Główna Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia

Stoicyzm na każdy dzień roku. 366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia

,
0 / 0
Jak bardzo podobała Ci się ta książka?
Jaka jest jakość pobranego pliku?
Pobierz książkę, aby ocenić jej jakość
Jaka jest jakość pobranych plików?
Na podstawie pism Seneki, Epikteta i Marka Aureliusza
Antyczna mądrość w służbie codzienności.

Wszyscy jesteśmy zabiegani i zestresowani. Wszyscy szukamy rozwiązania naszego codziennego problemu: jak zachować spokój w dynamicznie zmieniającym się świecie? Czasem można pogubić się wśród porad coachów, trenerów nurtów współczesnej psychologii, a tajemnicze mindfulness wciąż jest poza naszym zasięgiem.

Z pomocą ruszają nam... stoicy. Antyczni filozofowie, którzy tysiące lat temu odkryli sposób na zachowanie spokoju i życie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Słowa Seneki, Marka Aureliusza i Epikteta w zaskakujący sposób pozostały aktualne. Możemy skorzystać z ich doświadczenia i mądrości. Niezależnie od tego, czy jesteś pracownikiem korporacji, biznesmenem, czy politykiem, rady stoików pomogą Ci zachować spokój, dokonywać mądrych wyborów, znaleźć sens życia i poczucie szczęścia.

Autorzy w łatwy i zrozumiały sposób przekazują ponadczasową wiedzę, przetestowaną przez ostatnie dwa tysiące lat w laboratorium ludzkich doświadczeń. Książka składa się z wprowadzenia do myśli stoickiej, medytacji na każdy dzień roku. Gwarantujemy, że będziesz po nią wielokrotnie sięgać. Twój umysł jest Twoim kompasem, a antyczni filozofowie przewodnikami po niespokojnym morzu.
Rok:
2017
Wydawnictwo:
Onepress
Język:
polish
ISBN 13:
9788328335011
Plik:
RAR, 7,80 MB
Ściągnij (rar, 7,80 MB)

Możesz być zainteresowany Powered by Rec2Me

 
0 comments
 

To post a review, please sign in or sign up
Możesz zostawić recenzję książki i podzielić się swoimi doświadczeniami. Inni czytelnicy będą zainteresowani Twoją opinią na temat przeczytanych książek. Niezależnie od tego, czy książka ci się podoba, czy nie, jeśli powiesz im szczerze i szczegółowo, ludzie będą mogli znaleźć dla siebie nowe książki, które ich zainteresują.
 

Stoicyzm na kazdy dzien roku. 3 - Stephen Hanselman Ryan Holiday/Stoicyzm na kazdy dzien roku. 3 - Stephen Hanselman Ryan Holiday.azw3
Stoicyzm na kazdy dzien roku. 3 - Stephen Hanselman Ryan Holiday/Stoicyzm na kazdy dzien roku. 3 - Stephen Hanselman Ryan Holiday.epub
        
            
                
            
        

    
  Ryan Holiday, Stephen Hanselman


  Stoicyzm na każdy dzień roku


  366 medytacji na temat mądrości, wytrwałości i sztuki życia



  
    Tytuł oryginału: The Daily Stoic: 366 Meditations on Wisdom, Perseverance, and the Art of Living


    Tłumaczenie: Tomasz Walczak


    ISBN: 978-83-283-3501-1


    Copyright © 2016 by Ryan Holiday and Stephen Hanselman


    All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form.


    This edition published by arrangement with Portfolio, an imprint of Penguin Publishing Group, a division of Penguin Random House LLC.


    Polish edition copyright © 2017 by Helion SA


    All rights reserved. No part of this book may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording or by any information storage retrieval system, without permission from the Publisher.


    Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci jest zabronione. Wykonywanie kopii metodą kserograficzną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji.


    Wszystkie znaki występujące w tekście są zastrzeżonymi znakami firmowymi bądź towarowymi ich właścicieli.


    Autor oraz Wydawnictwo HELION dołożyli wszelkich starań, by zawarte w tej książce informacje były kompletne i rzetelne. Nie biorą jednak żadnej odpowiedzialności ani za ich wykorzystanie, ani za związane z tym ewentualne naruszenie praw patentowych lub autorskich. Autor oraz Wydawnictwo HELION nie ponoszą również żadnej odpowiedzialności;  za ewentualne szkody wynikłe z wykorzystania informacji zawartych w książce.


