwie córki, które siê tu znajduj¹, byœ nie zgin¹³ wskutek winy tego miasta.
16. Lecz gdy siê oci¹ga³, wziêli go owi mê¿owie za rêkê i ¿onê jego za rêkê, i obie córki jego za rêkê, bo Pan chcia³ go oszczêdziæ, i wyprowadzili go, i pozostawili poza miastem.
17. A gdy ich wyprowadzili poza miasto, rzek³ jeden: Ratuj siê, bo chodzi o ¿ycie twoje; nie ogl¹daj siê za siebie i nie zatrzymuj siê w ca³ym tym okrêgu; uchodŸ w góry, abyœ nie zgin¹³.
18. A Lot rzek³ do nich: Nie, Panie!
19. Oto s³uga twój znalaz³ przychylnoœæ w oczach twoich i okaza³eœ wielk¹ ³askê wobec mnie, zachowuj¹c mnie przy ¿yciu. Lecz ja nie zd¹¿ê ujœæ w góry, zanim mnie nie dosiêgnie nieszczêœcie i umrê.
20. Oto jest miasto w pobli¿u, do którego mogê uciec. Jest ono ma³e. Pozwól mi, proszê, tam uciekaæ. Choæ jest ono ma³e, w nim ocalê ¿ycie.
21. I rzek³ do niego: Oto i w tej sprawie biorê wzgl¹d na ciebie: Nie zniszczê tego miasta, o którym mówi³eœ.
22. Schroñ siê tam szybko, bo nie mogê nic uczyniæ, dopóki tam nie wejdziesz! Dlatego to miasto nazywa siê Soar.
23. Gdy s³oñce wzesz³o nad ziemi¹, Lot wszed³ do Soaru.
24. Wtedy Pan spuœci³ na Sodomê i Gomorê deszcz siarki i ognia, sam Pan z nieba,
25. I zniszczy³ owe miasta i ca³y okr¹g, i wszystkich mieszkañców owych miast oraz roœlinnoœæ ziemi.
26. Lecz ¿ona Lota obejrza³a siê za siebie i sta³a siê s³upem soli.
27. Abraham zaœ, wstawszy wczeœnie rano, uda³ siê na to miejsce, gdzie sta³ przed Panem.
28. I spojrzawszy na Sodomê i Gomorê, i na ca³¹ tê okolicê, ujrza³, ¿e dym wznosi³ siê z ziemi, jak dym z pieca.
29. A Bóg, niszcz¹c miasta tego okrêgu, wspomnia³ na Abrahama i ocali³ Lota od zag³ady, gdy niszczy³ miasta, w których mieszka³ Lot.
30. Potem wyszed³ Lot z Soaru i zamieszka³ w górach, a z nim dwie jego córki. Ba³ siê bowiem mieszkaæ w Soarze. Zamieszka³ wiêc w jaskini on i dwie jego córki.
31. Wtedy rzek³a starsza do m³odszej: Ojciec nasz jest stary, a nie ma w tym kraju mê¿czyzny, który by obcowa³ z nami wed³ug zwyczaju ca³ej ziemi.
32. PójdŸ, upójmy ojca naszego winem i œpijmy z nim, aby zachowaæ potomstwo z ojca naszego.
33. Upoi³y wiêc ojca swego winem tej nocy. A starsza wesz³a i spa³a ze swym ojcem, ale on nie wiedzia³ ani kiedy siê po³o¿y³a, ani kiedy wsta³a.
34. Nazajutrz rzek³a starsza do m³odszej: Oto spa³am minionej nocy z ojcem swoim. Upójmy go winem tak¿e tej nocy, potem wejdŸ ty i œpij z nim, a zachowamy z ojca naszego potomstwo.
35. Upoi³y tedy ojca swego winem równie¿ i tej nocy, a m³odsza posz³a i spa³a z nim. Ale on nie wiedzia³ ani kiedy siê po³o¿y³a, ani kiedy wsta³a.
36. Tak wiêc poczê³y obie córki Lota z ojca swego.
37. Starsza urodzi³a syna i nazwa³a go Moab. On jest praojcem dzisiejszych Moabitów.
38. M³odsza tak¿e urodzi³a syna i nazwa³a go Ben-Ammi. On jest praojcem dzisiejszych Ammonitów.
*20
1. Potem wyruszy³ stamt¹d Abraham do ziemi Negeb i mieszka³ miêdzy Kadesz i Szur, a nastêpnie przebywa³ w Gerar.
2. I mawia³ Abraham o swej ¿onie Sarze: Ona jest moj¹ siostr¹. Tote¿ Abimelech, król Geraru, pos³a³ i wzi¹³ Sarê.
3. Ale Bóg przyszed³ do Abimelecha we œnie tej nocy i rzek³ mu: Umrzesz z powodu kobiety, któr¹ wzi¹³eœ, bo jest zamê¿na.
4. Poniewa¿ Abimelech nie obcowa³ z ni¹, rzek³: Panie! Czy i ludzi sprawiedliwych chcesz zabiæ?
5. Wszak on sam powiedzia³ mi: Ona jest moj¹ siostr¹. A ona te¿ mówi³a: On jest moim bratem. Uczyni³em to w prostocie serca mojego i czystymi d³oñmi.
6. Wtedy rzek³ mu Bóg we œnie: Równie¿ Ja wiem, ¿e uczyni³eœ to w prostocie serca swego. Tote¿ Ja ciê uchroni³em, abyœ nie zgrzeszy³ przeciwko mnie, i nie dopuœci³em, abyœ jej dotkn¹³.
7. Teraz wiêc zwróæ ¿onê tego mê¿a, bo jest prorokiem. On bêdzie modli³ siê za ciebie, abyœ ¿y³. Jeœli zaœ jej nie zwrócisz, to wiedz, ¿e na pewno umrzesz ty i wszyscy twoi.
8. Wtedy Abimelech wstawszy wczeœnie rano zwo³a³ wszystkich dworzan swoich i opowiedzia³ im to wszystko; a mê¿owie ci przestraszyli siê bardzo.
9. Potem wezwa³ Abimelech Abrahama i rzek³ mu: Có¿eœ nam uczyni³? I có¿ ci zawini³em, ¿eœ œci¹gn¹³ na mnie i na moje królestwo wielki grzech? Post¹pi³eœ ze mn¹, jak nie godzi siê postêpowaæ.
10. I rzek³ jeszcze Abimelech do Abrahama: Do czego zmierza³eœ, ¿e to uczyni³eœ?
11. Abraham zaœ odpowiedzia³: Powiedzia³em sobie: Zaiste, nie ma bojaŸni Bo¿ej na tym miejscu i zabij¹ mnie z powodu ¿ony mojej.
12. Zreszt¹, ona jest naprawdê siostr¹ moj¹, jest córk¹ ojca mojego, choæ nie córk¹ matki mojej; pomimo to zosta³a ¿on¹ moj¹.
13. Gdy wiêc Bóg wyprawi³ mnie na wêdrówkê z domu ojca mego, rzek³em do niej: Tê przys³ugê bêdziesz mi wyœwiadcza³a: Wszêdzie, gdzie przyjdziemy, powiesz o mnie: On jest bratem moim.
14. Wtedy Abimelech wzi¹³ owce i byd³o, niewolników i niewolnice, i da³ Abrahamowi. Zwróci³ mu te¿ jego ¿onê Sarê.
15. Nastêpnie rzek³ Abimelech: Oto kraj mój jest przed tob¹, mieszkaj tam, gdzie ci siê podoba.
16. Do Sary zaœ rzek³: Oto dajê bratu twemu tysi¹c srebrników; niech to bêdzie dla ciebie os³on¹ przed podejrzeniami w oczach tych wszystkich, którzy s¹ z tob¹, tak ¿e wobec wszystkich jesteœ uniewinniona.
17. I modli³ siê Abraham do Boga, a Bóg uzdrowi³ Abimelecha i ¿onê jego, i niewolnice jego, tak ¿e znowu mog³y rodziæ,
18. Gdy¿ Pan zamkn¹³ ka¿de ³ono w domu Abimelecha z powodu Sary, ¿ony Abrahama.
*21
1. I nawiedzi³ Pan Sarê, jak obieca³: uczyni³ Pan Sarze, jak zapowiedzia³.
2. I poczê³a Sara, i urodzi³a Abrahamowi syna w staroœci jego, w tym czasie, jak Bóg mu zapowiedzia³.
3. Abraham nazwa³ syna swego, który mu siê urodzi³, którego mu urodzi³a Sara, Izaak.
4. A gdy mia³ osiem dni, obrzeza³ Abraham Izaaka, syna swego, jak mu nakaza³ Bóg.
5. Abraham mia³ sto lat, gdy mu siê urodzi³ syn jego Izaak.
6. Wtedy Sara rzek³a: Bóg wystawi³ mnie na poœmiewisko; ka¿dy kto to us³yszy, œmiaæ siê bêdzie ze mnie.
7. I rzek³a: Któ¿ by by³ kiedykolwiek przepowiedzia³ Abrahamowi, ¿e Sara bêdzie karmiæ piersi¹ dzieci, gdy¿ w staroœci jego urodzi³am syna!
8. A gdy dzieciê podros³o i zosta³o odstawione od piersi, Abraham wyprawi³ wielk¹ ucztê w dniu odstawienia Izaaka.
9. A gdy Sara ujrza³a, ¿e syn Hagar, Egipcjanki, którego ta urodzi³a Abrahamowi, szydzi z jej syna Izaaka,
10. Rzek³a do Abrahama: WypêdŸ tê niewolnicê i jej syna, nie bêdzie bowiem dziedziczy³ syn tej niewolnicy z moim synem Izaakiem!
11. S³owo to bardzo nie podoba³o siê Abrahamowi ze wzglêdu na jego syna.
12. Lecz Bóg rzek³ do Abrahama: Niech ci to nie bêdzie przykre, co siê tyczy ch³opca i niewolnicy twojej. Cokolwiek ci powie Sara, pos³uchaj jej, gdy¿ tylko od Izaaka nazwane bêdzie potomstwo twoje.
13. Jednak¿e i z syna niewolnicy uczyniê naród, bo jest on potomkiem twoim!
14. Wsta³ wiêc Abraham wczeœnie rano, a wzi¹wszy chleb i buk³ak z wod¹, da³ Hagar, w³o¿y³ to wraz z dzieckiem na jej barki i odprawi³ j¹. A ona posz³a i b³¹ka³a siê po pustyni Beer-Szeby.
15. A gdy wyczerpa³a siê woda z buk³aku, porzuci³a dziecko pod jednym z krzaków.
16. Potem odszed³szy, usiad³a naprzeciw w odleg³oœci, jak ³uk doniesie, mówi¹c: Nie chcê patrzeæ na œmieræ dziecka. Siad³a wiêc naprzeciw i g³oœno p³aka³a.
17. I us³ysza³ Bóg g³os ch³opca, i zawo³a³ anio³ Bo¿y na Hagar z nieba, i rzek³ do niej: Có¿ ci to, Hagar? Nie bój siê, bo Bóg us³ysza³ g³os ch³opca tam, gdzie jest.
18. Wstañ, podnieœ ch³opca i ujmij go rêk¹ swoj¹, bo uczyniê z niego naród wielki.
19. I otworzy³ Bóg oczy jej i ujrza³a studniê z wod¹, a poszed³szy, nape³ni³a buk³ak wod¹ i da³a ch³opcu piæ.
20. I by³ Bóg z ch³opcem, a gdy podrós³, zamieszka³ na pustyni i by³ ³ucznikiem.
21. Mieszka³ on na pustyni Paran; a matka jego wziê³a dla niego ¿onê z ziemi egipskiej.
22. W tym czasie rzek³ Abimelech i Pikol, dowódca jego wojska, do Abrahama tak: Bóg jest z tob¹ we wszystkim, co czynisz.
23. Przysiêgnij mi wiêc tu teraz na Boga, ¿e nie zdradzisz ani mnie, ani potomka mego, ani rodu mego; takie dobrodziejstwo, jakie ja wyœwiadczy³em tobie, wyœwiadczysz mnie i ziemi, w której jesteœ goœciem.
24. Wtedy Abraham odpowiedzia³: Przysiêgam.
25. A gdy potem Abraham wypomnia³ Abimelechowi sprawê studni z wod¹, któr¹ gwa³tem zajêli s³udzy Abimelecha,
26. Abimelech odpowiedzia³: Nie wiem, kto to uczyni³; ty bowiem nie powiadomi³eœ mnie o tym, a ja równie¿ nie s³ysza³em o tym do dnia dzisiejszego.
27. Wtedy Abraham wzi¹³ owce i wo³y i da³ Abimelechowi, i obaj zawarli przymierze.
28. Abraham zaœ od³¹czy³ siedem jagni¹t z trzody osobno.
29. Rzek³ tedy Abimelech do Abrahama: Na có¿ te siedem jagni¹t, które od³¹czy³eœ?
30. A on odpowiedzia³: Przyjmij tych siedem jagni¹t z rêki mojej, aby mi by³y œwiadectwem, ¿e ja wykopa³em tê studniê.
31. Dlatego nazwano to miejsce Beer-Szeba, poniewa¿ tam obaj z³o¿yli przysiêgê.
32. Tak zawarli przymierze w Beer-Szebie. Potem wsta³ Abimelech i Pikol, dowódca jego wojska, i wrócili do ziemi filistyñskiej,
33. Abraham zaœ zasadzi³ tamaryszek w Beer-Szebie i wzywa³ tam imienia Pana, Boga Wiekuistego.
34. Potem Abraham przebywa³ w ziemi filistyñskiej przez d³ugi czas jako goœæ.
*22
1. Po tych wydarzeniach wystawi³ Bóg Abrahama na próbê i rzek³ do niego: Abrahamie! A on odpowiedzia³: Otom ja.
2. I rzek³: WeŸ syna swego, jedynaka swego, Izaaka, którego mi³ujesz, i udaj siê do kraju Moria, i z³ó¿ go tam w ofierze ca³opalnej na jednej z gór, o której ci powiem.
3. Wsta³ tedy Abraham wczesnym rankiem, osiod³a³ os³a swego i wzi¹³ z sob¹ dwóch ze s³ug swoich i syna swego Izaaka, a nar¹bawszy drew na ca³opalenie, wsta³ i poszed³ na miejsce, o którym mu powiedzia³ Bóg.
4. Trzeciego dnia podniós³ Abraham oczy swoje i ujrza³ z daleka to miejsce.
5. Wtedy rzek³ Abraham do s³ug swoich: Zostañcie tutaj z os³em, a ja i ch³opiec pójdziemy tam, a gdy siê pomodlimy, wrócimy do was.
6. Abraham wzi¹³ drwa na ca³opalenie i w³o¿y³ je na syna swego Izaaka, sam zaœ wzi¹³ do rêki ogieñ i nó¿ i poszli obaj razem.
7. I rzek³ Izaak do ojca swego Abrahama tak: Ojcze mój! A ten odpowiedzia³: Oto jestem, synu mój! I rzek³: Oto ogieñ i drwa, a gdzie jest jagniê na ca³opalenie?
8. Abraham odpowiedzia³: Bóg upatrzy sobie jagniê na ca³opalenie, synu mój. I szli obaj razem.
9. A gdy przybyli na miejsce, o którym mu Bóg powiedzia³, zbudowa³ tam Abraham o³tarz i u³o¿y³ drwa. Potem zwi¹za³ syna swego Izaaka i po³o¿y³ go na o³tarzu na drwach.
10. I wyci¹gn¹³ Abraham swoj¹ rêkê, i wzi¹³ nó¿, aby zabiæ syna swego.
11. Lecz anio³ Pañski zawo³a³ nañ z nieba i rzek³: Abrahamie! Abrahamie! A on rzek³: Otom ja!
12. I rzek³: Nie podnoœ rêki na ch³opca i nie czyñ mu nic, bo teraz wiem, ¿e boisz siê Boga, gdy¿ nie wzbrania³eœ siê ofiarowaæ mi jedynego syna swego.
13. A gdy Abraham podniós³ oczy, ujrza³ za sob¹ barana, który rogami uwik³a³ siê w krzakach. Poszed³ tedy Abraham, a wzi¹wszy barana, z³o¿y³ go na ca³opalenie zamiast syna swego.
14. I nazwa³ Abraham to miejsce: Pan zaopatruje. Dlatego mówi siê po dziœ dzieñ: Na górze Pana jest zaopatrzenie.
15. Potem zawo³a³ anio³ Pañski powtórnie z nieba na Abrahama, mówi¹c:
16. Przysi¹g³em na siebie samego, mówi Pan: Poniewa¿ to uczyni³eœ i nie wzbrania³eœ siê ofiarowaæ mi jedynego syna swego,
17. Bêdê ci b³ogos³awi³ obficie i rozmno¿ê tak licznie potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i jak piasek na brzegu morza, a potomkowie twoi zdobêd¹ grody nieprzyjació³ swoich,
18. I w potomstwie twoim b³ogos³awione bêd¹ wszystkie narody ziemi za to, ¿e us³ucha³eœ g³osu mego.
19. Potem powróci³ Abraham do s³ug swoich i wstawszy poszli razem do Beer-Szeby. I mieszka³ Abraham nadal w Beer-Szebie.
20. Po tych wydarzeniach doniesiono Abrahamowi: Oto Milka urodzi³a synów Nachorowi, bratu twojemu:
21. Usa, jego pierworodnego, i Buza, brata jego, i Kemuela, ojca Arama,
22. I Keseda, i Chaso, i Pildasza, i Jidlafa, i Betuela.
23. A Betuel zrodzi³ Rebekê. Tych oœmiu urodzi³a Milka Nachorowi, bratu Abrahama.
24. A na³o¿nica jego, imieniem Reuma, tak¿e urodzi³a Tebacha, Gachama, Tachasza i Maachê.
*23
1. A Sara ¿y³a sto dwadzieœcia siedem lat; tyle by³o lat ¿ycia Sary.
2. Sara umar³a w Kiriat-Arba, czyli w Hebronie, w ziemi kanaanejskiej. Tam te¿ przyszed³ Abraham, aby odbyæ ¿a³obê po Sarze i op³akiwaæ j¹.
3. Potem Abraham wsta³ od swojej zmar³ej i rzek³ do Chetytów, mówi¹c:
4. Jestem u was osiad³ym przybyszem; dajcie mi u siebie na w³asnoœæ grób, abym móg³ wynieœæ z domu i pochowaæ moj¹ zmar³¹.
5. Chetyci zaœ odpowiedzieli Abrahamowi tak:
6. S³uchaj nas, panie. Ty jesteœ poœród nas ksiêciem Bo¿ym. Pochowaj wiêc sw¹ zmar³¹ w najlepszym z grobów naszych. ¯aden z nas nie odmówi ci grobu swego, abyœ móg³ pochowaæ sw¹ zmar³¹.