    Drogi Czytelniku!


    Jeżeli chcesz ocenić tę książkę, zajrzyj pod adres


    http://onepress.pl/user/opinie/stoicy_ebook


    Możesz tam wpisać swoje uwagi, spostrzeżenia, recenzję.


    Wydawnictwo HELION


    ul. Kościuszki 1c, 44-100 GLIWICE


    tel. 32 231 22 19, 32 230 98 63


    e-mail: onepress@onepress.pl


    WWW: http://onepress.pl (księgarnia internetowa, katalog książek)

  


  
    
      	Poleć książkę


      	Kup w wersji papierowej


      	Oceń książkę

    

  


  
    
      	Księgarnia internetowa


      	Lubię to! » nasza społeczność

    

  



  
    



    



    



    Od Stephena dla mojej ukochanej Julii, która pomogła mi odnaleźć radość.

  



  
    Inne książki autorstwa Ryana Holidaya:


    Growth Hacker Marketing.

    O przyszłości PR, marketingu i reklamy


    Zaufaj mi, jestem kłamcą.

    Wyznania eksperta ds. manipulowania mediami


    Przeszkoda czy wyzwanie?

    Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy


    Ego Is the Enemy

  



  
    „Spośród wszystkich ludzi tylko ci znajdują spokój, którzy poświęcają czas na filozofię; tylko oni prawdziwie żyją. Nie zadowalają się wyłącznie bacznym poznawaniem swych dni, ale dodają też wieki przeszłe. Wszystkie plony przeszłości są dodawane do ich spichlerzy. Tylko niewdzięcznik nie pojmie, że ci wielcy architekci szacownych myśli narodzili się dla nas i dla nas zaprojektowali sposób życia”.


    — Seneka


    


  




    Wprowadzenie


    [image: ]


    Prywatne pamiętniki jednego z największych cesarzy rzymskich, osobiste listy jednego z najwybitniejszych rzymskich dramaturgów i jednocześnie jednego z najmądrzejszych dostojników, wykłady byłego niewolnika i wygnańca, który stał się wpływowym nauczycielem. Wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu i upływowi dwóch tysiącleci te niezwykłe dokumenty przetrwały.


    Co się w nich znajduje? Czy te antyczne i tajemnicze karty naprawdę zawierają wiedzę przydatną we współczesnym życiu? Okazuje się, że odpowiedź brzmi: „Tak”. Znajdziesz na nich jedne z największych mądrości zapisanych w historii świata.


    Wspomniane dokumenty wspólnie tworzą podstawy stoicyzmu — antycznej filozofii, która była niegdyś jedną z najbardziej popularnych dziedzin nauki w zachodnim świecie, praktykowaną w poszukiwaniu Dobrego Życia przez bogatych i biednych, możnych i borykających się z problemami. Jednak wraz z upływem wieków wiedza o tym sposobie myślenia, kiedyś niezwykle ważnym dla tak wielu ludzi, powoli zanikła.


    Poza gronem najbardziej wytrwałych poszukiwaczy mądrości stoicyzm jest albo nieznany, albo błędnie rozumiany. Mało jest słów, którym wyrządzono większą krzywdę niż określeniu „stoicyzm”. Dla przeciętnego człowieka ten żywy, nakierowany na działanie i przełomowy sposób życia stał się synonimem „obojętności”. Jeśli uwzględnić to, że sama wzmianka o filozofii u większości osób wywołuje podenerwowanie lub nudę, „filozofia stoicka” na pozór jest ostatnią rzeczą, jaką ktokolwiek chciałby poznawać, a już na pewno nie wydaje się potrzebna w codziennym życiu.


    Cóż to za smutny obrót rzeczy dla filozofii, którą nawet jeden z jej krytyków, Artur Schopenhauer, nazwał „najwyższym punktem, do jakiego człowiek może dotrzeć, posługując się samym rozumem”.


    Naszym celem w tej książce jest przywrócenie stoicyzmowi należnej mu pozycji narzędzia, które pomaga w samopoznaniu, budowaniu wytrwałości i rozwijaniu wiedzy. Dzięki stoicyzmowi można nauczyć się prowadzić wspaniałe życie; nie jest to tylko ezoteryczna dziedzina rozważań akademików.