7. Wtedy wsta³ Abraham i pok³oni³ siê ludowi tego kraju, Chetytom,
8. I mówi³ z nimi tak: Je¿eli zgadzacie siê, abym wyniós³ z domu i pochowa³ zmar³¹ moj¹, pos³uchajcie mnie i wstawcie siê za mn¹ u Efrona, syna Sochara,
9. Aby mi odst¹pi³ jaskiniê Machpela, któr¹ ma na koñcu pola swego. Niechaj odst¹pi mi j¹ za pe³n¹ cenê, abym mia³ w³asny grób wœród was.
10. Efron znajdowa³ siê miêdzy Chetytami. I odpowiedzia³ Efron, Chetyta, Abrahamowi wobec Chetytów, wobec wszystkich, którzy wchodzili w bramê jego miasta, mówi¹c:
11. Nie tak, panie mój, ale pos³uchaj mnie: Darujê ci pole i jaskiniê, która jest na nim; darujê j¹ tobie wobec wspó³plemieñców moich. Darujê j¹ tobie, pochowaj sw¹ zmar³¹!
12. Wtedy pok³oni³ siê Abraham przed ludem tego kraju
13. I rzek³ do Efrona wobec ludu tego kraju tak: Raczej ty zechciej mnie wys³uchaæ! Dajê ci pieni¹dze za pole, przyjmij je ode mnie, a wtedy pochowam tam moj¹ zmar³¹.
14. A Efron odpowiedzia³ Abrahamowi, mówi¹c do niego tak:
15. Pos³uchaj mnie, panie mój. Ziemia jest warta czterysta sykli srebra. Có¿ to jest dla mnie i dla ciebie? Pochowaj wiêc swoj¹ zmar³¹!
16. Abraham zgodzi³ siê z Efronem. Nastêpnie odwa¿y³ Abraham Efronowi srebro o którym mówi³ wobec Chetytów, czterysta sykli srebra, jak by³o w obiegu u kupców.
17. Tak wiêc pole Efrona, które jest w Machpela naprzeciw Mamre, pole wraz z jaskini¹, która siê tam znajduje, i wszystkie drzewa na polu, na ca³ym jego obszarze woko³o, przesz³y
18. Na w³asnoœæ Abrahama na oczach Chetytów wobec wszystkich, którzy zgromadzeni wchodzili w bramê jego miasta.
19. Potem pochowa³ Abraham Sarê, ¿onê swoj¹, w jaskini na polu Machpela naprzeciw Mamre, to jest Hebronu w ziemi kanaanejskiej.
20. W ten sposób przesz³o pole z jaskini¹ na nim od Chetytów do Abrahama jako jego w³asny grób.
*24
1. A Abraham zestarza³ siê i posun¹³ siê w latach; Pan zaœ b³ogos³awi³ Abrahamowi we wszystkim.
2. I rzek³ Abraham do s³ugi swego, najstarszego w domu swoim, który zarz¹dza³ ca³ym mieniem jego: Po³ó¿, proszê, rêkê swoj¹ pod biodro moje,
3. Abym zaprzysi¹g³ ciebie na Pana, Boga nieba i Boga ziemi, ¿e nie weŸmiesz ¿ony dla syna mojego spoœród córek Kananejczyków, wœród których mieszkam,
4. Lecz pójdziesz do ojczyzny mojej i do rodziny mojej i weŸmiesz ¿onê dla syna mojego Izaaka.
5. A s³uga mu odpowiedzia³: A jeœli nie zechce ta kobieta pójœæ ze mn¹ do tego kraju, czy wtedy mam zaprowadziæ syna twego do ziemi, z której wyszed³eœ?
6. Rzek³ do niego Abraham: Strze¿ siê, abyœ tam nie zaprowadzi³ syna mojego.
7. Pan, Bóg niebios, który mnie wzi¹³ z mojego domu ojcowskiego i z mojej ziemi ojczystej i który mi przysi¹g³, mówi¹c: Potomstwu twemu dam tê ziemiê - On poœle anio³a swego przed tob¹ i stamt¹d weŸmiesz ¿onê dla syna mojego.
8. A jeœli ta kobieta nie zechce pójœæ z tob¹, bêdziesz zwolniony od tej przysiêgi mojej; tylko nie prowadŸ tam syna mego.
9. Wtedy po³o¿y³ s³uga rêkê swoj¹ pod biodro Abrahama, pana swojego, i przysi¹g³ na to.
10. Potem wzi¹³ s³uga dziesiêæ z wielb³¹dów pana swego i poszed³; a maj¹c wszelkie kosztownoœci pana swego w rêku, wsta³ i uda³ siê do Aram-Naharaim, do miasta Nachora,
11. I zostawi³ wielb³¹dy na spoczynek poza miastem przy studni, pod wieczór, gdy zwykle kobiety wychodzi³y czerpaæ wodê.
12. I rzek³: Panie, Bo¿e pana mojego Abrahama, poszczêœæ mi dziœ i oka¿ ³askê panu mojemu Abrahamowi.
13. Oto ja stojê u Ÿród³a wody, a córki mieszkañców tego miasta wychodz¹, aby czerpaæ wodê.
14. Niech¿e wiêc ta dziewczyna, do której powiem: Nachyl dzban twój, proszê, abym siê napi³, a ona powie: Pij, i wielb³¹dy twoje te¿ napojê - bêdzie t¹, któr¹ przeznaczy³eœ dla s³ugi swego, dla Izaaka, a ja po tym poznam, ¿e okaza³eœ ³askê panu mojemu.
15. Zanim zamilk³, pojawi³a siê z dzbanem na swym ramieniu Rebeka, która urodzi³a siê Betuelowi, synowi Milki, ¿ony Nachora, brata Abrahama.
16. A dziewczyna ta, bardzo piêkna, by³a dziewic¹, która z ¿adnym mê¿czyzn¹ jeszcze nie obcowa³a. Zesz³a ona do Ÿród³a, nape³ni³a swój dzban i wychodzi³a.
17. Wtedy zabieg³ jej drogê ów s³uga i rzek³: Daj mi, proszê, napiæ siê trochê wody z twojego dzbana.
18. A ona odpowiedzia³a: Pij, panie mój! - i prêdko opuœci³a dzban swój na rêkê, i da³a mu piæ.
19. A gdy da³a mu siê napiæ, rzek³a: Równie¿ dla wielb³¹dów twoich naczerpiê wody, a¿ siê napij¹.
20. Œpiesznie wyla³a wodê z dzbana do koryta i pobieg³a znowu do studni czerpaæ, i naczerpa³a dla wszystkich jego wielb³¹dów.
21. A m¹¿ ów przypatrywa³ siê jej w milczeniu, aby poznaæ, czy Pan poszczêœci³ jego drodze, czy nie.
22. A gdy wielb³¹dy siê napi³y, wyj¹³ ów m¹¿ z³oty kolczyk pó³ sykla wagi i dwa naramienniki na jej rêce, wagi dziesiêciu z³otych sykli,
23. I rzek³: Czyj¹ córk¹ jesteœ, powiedz mi, proszê? Czy w domu ojca twojego jest miejsce dla nas do przenocowania?
24. A ona mu odpowiedzia³a: Jestem córk¹ Betuela, syna Milki, którego urodzi³a Nachorowi.
25. Nadto rzek³a mu: Jest u nas s³omy i paszy du¿o, jest tak¿e miejsce do przenocowania.
26. Wtedy ów m¹¿ pad³ na kolana, odda³ pok³on Panu
27. I rzek³: B³ogos³awiony Pan, Bóg pana mojego Abrahama, który nie odmówi³ panu mojemu ³aski i wiernoœci swej! Pan prowadzi³ miê drog¹ do domu braci pana mojego.
28. Dziewczyna zaœ pobieg³a i opowiedzia³a rodzinie matki swej o tym, co zasz³o.
29. A Rebeka mia³a brata, imieniem Laban. I wybieg³ Laban do owego mê¿a na dwór, do Ÿród³a.
30. A gdy ujrza³ kolczyk i naramienniki na rêkach siostry swej i us³ysza³ s³owa Rebeki, siostry swej, która mówi³a: Tak powiedzia³ do mnie ten m¹¿, przyszed³ do tego mê¿a, gdy on sta³ przy wielb³¹dach u Ÿród³a,
31. I rzek³: WejdŸ, b³ogos³awiony Pana! Czemu stoisz na dworze? Wszak ja wyprz¹tn¹³em dom i jest miejsce i dla wielb³¹dów.
32. Potem wprowadzi³ mê¿a tego do domu, rozsiod³a³ wielb³¹dy i da³ s³omy i paszy wielb³¹dom i wody do umycia nóg jego i nóg ludzi, którzy z nim byli.
33. Nastêpnie podano mu jedzenie, ale on rzek³: Nie bêdê jad³, dopóki nie przed³o¿ê sprawy mojej. I powiedzieli: Mów.
34. Na to on rzek³: Jestem s³ug¹ Abrahama.
35. Pan udzieli³ panu mojemu obfitego b³ogos³awieñstwa, tak ¿e sta³ siê zamo¿nym; da³ mu bowiem owce i byd³o, srebro i z³oto, niewolników i niewolnice, wielb³¹dy i os³y.
36. A Sara, ¿ona pana mojego, urodzi³a ju¿ w sêdziwym wieku panu mojemu syna, któremu odda³ ca³e swoje mienie.
37. I zaprzysi¹g³ mnie pan mój, mówi¹c: Nie weŸmiesz ¿ony dla syna mego z córek Kananejczyków, w których kraju mieszkam,
38. Ale pójdziesz do domu ojca mego i do rodziny mojej i weŸmiesz ¿onê dla syna mojego.
39. Wtedy rzek³em do pana mojego: A jeœli nie zechce ta kobieta pójœæ ze mn¹?
40. A on mi odpowiedzia³: Pan, w którego spo³ecznoœci trwam, poœle anio³a swego z tob¹ i poszczêœci drodze twojej, i weŸmiesz ¿onê dla syna mojego z rodziny mojej i z domu ojca mojego.
41. Bêdziesz zwolniony od z³o¿onej mi przysiêgi wtedy, gdy przybêdziesz do rodziny mojej i oni ci jej nie dadz¹. Wtedy bêdziesz zwolniony od z³o¿onej mi przysiêgi.
42. Gdy przyby³em dziœ do Ÿród³a, rzek³em: Panie, Bo¿e pana mojego Abrahama, jeœli Ty chcesz poszczêœciæ drodze mojej, po której kroczê,
43. To niechaj, gdy stanê u Ÿród³a wód, dziewczyna, która wyjdzie czerpaæ wodê, a której powiem: Daj mi, proszê, napiæ siê trochê wody z twojego dzbana,
44. A ona mi powie: Napij siê, a równie¿ dla wielb³¹dów twoich naczerpiê wody - bêdzie ¿on¹, któr¹ przeznaczy³eœ dla syna pana mojego.
45. Zanim przesta³em siê modliæ w sercu swym, pojawi³a siê z dzbanem na swym ramieniu Rebeka i zesz³a do Ÿród³a, i naczerpa³a wody. A ja rzek³em do niej: Daj mi, proszê, napiæ siê.
46. Ona œpiesznie zdjê³a swój dzban z siebie i rzek³a: Pij, i wielb³¹dy twoje te¿ napojê. I napi³em siê, a ona napoi³a tak¿e wielb³¹dy.
47. Wtedy zapyta³em jej i rzek³em: Czyj¹ córk¹ jesteœ? A ona odpowiedzia³a: Jestem córk¹ Betuela, syna Nachora, którego mu urodzi³a Milka. Wtedy w³o¿y³em kolczyk w jej nozdrza i naramienniki na jej rêce.
48. Potem pad³em na kolana i odda³em pok³on Panu, i b³ogos³awi³em Panu, Bogu pana mojego Abrahama, który miê prowadzi³ drog¹ w³aœciw¹, abym wzi¹³ córkê brata pana mojego dla syna jego.
49. Jeœli wiêc teraz chcecie wyœwiadczyæ ³askê i wiernoœæ panu mojemu, powiedzcie mi, a jeœli nie, to te¿ mi powiedzcie, abym zwróci³ siê na prawo albo na lewo.
50. Wtedy odpowiedzieli Laban i Betuel: Od Pana ta rzecz wysz³a, dlatego nie mo¿emy do tego nic dodaæ.
51. Ale oto Rebeka przed tob¹, weŸ j¹ i idŸ, a niech bêdzie ¿on¹ syna pana twego, jak rzek³ Pan.
52. Gdy tedy s³uga Abrahama us³ysza³ s³owa ich, odda³ Panu pok³on a¿ do ziemi.
53. I wyj¹³ s³uga klejnoty srebrne i klejnoty z³ote, i szaty, i da³ je Rebece. Da³ te¿ kosztowne upominki jej bratu i matce.
54. Potem jedli i pili on i ludzie, którzy z nim byli, i przenocowali. A gdy wstali rano, rzek³: Pozwólcie mi odejœæ do pana mojego!
55. Ale brat jej i matka jej rzekli: Niech zostanie dziewczyna z nami jeszcze kilka albo dziesiêæ dni, a potem pójdziesz.
56. Lecz on rzek³ do nich: Nie zatrzymujcie mnie, skoro Pan poszczêœci³ drodze mojej. Puœæcie mnie, abym poszed³ do pana mojego.
57. Rzekli wiêc: Zawo³amy dziewczynê i zapytamy jej, co powie.
58. Zawo³ali tedy Rebekê i zapytali jej: Czy chcesz pójœæ z tym mê¿em? A ona powiedzia³a: Pójdê.
59. Wypuœcili wiêc Rebekê, siostrê swoj¹, wraz z karmicielk¹ jej, i s³ugê Abrahama wraz z jego ludŸmi.
60. I b³ogos³awili Rebece, mówi¹c do niej: Siostro nasza, rozmnó¿ siê w niezliczone tysi¹ce, a potomstwo twoje niech zdobêdzie grody wrogów swoich.
61. Wtedy Rebeka i s³u¿¹ce jej wsta³y, wsiad³y na wielb³¹dy i ruszy³y za tym mê¿em. Tak zabra³ s³uga ów Rebekê i odjecha³.
62. A Izaak, który mieszka³ wtedy w ziemi Negeb, wraca³ od studni, zwanej Studni¹ ¯yj¹cego, który mnie widzi.
63. I wyszed³ Izaak, aby siê pomodliæ pod wieczór na polu. A gdy podniós³ oczy, zobaczy³, ¿e nadci¹ga³y wielb³¹dy.
64. A Rebeka, podniós³szy oczy swoje, ujrza³a Izaaka i zsiad³a z wielb³¹da,
65. I zapyta³a s³ugi: Kto to jest ten m¹¿, który idzie przez pole nam na spotkanie? I odpowiedzia³ s³uga: To jest pan mój. Wtedy wziê³a zas³onê i zakry³a siê.
66. I opowiedzia³ s³uga Izaakowi wszystko, czego dokona³.
67. A Izaak wprowadzi³ j¹ do namiotu Sary, matki swojej. I poj¹³ Rebekê za ¿onê i pokocha³ j¹. Tak pocieszy³ siê Izaak po œmierci matki swojej.
*25
1. Potem poj¹³ Abraham drug¹ ¿onê, której by³o na imiê Ketura.
2. Ta urodzi³a mu Zymrana, Jokszana, Medana, Midiana, Jiszbaka i Szuacha.
3. A Jokszan zrodzi³ Szebê i Dedana; synami Dedana byli: Aszuryci, Letuszyci i Leummici.
4. Synami Midiana zaœ byli: Efa, Efer, Chanoch, Abida i Elda. Wszyscy oni byli potomkami Ketury.
5. Abraham odda³ Izaakowi ca³e swoje mienie.
6. A synów na³o¿nic, które mia³ Abraham, obdarowa³ Abraham i wyprawi³ ich od Izaaka, syna swego, jeszcze za ¿ycia swego na wschód, do kraju wschodniego.
7. A Abraham do¿y³ stu siedemdziesiêciu piêciu lat.
8. I opad³ z si³, i umar³ w piêknej staroœci, sêdziwy i syty dni, i zosta³ przy³¹czony do przodków swoich.
9. I pochowali go Izaak i Ismael, synowie jego, w jaskini Machpela, na polu Efrona, syna Sochara, Chetyty, naprzeciw Mamre,
10. Na polu, które kupi³ Abraham od Chetytów. Tam pochowany zosta³ Abraham i Sara, ¿ona jego.
11. Po œmierci Abrahama b³ogos³awi³ Bóg Izaakowi, synowi jego. Izaak zamieszka³ przy studni zwanej Studni¹ ¯yj¹cego, który mnie widzi.
12. Takie s¹ dzieje rodu Ismaela, syna Abrahama, którego urodzi³a Abrahamowi Hagar, Egipcjanka, niewolnica Sary.
13. A te s¹ imiona synów Ismaela, wed³ug których nazwane s¹ ich rody: Pierworodnym Ismaela by³ Nebajot, po nim Kedar, Adbeel, Miwsam,
14. Miszma, Duma, Massa,
15. Hadad, Tema, Jetur, Nafisz i Kedma.
16. To s¹ synowie Ismaela i takie s¹ nazwy ich zagród i koczowisk, dwunastu ksi¹¿¹t plemion ich.
17. A Ismael do¿y³ stu trzydziestu siedmiu lat. Potem opad³ z si³ i umar³, i zosta³ przy³¹czony do przodków swoich.
18. Mieszkali oni od Chawili a¿ do Szur, które le¿y na wschód od Egiptu na drodze do Aszszuru. Osiad³ on tam na przekór wszystkim pobratymcom swoim.
19. A takie s¹ dzieje rodu Izaaka, syna Abrahama: Abraham zrodzi³ Izaaka.
20. Izaak mia³ czterdzieœci lat, gdy poj¹³ za ¿onê Rebekê, córkê Betuela, Aramejczyka z Paddan-Aram, siostrê Labana, Aramejczyka.
21. Izaak modli³ siê do Pana za ¿onê swoj¹, bo by³a niep³odna, a Pan wys³ucha³ go i Rebeka, ¿ona jego, poczê³a.
22. A gdy dzieci tr¹ca³y siê w jej ³onie, rzek³a: Je¿eli tak siê zdarza, to czemu mnie to spotyka? Posz³a wiêc zapytaæ Pana.
23. A Pan rzek³ do niej: Dwa narody s¹ w ³onie twoim i dwa ludy wywiod¹ siê z ¿ywota twego. Jeden naród bêdzie mia³ przewagê nad drugim, starszy bêdzie s³u¿y³ m³odszemu.