    Wiele wybitnych umysłów z historii świata nie tylko rozumiało, czym naprawdę jest stoicyzm, ale też go zgłębiało. Oto niektóre z tych osób: George Washington, Walt Whitman, Fryderyk Wielki, Eugène Delacroix, Adam Smith, Immanuel Kant, Thomas Jefferson, Matthew Arnold, Ambrose Bierce, Theodore Roosevelt, William Alexander Percy, Ralph Waldo Emerson. Wszyscy oni czytali, studiowali, cytowali lub podziwiali stoików.


    Także antyczni stoicy nie byli przypadkowymi ludźmi. Imiona, z jakimi zetkniesz się w tej książce — Marek Aureliusz, Epiktet, Seneka — należały do cesarza rzymskiego, byłego niewolnika, któremu udało się zostać wpływowym wykładowcą i przyjacielem cesarza Hadriana, i sławnego dramaturga oraz doradcy politycznego. Inni znani stoicy to między innymi: poważany polityk Katon Młodszy, Zenon (jeden z kilku stoików, którzy odnieśli sukces w handlu), Kleantes (były bokser, który później pracował jako nosiwoda, aby opłacić wykształcenie), Chryzyp (wszystkie jego prace zaginęły, są jednak wspominane w ponad siedmiuset książkach; sam Chryzyp trenował biegi długodystansowe), ambasador Posejdonios i nauczyciel Muzoniusz Rufus.


    Obecnie (zwłaszcza od czasu opublikowania książki Przeszkoda czy wyzwanie?) stoicyzm dociera do nowego, zróżnicowanego grona odbiorców: od trenerów drużyn New England Patriots i Seattle Seahawks, przez rapera LL Cool J-a i komentatorkę Michele Tafoyę, po wielu zawodowych sportowców, CEO, zarządzających funduszami hedgingowymi, artystów, członków zarządów i inne znane osoby.


    Co wszystkie te wybitne osoby odnalazły w stoicyzmie, czego inni nie dostrzegają?


    Jest tego dużo. Akademicy często postrzegają stoicyzm jako przestarzałe podejście, którym nie warto się interesować. To praktycy odkryli, że stoicyzm daje im siłę i odporność potrzebne w pełnym wyzwań życiu. Gdy dziennikarz i weteran wojny secesyjnej Ambrose Bierce pisał do młodej pisarki, że stoicyzm nauczy go, jak „stać się godnym gościem u stołu bogów”, lub gdy malarz Eugène Delacroix (słynny autor obrazu Wolność wiodąca lud na barykady) nazwał stoicyzm swoją „dającą pocieszenie religią”, obaj odwoływali się do własnych doświadczeń. To samo dotyczy dzielnego abolicjonisty, pułkownika Thomasa Wentwortha Higginsona, który w czasie wojny secesyjnej dowodził pierwszym pułkiem składającym się wyłącznie z czarnych żołnierzy i opracował jeden z najbardziej znanych przekładów prac Epikteta.


    Mieszkający na południu Stanów Zjednoczonych plantator i pisarz William Alexander Percy, kierujący akcją ratunkową w trakcie wielkiej powodzi z 1927 roku, ze swojej wyjątkowej pozycji napisał o stoicyzmie, że „gdy wszystko jest stracone, on pozostaje niewzruszony”. Z kolei autor i anioł biznesu Tim Ferriss nazwał stoicyzm idealnym „osobistym systemem operacyjnym”. Zgodzili się z nim inni wysoko postawieni dyrektorzy, między innymi Jonathan Newhouse, CEO w firmie Condé Nast International.


    Jednak obszarem, gdzie stoicyzm okazuje się wyjątkowo przydatny, są pola bitwy. W 1965 roku kapitan James Stockdale (odznaczony później Medalem Honoru) katapultował się z zestrzelonego samolotu nad Wietnamem, gdzie czekało go pół dekady tortur i więzienia. Czyje słowa przypominał sobie przez ten czas? Epikteta. O Fryderyku Wielkim mówiono, że ruszał do bitwy z pracami stoików przy siodle. Podobnie żołnierz piechoty morskiej i naczelny dowódca w NATO generał James „Wściekły Pies” Mattis, który w trakcie akcji w Zatoce Perskiej, Afganistanie i Iraku miał przy sobie Rozmyślania Marka Aureliusza. Nie byli to profesorowie, ale praktycy, którzy odkryli, że stoicyzm jako praktyczna filozofia doskonale sprawdza się w wykonywanych przez nich zadaniach.