24. A gdy nadszed³ czas porodu, okaza³o siê, ¿e w jej ³onie by³y bliŸniêta.
25. I wyszed³ pierwszy, rudy, ca³y jak p³aszcz w³ochaty; i nazwano go Ezaw.
26. Nastêpnie wyszed³ brat jego, a rêk¹ sw¹ trzyma³ za piêtê Ezawa; i nazwano go Jakub. Izaak zaœ mia³ szeœædziesi¹t lat, gdy ich zrodzi³.
27. A gdy ch³opcy wyroœli, Ezaw by³ mê¿em bieg³ym w myœlistwie i ¿y³ na stepie. Jakub zaœ by³ mê¿em spokojnym, mieszkaj¹cym w namiotach.
28. Izaak mi³owa³ Ezawa, bo lubi³ dziczyznê, Rebeka natomiast kocha³a Jakuba.
29. Pewnego razu przyrz¹dzi³ Jakub potrawê, a Ezaw przyszed³ zmêczony z pola.
30. Rzek³ wtedy Ezaw do Jakuba: Daj mi, proszê, skosztowaæ nieco tej oto czerwonej potrawy, bo jestem zmêczony. Dlatego nazwano go Edom.
31. Na to rzek³ Jakub: Sprzedaj mi najpierw pierworodztwo twoje.
32. A Ezaw rzek³: Oto jestem bliski œmierci, na có¿ mi wiêc pierworodztwo?
33. Jakub rzek³: Przysiêgnij mi wpierw. I przysi¹g³ mu, i sprzeda³ pierworodztwo swoje Jakubowi.
34. Wtedy Jakub poda³ Ezawowi chleb i ugotowan¹ soczewicê, a on jad³ i pi³. Potem wsta³ i odszed³. Tak wzgardzi³ Ezaw pierworodztwem.
*26
1. Potem nasta³ g³ód w kraju, inny ni¿ ów pierwszy g³ód, który by³ za czasów Abrahama. I poszed³ Izaak do Abimelecha, króla filistyñskiego, do Geraru.
2. Wtedy ukaza³ mu siê Pan i rzek³: Nie chodŸ do Egiptu, ale mieszkaj w kraju, o którym ci powiem.
3. Mieszkaj jako goœæ w tym kraju, a Ja bêdê z tob¹ i bêdê ci b³ogos³awi³, gdy¿ tobie i potomstwu twemu dam te wszystkie kraje i dochowam przysiêgi, któr¹ da³em Abrahamowi, ojcu twemu.
4. Rozmno¿ê potomstwo twoje jak gwiazdy na niebie i dam potomstwu twemu wszystkie te kraje, a wszystkie narody ziemi bêd¹ b³ogos³awione przez potomstwo twoje,
5. Dlatego ¿e Abraham by³ pos³uszny g³osowi mojemu i strzeg³ tego, co mu poleci³em, przykazañ moich, przepisów moich i praw moich.
6. I zamieszka³ Izaak w Gerarze.
7. A gdy mê¿owie tej miejscowoœci pytali o jego ¿onê, odpowiedzia³: Siostra to moja, bo ba³ siê mówiæ: To ¿ona moja. Pomyœla³ bowiem: By mnie snadŸ nie zabili mê¿owie tej miejscowoœci z powodu Rebeki, gdy¿ jest piêkna,
8. A gdy przebywa³ tam przez d³u¿szy czas, wygl¹da³ raz oknem Abimelech, król filistyñski, i zobaczy³, ¿e Izaak pieœci³ Rebekê, ¿onê swoj¹.
9. Wtedy Abimelech wezwa³ do siebie Izaaka i rzek³: Przecie¿ to jest ¿ona twoja, czemu wiêc mówi³eœ: To siostra moja? Izaak odpowiedzia³ mu: Mówi³em tak, bym nie zgin¹³ z powodu niej.
10. I rzek³ Abimelech: Có¿eœ nam to uczyni³? O ma³o co, a by³by ktoœ z ludu spa³ z ¿on¹ twoj¹ i by³byœ œci¹gn¹³ na nas winê.
11. Rozkaza³ wiêc Abimelech ca³emu ludowi, mówi¹c: Kto by siê dotkn¹³ mê¿a tego i jego ¿ony, niechybnie œmieræ poniesie.
12. Izaak sia³ w owej ziemi i zebra³ w tym roku stokrotne plony, bo Pan mu b³ogos³awi³.
13. I zbogaci³ siê ten m¹¿, i coraz bardziej siê bogaci³, tak ¿e sta³ siê bardzo zamo¿ny.
14. Mia³ on stada owiec, stada byd³a i liczn¹ s³u¿bê; i zazdroœcili mu Filistyni.
15. Tote¿ wszystkie studnie, które wykopali s³udzy ojca jego w czasach Abrahama, ojca jego, Filistyni zasypali i wype³nili ziemi¹.
16. Wtedy rzek³ Abimelech do Izaaka: OdejdŸ od nas, bo sta³eœ siê daleko mo¿niejszy ni¿ my.
17. Odszed³ wiêc stamt¹d Izaak i rozbi³ namioty w dolinie Geraru, i zamieszka³ tam.
18. Izaak odkopa³ studnie, wykopane w czasach Abrahama, ojca jego, które Filistyni zasypali po œmierci Abrahama, i nada³ im te same nazwy, jakie nada³ im ojciec jego.
19. Gdy s³udzy Izaaka kopali w dolinie, natrafili tam na studniê wody Ÿródlanej,
20. Lecz pasterze Geraru spierali siê z pasterzami Izaaka, mówi¹c: To nasza woda! Dlatego nazwa³ tê studniê Esek (Sprzeczka), bo sprzeczali siê z nim.
21. Potem wykopali inn¹ studniê i te¿ spierali siê o ni¹: dlatego nazwa³ j¹ Sytna (Zwada).
22. Potem przeniós³ siê stamt¹d i wykopa³ inn¹ studniê, o któr¹ nie by³o ju¿ ¿adnego sporu; i nazwa³ j¹ Rechowot, i rzek³: Teraz Pan da³ nam woln¹ przestrzeñ, tak ¿e mo¿emy rozmna¿aæ siê w tym kraju.
23. I wyruszy³ stamt¹d do Beer-Szeby.
24. Tej nocy ukaza³ mu siê Pan, mówi¹c: Jam jest Bóg Abrahama, ojca twego. Nie bój siê, bom Ja z tob¹ i bêdê ci b³ogos³awi³, i rozmno¿ê potomstwo twoje przez wzgl¹d na Abrahama, s³ugê mego.
25. I zbudowa³ tam o³tarz, i wzywa³ imienia Pana, i rozbi³ tam namiot swój, tam te¿ wykopali s³udzy Izaaka studniê.
26. A gdy przyby³ do niego Abimelech z Geraru i Achuzat, przyjaciel jego, i Pikol, dowódca wojska jego,
27. Rzek³ do nich Izaak: Dlaczego przybyliœcie do mnie, skoro mnie nienawidzicie i wypêdziliœcie mnie od siebie?
28. A oni odpowiedzieli: Widzieliœmy wyraŸnie, ¿e Pan jest z tob¹ i dlatego pomyœleliœmy sobie: Niech stanie miêdzy nami ugoda, to jest miêdzy nami a tob¹. Chcemy zawrzeæ z tob¹ przymierze,
29. ¯e nie uczynisz nam nic z³ego, jak i my nie skrzywdziliœmy ciebie, lecz tylko dobro ci wyœwiadczaliœmy i pozwoliliœmy ci w pokoju odejœæ. Ty teraz jesteœ b³ogos³awiony przez Pana.
30. Wtedy im wyprawi³ ucztê i jedli, i pili.
31. A wstawszy wczeœnie rano z³o¿yli sobie wzajemnie przysiêgê, po czym Izaak odprawi³ ich i odeszli od niego w pokoju.
32. Tego samego dnia przyszli s³udzy Izaaka i opowiedzieli mu o studni, któr¹ wykopali, i rzekli: ZnaleŸliœmy wodê.
33. I nazwa³ j¹ Szibea. Dlatego nazwa miasta brzmi Beer-Szeba a¿ po dziœ dzieñ.
34. A gdy Ezaw mia³ czterdzieœci lat, poj¹³ za ¿onê Judytê, córkê Beeriego, Chetyty, i Basemat, córkê Chetyty Elona.
35. By³y one powodem trosk dla Izaaka i Rebeki.
*27
1. A gdy Izaak siê zestarza³ i oczy jego os³ab³y, tak ¿e nie widzia³, wezwa³ Ezawa, starszego syna swego, i rzek³ do niego: Synu mój! A on odpowiedzia³: Otom ja.
2. I rzek³: Oto siê zestarza³em i nie znam dnia œmierci swojej.
3. WeŸ wiêc teraz sprzêt swój, ko³czan i ³uk, wyjdŸ w pole i upoluj mi zwierzynê,
4. I przyrz¹dŸ mi smaczn¹ potrawê, któr¹ lubiê, i przynieœ mi, abym jad³, gdy¿ chcê ciê pob³ogos³awiæ, zanim umrê.
5. Rebeka zaœ s³ysza³a, gdy Izaak mówi³ to do Ezawa, syna swego. I wyszed³ Ezaw w pole, aby upolowaæ zwierzynê, i przyniós³ j¹.
6. A Rebeka rzek³a do Jakuba, syna swego, mówi¹c: Oto s³ysza³am ojca twego tak mówi¹cego do Ezawa, brata twego:
7. Przynieœ mi zwierzynê i przyrz¹dŸ mi smaczn¹ potrawê, abym jad³ i abym ciê pob³ogos³awi³ przed obliczem Pana, zanim umrê.
8. Teraz wiêc, synu mój, pos³uchaj g³osu mego i uczyñ, co ci ka¿ê.
9. IdŸ do trzody i weŸ mi stamt¹d dwoje dorodnych koŸl¹t, ja zaœ przyrz¹dzê z nich dla ojca twego smaczn¹ potrawê, któr¹ lubi.
10. Potem zaniesiesz j¹ ojcu swemu i spo¿yje j¹, aby ciê pob³ogos³awi³ przed swoj¹ œmierci¹.
11. Wtedy rzek³ Jakub do Rebeki matki swej: Przecie¿ Ezaw, brat mój, jest ow³osiony, ja zaœ jestem g³adki.
12. Ojciec mo¿e mnie dotkn¹æ, a wtedy stanê siê w jego oczach oszustem i œci¹gnê na siebie kl¹twê, a nie b³ogos³awieñstwo.
13. Rzek³a do niego matka: Niech na mnie spadnie przekleñstwo, które mia³oby spaœæ na ciebie, synu mój! Tylko us³uchaj g³osu mego, idŸ i przynieœ mi.
14. Wtedy poszed³, wzi¹³ i przyniós³ matce. A matka jego przyrz¹dzi³a smaczn¹ potrawê, któr¹ lubi³ jego ojciec.
15. Potem wziê³a Rebeka szaty Ezawa, starszego syna swego, najpiêkniejsze, jakie mia³a u siebie w domu, i ubra³a w nie Jakuba, m³odszego syna swego.
16. A skórkami koŸlêcymi okry³a jego rêce i jego g³adk¹ szyjê.
17. Potem da³a w rêce Jakuba, syna swego, smaczn¹ potrawê i chleb, który przygotowa³a.
18. A on, wszed³szy do ojca swego rzek³: Ojcze mój! Ten zaœ odpowiedzia³: Otom ja, ale kto ty jesteœ, synu mój?
19. Wtedy Jakub rzek³ do ojca swego: Jestem Ezaw, twój pierworodny. Uczyni³em, jak mi kaza³eœ; wstañ, proszê, si¹dŸ i jedz z ³owów moich, aby b³ogos³awi³a mi dusza twoja.
20. A Izaak rzek³ do syna swego: Jak¿e prêdko uwin¹³eœ siê z tym, synu mój? On zaœ odpowiedzia³: Pan, Bóg twój, sprawi³, ¿e mi siê powiod³o.
21. Na to rzek³ Izaak do Jakuba: Zbli¿ siê, proszê, abym siê ciebie dotkn¹³, synu mój, czy to ty jesteœ moim synem Ezawem, czy nie.
22. Zbli¿y³ siê tedy Jakub do Izaaka, ojca swego, który dotkn¹³ siê go, i rzek³: G³os jest g³osem Jakuba, ale rêce s¹ rêkami Ezawa.
23. I nie pozna³ go, bo rêce jego by³y ow³osione jak rêce Ezawa, brata jego. Wtedy pob³ogos³awi³ go.
24. I rzek³: To ty jesteœ syn mój Ezaw? A on odpowiedzia³: Jestem.
25. Na to rzek³: Podaj mi, bym jad³ z ³owów syna mego, aby b³ogos³awi³a ci dusza moja. Wtedy mu poda³, a on jad³. Przyniós³ mu te¿ wina, a on pi³.
26. I rzek³ do niego ojciec jego Izaak: Zbli¿ siê, proszê, i poca³uj mnie, synu mój.
27. Zbli¿y³ siê przeto i poca³owa³ go. A gdy poczu³ woñ szat jego, pob³ogos³awi³ go, mówi¹c: Oto woñ syna mego jako woñ pola, które pob³ogos³awi³ Pan.
28. Niech ci Bóg da rosê niebios i ¿yznoœæ ziemi, Oraz obfitoœæ zbo¿a i wina.
29. Niechaj ci s³u¿¹ ludy I niechaj ci pok³on oddaj¹ narody. B¹dŸ panem braci twoich, A niech ci pok³on oddaj¹ synowie matki twojej. Kto ciebie przeklinaæ bêdzie, Niech bêdzie przeklêty, A kto tobie b³ogos³awiæ bêdzie, Niech bêdzie b³ogos³awiony.
30. A gdy Izaak skoñczy³ b³ogos³awienie Jakuba, a Jakub tylko co odszed³ od Izaaka, ojca swego, wróci³ Ezaw, brat jego, z ³owów.
31. Równie¿ on przyrz¹dzi³ smaczn¹ potrawê i przyniós³ j¹ ojcu swemu, i rzek³ do ojca: Niech wstanie ojciec mój i niech je z ³owów syna swego, aby mi b³ogos³awi³a dusza twoja.
32. Wtedy rzek³ do niego Izaak, ojciec jego: Kto ty jesteœ? A on powiedzia³: Jam jest syn twój, pierworodny twój, Ezaw.
33. Izaak przel¹k³ siê ogromnie i rzek³: Któ¿ to wiêc by³ ten, co upolowa³ zwierzynê i przyniós³ mi, i ja jad³em ze wszystkiego, zanim ty przyszed³eœ, i pob³ogos³awi³em go? Wobec tego on bêdzie b³ogos³awiony.
34. Gdy Ezaw us³ysza³ s³owa ojca swego, podniós³ g³oœny i pe³en goryczy krzyk i rzek³ do ojca: Pob³ogos³aw tak¿e mnie, ojcze mój.
35. A on rzek³: Brat twój przyszed³ podstêpnie i wzi¹³ b³ogos³awieñstwo twoje.
36. Wtedy rzek³: S³usznie nazwano go Jakub, podszed³ mnie bowiem ju¿ dwukrotnie, wzi¹³ moje pierworodztwo, a teraz wzi¹³ moje b³ogos³awieñstwo. I rzek³ jeszcze: Czy nie zachowa³eœ i dla mnie b³ogos³awieñstwa?
37. A Izaak odpowiedzia³ i rzek³ do Ezawa: Oto ustanowi³em go panem nad tob¹ i da³em mu za s³ugi wszystkich pobratymców jego, zapewni³em mu zbo¿e i wino; có¿ wiêc mogê jeszcze dla ciebie uczyniæ, synu mój?
38. A Ezaw rzek³ do ojca swego: Czy tylko jedno b³ogos³awieñstwo masz, ojcze? Pob³ogos³aw tak¿e mnie, ojcze mój! I Ezaw zacz¹³ g³oœno p³akaæ.
39. Izaak zaœ, ojciec jego, odpowiedzia³ i rzek³ do niego: Oto z dala od urodzajnej ziemi bêdzie siedziba twoja, z dala od rosy niebieskiej z góry.
40. Z miecza twego ¿yæ bêdziesz i bratu twemu s³u¿yæ bêdziesz, ale gdy wytê¿ysz si³y, zrzucisz z szyi jarzmo jego.
41. Dlatego znienawidzi³ Ezaw Jakuba z powodu b³ogos³awieñstwa, którym go pob³ogos³awi³ ojciec, i taki powzi¹³ Ezaw zamiar: Zbli¿aj¹ siê dni ¿a³oby po ojcu moim, Wtedy zabijê brata mego Jakuba.
42. Rebece doniesiono s³owa Ezawa, starszego jej syna. Wtedy ona kaza³a przywo³aæ Jakuba, m³odszego syna, i rzek³a do niego: Brat twój, Ezaw, chce zemœciæ siê na tobie i zabiæ ciê.
43. Pos³uchaj wiêc, synu mój, g³osu mego, wstañ i uciekaj do Haranu, do Labana, brata mego.
44. Zamieszkaj u niego przez jakiœ czas, a¿ przejdzie z³oœæ brata twego,
45. A gdy przeminie gniew brata twego przeciwko tobie i zapomni o tym, coœ mu uczyni³, dam ci znaæ i sprowadzê ciê stamt¹d. Czemu jednego dnia mia³abym was obu utraciæ?
46. Potem rzek³a Rebeka do Izaaka: Obmierz³o mi ¿ycie moje z powodu córek Chetytów. Jeœliby i Jakub mia³ poj¹æ za ¿onê któr¹œ z córek Chetytów, mieszkaj¹cych w tym kraju, to po có¿ mia³abym jeszcze ¿yæ?
*28
1. A Izaak wezwa³ Jakuba, pob³ogos³awi³ go i da³ mu taki rozkaz: Nie bierz sobie ¿ony spoœród córek Kananejczyków,
2. Ale wstañ, idŸ do Paddan-Aram, do domu Betuela, ojca matki twojej, i weŸ sobie stamt¹d ¿onê spoœród córek Labana, brata matki twojej.
3. A Bóg Wszechmog¹cy niechaj ci b³ogos³awi, niechaj ciê rozrodzi i rozmno¿y, abyœ sta³ siê zgromadzeniem ludów.
4. Niechaj ci da b³ogos³awieñstwo Abrahama, tobie i potomstwu twemu po tobie, abyœ posiad³ kraj, w którym przebywasz jako goœæ, a który Bóg da³ Abrahamowi.
5. I wyprawi³ Izaak Jakuba, a ten uda³ siê do Paddan-Aram, do Labana, syna Betuela, Aramejczyka, brata Rebeki, matki Jakuba i Ezawa.