    



Od Grecji przez Rzym do czasów współczesnych


    Stoicyzm to szkoła filozofii założona w Atenach przez Zenona z Kition na początku trzeciego wieku p.n.e. Nazwa pochodzi od greckiego stoa, co oznacza portyk (to właśnie tam początkowo nauczał Zenon). Według stoików cnota (chodzi przede wszystkim o cztery cnoty kardynalne: samokontrolę, odwagę, sprawiedliwość i mądrość) daje szczęście, a źródłem większości zmartwień jest nasze postrzeganie rzeczy (nie one same). Zgodnie ze stoicyzmem nie możemy kontrolować niczego ani polegać na niczym poza tym, co Epiktet nazwał „rozsądnym wyborem”. Jest to zdolność posługiwania się rozumem do wyboru tego, jak kategoryzujemy zewnętrzne wydarzenia, reagujemy na nie i zmieniamy nastawienie do nich.


    Wczesny stoicyzm był zbliżony do kompletnych systemów filozoficznych znanych z innych antycznych szkół, których nazwy mogą wydawać się Czytelnikom mgliście znajome: epikureizm, cynizm, platonizm, sceptycyzm. Pierwsi stoicy wypowiadali się na wiele tematów, takich jak fizyka, logika, kosmologia itd. Stoicy chętnie posługiwali się do opisywania swojej filozofii metaforą żyznego pola. W tym ujęciu logika to płot, fizyka to pole, a wydawany przez nie plon to etyka określająca, jak żyć.


    Jednak wraz z rozwojem stoicyzmu jego przedstawiciele skupili się na dwóch obszarach: logice i etyce. W drodze z Grecji do Rzymu stoicyzm stał się dużo bardziej praktyczny, dopasowując się do aktywnego, pragmatycznego stylu życia przedsiębiorczych Rzymian. Oto jedna z późniejszych obserwacji Marka Aureliusza: „Miałem szczęście, że gdy poświęciłem się filozofii, nie wpadłem w pułapkę sofistów, nie skryłem się za biurkiem, nie pogrążyłem się w logice i nie zająłem się studiowaniem niebios”.


    Zamiast tego Marek Aureliusz (podobnie jak Epiktet i Seneka) skoncentrował się na pytaniach nieróżniących się znacznie od tych, które zadajemy sobie także dziś: „Jaki sposób życia jest najlepszy?”, „Jak radzić sobie z gniewem?”, „Jakie mam zobowiązania względem innych ludzi?”, „Dlaczego boję się śmierci?”, „Jak radzić sobie z trudnymi sytuacjami, które mnie spotykają?”, „Co zrobić z sukcesami i z władzą, jaka jest mi dana?”.


    Nie są to tylko abstrakcyjne pytania. W swoich tekstach (często były to prywatne listy lub pamiętniki) i wykładach stoicy starali się przedstawiać rzeczywiste odpowiedzi umożliwiające podjęcie określonych działań. Ostatecznie stoicy ujęli swoje prace w postaci zestawu ćwiczeń z trzech podstawowych dziedzin. Oto one:


    Postrzeganie — jak widzimy i postrzegamy otaczający nas świat.


    Działanie — jakie decyzje i działania podejmujemy oraz w jakim celu to robimy.


    Wola — jak radzimy sobie z rzeczami, których nie możemy zmienić, jak dochodzimy do jasnych i przekonujących sądów oraz jak zdobywamy prawdziwe zrozumienie naszego miejsca w świecie.


    Wedle stoików dzięki kontrolowaniu postrzegania możemy uzyskać jasność umysłu, dzięki odpowiedniemu i sprawiedliwemu kierowaniu naszymi działaniami będziemy skuteczni, a wykorzystanie woli i zarządzanie nią pomoże nam znaleźć mądrość i perspektywę potrzebne do radzenia sobie z wszystkimi wyzwaniami, jakie stawia przed nami świat. Stoicy wierzyli, że rozwój siebie i innych ludzi w tych obszarach pozwoli im osiągnąć odporność na trudności, poczucie celu, a nawet radość.