6. Ezaw zaœ spostrzeg³, ¿e Izaak pob³ogos³awi³ Jakuba i wyprawi³ go do Paddan-Aram, aby stamt¹d wzi¹³ sobie ¿onê, i ¿e b³ogos³awi¹c go tak mu przykaza³: Nie bierz sobie ¿ony spoœród córek Kananejczyków,
7. I ¿e Jakub us³ucha³ ojca swego i matki swojej, i poszed³ do Paddan-Aram.
8. Ezaw, widz¹c te¿, ¿e córki Kananejczyków nie podobaj¹ siê ojcu jego, Izaakowi,
9. Poszed³ do Ismaela i poj¹³ sobie za ¿onê, oprócz ¿on, które ju¿ mia³, Mahalatê, córkê Ismaela, syna Abrahama, siostrê Nebajota.
10. Jakub zaœ wyruszy³ z Beer-Szeby i uda³ siê do Haranu.
11. A gdy przyby³ na pewne miejsce, zatrzyma³ siê tam na noc, gdy¿ s³oñce zasz³o, i wzi¹³ jeden kamieñ z tego miejsca, pod³o¿y³ go sobie pod g³owê i zasn¹³ na tym miejscu.
12. I œni³o mu siê, ¿e by³a ustawiona na ziemi drabina, której szczyt siêga³ nieba, po niej zaœ wstêpowali i zstêpowali anio³owie Bo¿y.
13. A Pan sta³ nad ni¹ i mówi³: Jam jest Pan, Bóg Abrahama, ojca twego, i Bóg Izaaka! Ziemiê, na której le¿ysz, dam tobie i potomstwu twojemu.
14. Potomstwo twoje bêdzie liczne jak proch ziemi i rozprzestrzenisz siê na zachód i na wschód, i na pó³noc, i na po³udnie, i bêd¹ b³ogos³awione w tobie i w potomstwie twoim wszystkie plemiona ziemi,
15. A oto Jam jest z tob¹ i bêdê ciê strzeg³ wszêdzie, dok¹dkolwiek pójdziesz, i przywiodê ciê z powrotem do tej ziemi, bo nie opuszczê ciê, dopóki nie uczyniê tego, co ci przyrzek³em.
16. A gdy Jakub siê obudzi³ ze snu, rzek³: Zaprawdê, Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedzia³em.
17. Zdjêty trwog¹ rzek³: O, jakim¿e lêkiem napawa to miejsce! Nic tu innego, tylko dom Bo¿y i brama do nieba.
18. I wstawszy wczeœnie rano, wzi¹³ Jakub ów kamieñ, który sobie pod³o¿y³ pod g³owê, postawi³ go jako pomnik i nala³ oliwy na jego wierzch,
19. I nazwa³ to miejsce Betel. Przedtem miejscowoœæ ta nazywa³a siê Luz.
20. I z³o¿y³ tam Jakub œlub, i powiedzia³: Je¿eli Bóg bêdzie ze mn¹ i bêdzie mnie strzeg³ w drodze, w któr¹ siê udajê, i da mi chleb na pokarm i szatê na odzienie,
21. I powrócê w pokoju do domu ojca mego, to Pan bêdzie Bogiem moim,
22. A kamieñ, który postawi³em jako pomnik, bêdzie domem Bo¿ym, i ze wszystkiego, co mi dasz, bêdê ci dawa³ dok³adnie dziesiêcinê.
*29
1. Potem Jakub ruszy³ z miejsca i poszed³ do ziemi ludów Wschodu.
2. A gdy siê rozejrza³, zobaczy³ w polu studniê, a przy niej le¿¹ce trzy stada owiec, gdy¿ ze studni tej pojono stada; a wielki kamieñ przykrywa³ otwór tej studni.
3. Gdy zebra³y siê tam wszystkie stada, odsuwali kamieñ znad otworu studni i poili trzody. Potem znowu wtaczali kamieñ na swoje miejsce nad otwór studni.
4. I zapyta³ ich Jakub: Bracia moi, sk¹d jesteœcie? A oni odpowiedzieli: Jesteœmy z Haranu.
5. Rzek³ tedy do nich: Czy znacie Labana, syna Nachora? Odpowiedzieli: Znamy.
6. Potem rzek³ do nich: Czy ma siê dobrze? A oni odpowiedzieli: Dobrze. Oto w³aœnie córka jego Rachela nadchodzi z trzod¹.
7. Wtedy rzek³: Jest jeszcze jasny dzieñ i nie czas spêdzaæ stada. Napójcie wiêc owce i idŸcie, i popaœcie je.
8. A oni powiedzieli: Nie mo¿emy, dopóki nie zbior¹ siê wszystkie stada. Potem odsunie siê kamieñ znad otworu studni i wtedy napoimy stada.
9. A gdy jeszcze rozmawia³ z nimi, nadesz³a Rachela z trzod¹ ojca swego, bo by³a pasterk¹.
10. A gdy Jakub ujrza³ Rachelê, córkê Labana, brata matki swojej, z owcami Labana, brata matki swojej, podszed³ Jakub i odsun¹³ kamieñ znad otworu studni, i napoi³ owce Labana, brata matki swojej.
11. Potem poca³owa³ Jakub Rachelê i g³oœno zap³aka³.
12. Nastêpnie opowiedzia³ Jakub Racheli, ¿e jest krewnym jej ojca i ¿e jest synem Rebeki; wtedy ona pobieg³a i opowiedzia³a to ojcu swemu.
13. A gdy Laban us³ysza³ o Jakubie, synu siostry swojej, wybieg³ na jego spotkanie, uœciska³ go, uca³owa³ i wprowadzi³ do domu swego. Wtedy opowiedzia³ Labanowi o wszystkim, co zasz³o.
14. I rzek³ do niego Laban: Zaiste, tyœ jest koœci¹ moj¹ i cia³em moim. I zatrzyma³ siê u niego przez ca³y miesi¹c.
15. Potem rzek³ Laban do Jakuba: Czy masz dlatego s³u¿yæ mi za darmo, ¿e jesteœ krewnym moim? Powiedz mi, jaka ma byæ zap³ata twoja.
16. Laban zaœ mia³ dwie córki: starsz¹, imieniem Lea, i m³odsz¹, imieniem Rachela.
17. Lea mia³a bezbarwne oczy, Rachela zaœ by³a urodziwa i piêkna.
18. Tote¿ Jakub pokocha³ Rachelê, wiêc rzek³: Bêdê ci s³u¿y³ siedem lat za Rachelê, twoj¹ m³odsz¹ córkê.
19. Laban odpowiedzia³: Wolê j¹ daæ tobie, ni¿ daæ j¹ innemu mê¿owi. Pozostañ u mnie!
20. S³u¿y³ wiêc Jakub za Rachelê siedem lat, a wyda³y mu siê one jak kilka dni; tak bowiem bardzo j¹ kocha³.
21. Wreszcie rzek³ Jakub do Labana: Wyznaczony mi czas siê skoñczy³, daj mi córkê za ¿onê, chcê bowiem z ni¹ obcowaæ.
22. Wtedy zebra³ Laban wszystkich mieszkañców tej miejscowoœci i wyprawi³ ucztê.
23. A gdy by³ wieczór, wzi¹³ córkê swoj¹ Leê i przyprowadzi³ j¹ do niego; a ten obcowa³ z ni¹.
24. Laban da³ te¿ córce swojej Lei jako s³u¿¹c¹ Zylpê, s³u¿¹c¹ swoj¹.
25. Nazajutrz rano okaza³o siê, ¿e by³a to Lea. Wtedy rzek³ do Labana: Có¿eœ mi to uczyni³? Czy nie za Rachelê ci s³u¿y³em? Dlaczego oszuka³eœ mnie?
26. Odpowiedzia³ Laban: Nie jest to u nas w zwyczaju, ¿eby wydawaæ za m¹¿ m³odsz¹ przed starsz¹.
27. SpêdŸ ten tydzieñ weselny, a dam ci i tamt¹ w zamian za s³u¿bê, któr¹ odbêdziesz u mnie jeszcze przez drugie siedem lat.
28. Jakub post¹pi³ tak i spêdzi³ ca³y tydzieñ weselny. Potem Laban da³ mu za ¿onê córkê swoj¹ Rachelê.
29. Da³ te¿ Laban Racheli, córce swej, Bilhê, s³u¿¹c¹ swoj¹, jako jej s³u¿¹c¹.
30. Potem obcowa³ tak¿e z Rachel¹, a kocha³ Rachelê bardziej ni¿ Leê, i s³u¿y³ u niego jeszcze drugie siedem lat.
31. A Pan widz¹c, ¿e Lea by³a w nie³asce, uczyni³ p³odnym ³ono jej, Rachela zaœ by³a niep³odna.
32. I poczê³a Lea, i urodzi³a syna, i nazwa³a go Ruben, bo rzek³a: Wejrza³ Pan na niedolê moj¹, bo teraz m¹¿ mój bêdzie mnie kocha³.
33. I znów poczê³a, i urodzi³a syna, i rzek³a: Us³ysza³ Pan, ¿e by³am w nie³asce, dlatego da³ mi i tego; i nazwa³a go Symeon.
34. Potem poczê³a znowu i urodzi³a syna, i rzek³a: Teraz wreszcie m¹¿ mój przywi¹¿e siê do mnie, bo urodzi³am mu trzech synów. Dlatego nazwa³a go Lewi.