    Narodzony w burzliwych antycznych czasach stoicyzm miał pomagać w radzeniu sobie z nieprzewidywalnością życia codziennego i oferował zestaw praktycznych narzędzi przeznaczonych do stosowania każdego dnia. Współczesny świat może wydawać się zupełnie inny od Portyku Malowanego (Stoa Poikilê) z ateńskiej agory lub rzymskiego Forum i dworu cesarza. Jednak stoicy włożyli dużo wysiłku w to, by przypominać (zobacz medytację na 10 października), że ich życie jest podobne do życia ich przodków oraz że przyszłość nie zmieni w radykalny sposób natury i końca ludzkiej egzystencji. Każdy dzień jest jak wszystkie, jak lubili mawiać stoicy. Do dziś jest to prawdą.


    W ten sposób dochodzimy do miejsca, w którym znajdujemy się obecnie.


    



Filozoficzna książka pomagająca w filozoficznym życiu


    Niektórzy z nas są zestresowani. Inni są przepracowani. Możliwe, że zmagasz się z nowymi obowiązkami, jakie niesie ze sobą rodzicielstwo, lub chaosem związanym z nowymi przedsięwzięciami. A może udało Ci się już odnieść sukces i borykasz się z wyzwaniami związanymi z władzą i wpływem? Zmagasz się z uzależnieniem? Jesteś zakochany lub zakochana? Przechodzisz z jednego nieudanego związku w inny? Zbliżasz się do jesieni życia? Korzystasz z uciech młodości? Jesteś zajęty i aktywny? A może życie potwornie Cię nudzi?


    Niezależnie od tego, przez co przechodzisz, mądrość stoików Ci w tym pomoże. W wielu przypadkach proponują oni bezpośrednie rozwiązania w sposób, który okazuje się zaskakująco współczesny. Na tym właśnie koncentrujemy się w tej książce.


    Czerpiemy bezpośrednio z kanonu prac stoików i prezentujemy wybór oryginalnych tłumaczeń najważniejszych fragmentów tekstów trzech głównych przedstawicieli późnego stoicyzmu: Seneki, Epikteta i Marka Aureliusza. Znajdziesz tu też zbiór wypowiedzi przypisywanych wcześniejszym stoikom: Zenonowi, Kleantesowi, Chryzypowi, Muzoniuszowi i Hekatonowi. Przy każdym cytacie zamieszczamy historię, przedstawiamy kontekst, zadajemy pytanie, proponujemy ćwiczenie lub wyjaśniamy punkt widzenia autora danych słów, co pomoże Ci lepiej zrozumieć odpowiedzi na pytania, które sobie stawiasz.


    Prace stoików niezależnie od historycznych wzlotów i upadków tego nurtu zawsze były świeże i aktualne. W tej książce nie zamierzamy poprawiać ich, aktualizować ani odświeżać. Dostępnych jest wiele znakomitych tłumaczeń tych dzieł. Zamiast tego staramy się uporządkować i zaprezentować bogatą zbiorową mądrość stoików w możliwie strawnej, przystępnej i spójnej formie. Czytelnik może (i powinien) sięgnąć po kompletne teksty stoików, wymienione w sekcji „Zalecana dalsza lektura” w końcowej części książki. Jednak dla zajętych i aktywnych Czytelników opracowaliśmy zestaw medytacji na każdy dzień roku, równie praktyczny i konkretny jak filozofowie, których słowa przytaczamy. Zgodnie ze stoicką tradycją prezentujemy też materiały, które mają prowokować i zachęcać do zadawania ważkich pytań.


    Książka jest uporządkowana według trzech dziedzin (postrzegania, działań i woli) oraz dodatkowo według tematów w ramach tych obszarów. W każdym miesiącu nacisk położony jest na określoną cechę, a w każdym dniu proponujemy nowy sposób myślenia lub działania. W książce poruszamy wszystkie kwestie ważne dla stoików: cnoty, śmierć, emocje, samoświadomość, hart ducha, słuszne działanie, rozwiązywanie problemów, akceptację, jasność umysłu, pragmatyzm, obiektywne myślenie i powinności.


    Stoicy byli pionierami porannych i wieczornych rytuałów: przygotowań do dnia rano i refleksji wieczorem. Tę książkę napisaliśmy tak, aby była pomocna w obu tych obszarach. Znajdziesz tu po jednej medytacji na każdy dzień roku (także na dodatkowy dzień w latach przestępnych!). Jeśli chcesz, możesz połączyć lekturę z zapisywaniem i artykułowaniem swoich myśli oraz reakcji (zobacz medytacje na dni 21 i 22 stycznia oraz 22 grudnia), co często robili stoicy.


    Celem przyjętego tu praktycznego podejścia do filozofii jest pomóc Ci wieść lepsze życie. Mamy nadzieję, że nie znajdziesz tu słów, których nie da się lub nie powinno (parafrazując Senekę) zastosować w praktyce.


    Po to właśnie prezentujemy Ci tę książkę.

  



  
    Część I

    Postrzeganie

  



  
    [image: ]


    



Styczeń


    [image: ]


    



Jasność


    [image: ]


    [image: ]


    



1 stycznia


    Kontrola i wybór


    [image: ]


    „Podstawowe zadanie w życiu polega na tym, by identyfikować i odpowiednio dzielić sprawy na zewnętrzne, nad którymi nie mamy kontroli, oraz na te związane z naszymi wyborami. Gdzie więc należy szukać dobra i zła? Nie w pozostających poza naszą kontrolą rzeczach zewnętrznych, ale w sobie, w wyborach, które do nas należą […]”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.5.4 – 5


    



    Najważniejszą praktyką w filozofii stoickiej jest odróżnianie tego, co możemy zmienić, od rzeczy niezmiennych. Tego, na co mamy wpływ, od tego, na co wpływu nie mamy. Gdy lot jest opóźniony z powodu pogody, żadne krzyki na przedstawiciela linii lotniczej nie zakończą burzy. Żadne prośby nie zmienią Twojego wzrostu ani miejsca urodzenia. Niezależnie od tego, jak będziesz się starać, nie możesz zmusić kogoś, by Cię polubił. Dodatkowo czasu, jaki marnujesz na te niezmienne aspekty, nie poświęcasz na rzeczy, które możesz zmienić.


    Grupy osób wychodzących z nałogów odmawiają Modlitwę o pogodę ducha: „Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić, odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić, i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego”. Uzależnieni nie mają wpływu na nadużycia, jakie dotknęły ich w dzieciństwie. Nie mogą odwrócić wyborów, jakich dokonali, ani cofnąć krzywd, jakie spowodowali. Mogą jednak zmienić swoją przyszłość dzięki sile, jaką mają w chwili obecnej. Zgodnie ze słowami Epikteta mogą kontrolować wybory, jakich dokonują teraz.


    To samo dotyczy nas samych. Jeśli potrafimy jasno określić, które części dnia pozostają pod naszą kontrolą, nie tylko staniemy się szczęśliwsi. Dodatkowo zyskamy istotną przewagę nad innymi, nieświadomymi tego, że toczą walkę, z której nie mogą wyjść zwycięsko.


    [image: ]


    



2 stycznia


    Edukacja drogą do wolności


    [image: ]


    „Co jest owocem tych nauk? To plon najpiękniejszy i najodpowiedniejszy dla prawdziwie wykształconych: spokój ducha, nieustraszoność i wolność. Nie powinniśmy wierzyć pospólstwu, utrzymującemu, że tylko wolnym wolno się kształcić. Wierzmy miłośnikom mądrości, mówiącym, że tylko wykształceni są wolni”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.1.21 – 23a


    



    Dlaczego czytasz tę książkę? Dlaczego sięgasz po jakiekolwiek książki? Nie po to, aby mądrzej wyglądać, zabić czas w samolocie lub dowiedzieć się tego, co Cię interesuje. Wszystko to możesz zrobić łatwiej niż dzięki lekturze.


    Wybór tej książki wynika z tego, że chcesz nauczyć się, jak żyć. Zależy Ci na większej wolności, ograniczeniu lęków i osiągnięciu spokoju. Uczysz się — czytasz i medytujesz nad mądrością wybitnych umysłów — nie dla samej nauki, tylko w określonym celu.