35. I jeszcze raz poczê³a, i urodzi³a syna, i rzek³a: Tym razem bêdê s³awiæ Pana. Dlatego nazwa³a go Juda. Potem przesta³a rodziæ.
*30
1. Rachela zaœ, widz¹c, ¿e nie urodzi³a Jakubowi dzieci, zazdroœci³a swej siostrze i rzek³a do Jakuba: Spraw, abym mia³a dzieci, bo jeœli nie, to wypadnie mi umrzeæ.
2. Jakub rozgniewa³ siê na Rachelê i rzek³: Czy ja jestem Bogiem, który odmówi³ ci potomstwa?
3. A ona rzek³a: Oto niewolnica moja Bilha, obcuj z ni¹, ¿e bêdzie mog³a porodziæ na kolanach moich, abym i ja mia³a z niej dzieci.
4. I da³a mu Bilhê, s³u¿¹c¹ swoj¹, za ¿onê, i Jakub obcowa³ z ni¹.
5. I poczê³a Bilha, i urodzi³a Jakubowi syna.
6. A Rachela rzek³a: Odda³ mi Bóg sprawiedliwoœæ i wys³ucha³ g³osu mego, i da³ mi syna; dlatego nazwa³a go Dan.
7. A Bilha, s³u¿¹ca Racheli, poczê³a ponownie i urodzi³a Jakubowi drugiego syna.
8. Rachela zaœ rzek³a: Nadludzkie boje stoczy³am z siostr¹ moj¹ i zwyciê¿y³am; i nazwa³a go Naftali.
9. A Lea widz¹c, ¿e przesta³a rodziæ, wziê³a Zylpê, s³u¿¹c¹ swoj¹, i da³a j¹ Jakubowi za ¿onê.
10. Zylpa zaœ, s³u¿¹ca Lei, urodzi³a Jakubowi syna.
11. I rzek³a Lea: Na pomyœlnoœæ! I nazwa³a go Gad.
12. S³u¿¹ca Lei Zylpa urodzi³a Jakubowi drugiego syna.
13. A Lea rzek³a: Na moje szczêœcie, bo kobiety bêd¹ mnie nazywaæ szczêœliw¹; i nazwa³a go Aszer.
14. A Ruben wyszed³ podczas ¿niw pszenicy i znalaz³ na polu pokrzyki, i przyniós³ je Lei, matce swej. Wtedy Rachela rzek³a do Lei: Daj mi, proszê, pokrzyków syna twego!
15. A ona jej odpowiedzia³a: Czy ma³o ci tego, ¿eœ mi zabra³a mê¿a? Chcesz zabraæ te¿ pokrzyki syna mego? Wtedy Rachela rzek³a: Niechaj wiêc œpi z tob¹ tej nocy za pokrzyki syna twego.
16. A gdy wraca³ Jakub z pola wieczorem, Lea wysz³a na jego spotkanie i rzek³a: PrzyjdŸ do mnie, bo naby³am ciê sobie za pokrzyki syna mego; i spa³ z ni¹ tej nocy.
17. I wys³ucha³ Bóg Lei, i poczê³a, i urodzi³a Jakubowi pi¹tego syna.
18. Wtedy rzek³a Lea: Bóg da³ mi nagrodê za to, ¿e da³am mê¿owi memu s³u¿¹c¹ moj¹. I nazwa³a go Issachar.
19. I poczê³a jeszcze raz, i urodzi³a Jakubowi szóstego syna.
20. Wtedy Lea rzek³a: Obdarzy³ mnie Bóg piêknym darem; tym razem mój m¹¿ zatrzyma mnie przy sobie, bo urodzi³am mu szeœciu synów. I nazwa³a go Zebulon.
21. Potem urodzi³a córkê i nazwa³a j¹ Dina.
22. Wspomnia³ te¿ Bóg na Rachelê i wys³ucha³ j¹ Bóg, i uczyni³ j¹ p³odn¹.
23. Poczê³a wiêc i urodzi³a syna, i rzek³a: Zdj¹³ Bóg hañbê moj¹.
24. I nazwa³a go Józef, mówi¹c: Oby Pan doda³ mi jeszcze jednego syna.
25. A gdy Rachela urodzi³a Józefa, rzek³ Jakub do Labana: Zwolnij mnie, abym móg³ wróciæ na miejsce swoje i do ojczyzny swojej.
26. Daj mi ¿ony moje i dzieci moje, za które ci s³u¿y³em, bo chcê odejœæ. Wiesz przecie¿, jak ci s³u¿y³em.
27. Odpowiedzia³ mu Laban: Jeœlim znalaz³ ³askê u ciebie, zostañ u mnie, bo pozna³em z wró¿by, ¿e Pan b³ogos³awi³ mi przez wzgl¹d na ciebie.
28. Potem rzek³: Podaj mi wysokoœæ zap³aty swojej, a dam ci j¹.
29. I odpowiedzia³ mu: Ty wiesz, jak ci s³u¿y³em i jaki jest dobytek twój dziêki mnie.
30. Bo niewiele tego by³o, co mia³eœ, zanim ja przyszed³em, a rozmno¿y³o siê obficie, i b³ogos³awi³ ci Pan za ka¿dym krokiem moim. Kiedy¿ wiêc mam zacz¹æ dbaæ o w³asny dom?
31. A ten rzek³: Có¿ tedy mam ci daæ? Odpowiedzia³ Jakub: Nic mi nie dasz, ale jeœli uczynisz to, co powiem, bêdê nadal pas³ i strzeg³ trzody twojej:
32. Obejdê dzisiaj wszystkie trzody twoje i oddzielê z nich wszystkie jagniêta cêtkowane i ³aciate, i wszystkie jagniêta czarne miêdzy owcami, oraz koŸlêta ³aciate i cêtkowane miêdzy kozami. To bêdzie moja zap³ata.
33. Po jakimœ czasie oka¿e siê uczciwoœæ moja, gdy przyjdziesz sam sprawdziæ zap³atê moj¹. Wszystko, co nie bêdzie cêtkowane i ³aciate miêdzy kozami, a czarne miêdzy owcami, niech bêdzie uwa¿ane za skradzione przeze mnie.
34. Wtedy rzek³ Laban: Niech bêdzie wed³ug s³owa twego.
35. I oddzieli³ tego dnia koz³y prêgowate i ³aciate i wszystkie kozy cêtkowane i ³aciate, wszystkie, na których by³o coœ bia³ego, i wszystkie jagniêta czarne miêdzy owcami, i odda³ je swoim synom,
36. I wyznaczy³ odleg³oœæ trzech dni drogi miêdzy sob¹ a Jakubem. Jakub zaœ pas³ resztê trzody Labana.
37. Wtedy Jakub wzi¹³ œwie¿e prêty z topoli bia³ej, z drzewa migda³owego i z platanów i powycina³ w ich korze paski, tak ¿e na prêtach ukaza³y siê bia³e prêgi.
38. Prêty, które ob³upa³ z kory, ustawi³ przed owcami w ¿³obach i korytach z wod¹, gdzie owce przychodzi³y piæ. I parzy³y siê, gdy przychodzi³y piæ.
39. Trzody parzy³y siê wiêc, patrz¹c na prêty, i rodzi³y swoje m³ode prêgowate, cêtkowane i ³aciate.
40. Jakub oddziela³ wiêc jagniêta, a inne owce od³¹cza³ od prêgowatych i wszystkich czarnych w trzodzie Labana, i tak przygotowa³ sobie osobne stada, których nie przy³¹cza³ do trzód Labana.
41. Ponadto ilekroæ silne owce siê parzy³y, k³ad³ Jakub prêty przed owcami w koryta, aby siê parzy³y przed prêtami.
42. Lecz gdy owce by³y s³abe, nie k³ad³ ich. Dlatego Laban mia³ s³abe, a Jakub silne.
43. Tak to m¹¿ ów wzbogaci³ siê ogromnie, mia³ liczne trzody i mia³ niewolnice i niewolników, wielb³¹dy i os³y.
*31
1. I us³ysza³ Jakub, ¿e synowie Labana mówili: Jakub zabra³ wszystko, co mia³ nasz ojciec, i z tego, co nale¿a³o do ojca naszego, dorobi³ siê ca³ego tego bogactwa.
2. Spostrzeg³ te¿ Jakub, ¿e oblicze Labana nie by³o ju¿ wobec niego takie jak dawniej.
3. Wtedy rzek³ Pan do Jakuba: Wróæ do ziemi ojców swoich i do rodziny swojej, a Ja bêdê z tob¹.
4. Pos³a³ wiêc Jakub i wezwa³ Rachelê i Leê na pole, gdzie by³y jego trzody,
5. I rzek³ do nich: Widzê ja po obliczu ojca waszego, ¿e wobec mnie nie jest ono ju¿ takie jak dawniej, lecz Bóg ojca mojego by³ ze mn¹.
6. Wy same przecie¿ wiecie, ¿em s³u¿y³ ojcu waszemu ze wszystkich si³ swoich,
7. Ale ojciec wasz oszuka³ mnie i dziesiêæ razy zmienia³ zap³atê moj¹, lecz Bóg nie dozwoli³ mu szkodziæ mi.
8. Gdy mówi³: Cêtkowane bêd¹ zap³at¹ twoj¹, wtedy ca³a trzoda rodzi³a jagniêta cêtkowane, a gdy mówi³: Prêgowate bêd¹ zap³at¹ twoj¹, w