    Pamiętaj o tym celu w dniach, gdy coś Cię rozkojarzy i gdy oglądanie telewizji lub podjadanie wydaje się lepszym pomysłem niż lektura albo studiowanie filozofii. Wiedza — zwłaszcza samopoznanie — to droga do wolności.


    [image: ]


    



3 stycznia


    Bądź bezwzględny dla rzeczy, które nie mają znaczenia


    [image: ]


    „Jak wielu ludzi zabierało ci życie, gdy nie byłeś nawet świadom tego, co tracisz? Ile zmarnowałeś na bezcelowy smutek, bezmyślną wesołość, chciwe żądze, towarzyskie uciechy? Jak mało pozostało ci z ciebie? [Gdy to pojmiesz] Zrozumiesz, że umierasz, zanim nadszedł Twój czas!”


    — Seneka, O krótkości życia, 3.3b


    



    Jedną z najtrudniejszych rzeczy w życiu jest mówienie „nie”. Odmawianie w obliczu zaproszeń, żądań, zobowiązań. Rezygnowanie z tego, co robią wszyscy inni. Jeszcze trudniejsze jest mówienie „nie” niektórym zabierającym czas emocjom: złości, ekscytacji, zdenerwowaniu, obsesjom, pożądaniu. Żaden z tych impulsów sam w sobie nie wydaje się groźny, jednak jeśli pozwolisz na jego nieopanowany rozwój, stanie się obciążeniem.


    Jeżeli nie zachowasz ostrożności, właśnie takie obciążenia opanują Twoje życie. Czy zdarza Ci się zastanawiać, jak odzyskać trochę czasu? Jak sprawić, by nie być ciągle zajętym? Zacznij od opanowania potęgi słowa „nie”. „Nie, dziękuję”, „Nie, nie zamierzam się w to wplątywać”, „Nie, teraz nie mogę tego zrobić”. Możliwe, że zrani to czyjeś uczucia. Możliwe, że zrazisz kogoś w ten sposób. Takie postępowanie może wymagać ciężkiej pracy. Jednak im częściej zaczniesz mówić „nie” sprawom, które nie mają znaczenia, tym częściej będziesz mógł powiedzieć „tak” naprawdę istotnym rzeczom. Pozwoli Ci to żyć i cieszyć się takim życiem, jakiego Ty pragniesz.


    [image: ]


    



4 stycznia


    Wielka trójca


    [image: ]


    „Oto jedyne, czego potrzebujesz w chwili obecnej: pewności sądów, działań na rzecz dobra powszechnego i przyjmowania z wdzięcznością wszystkiego, co przynosi ci los”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 9.6


    



    Postrzeganie, działanie i wola. Są to trzy częściowo pokrywające się podstawowe dziedziny stoicyzmu (według nich uporządkowaliśmy tę książkę i roczną podróż, jaką rozpocząłeś). Stoicyzm nie ogranicza się naturalnie do tych trzech obszarów. Moglibyśmy przez cały dzień opowiadać o wyjątkowych przekonaniach różnych stoików: „Heraklit uważał, że…”, „Zenon pochodził z cypryjskiego miasta Kition i twierdził, że…”. Czy jednak takie fakty są pomocne w codziennym życiu? W jakim stopniu tego rodzaju ciekawostki zwiększają jasność umysłu?


    Zamiast tego na poniższej krótkiej liście podsumowujemy trzy najważniejsze aspekty filozofii stoickiej, o których warto pamiętać każdego dnia i w trakcie podejmowania każdej decyzji:


    Kontroluj to, jak postrzegasz świat.


    Odpowiednio kieruj swoimi działaniami.


    Ochoczo akceptuj to, na co nie masz wpływu.


    To wszystko, co musisz zrobić.


    [image: ]


    



5 stycznia


    Jasno określ swoje intencje


    [image: ]


    „Niech wszystkie twe wysiłki zmierzają do określonego celu, o którym powinieneś pamiętać. To nie działania zaburzają ludziom spokój umysłu; to fałszywe przekonania prowadzą ich do szaleństwa”.


    — Seneka, O pokoju ducha, 12.5


    



    Zasada 29. z książki 48 praw władzy brzmi: zaplanuj wszystko do końca. Robert Greene pisze: „Dzięki zaplanowaniu wszystkiego do końca żadne sytuacje Cię nie przytłoczą i będziesz wiedział, kiedy się zatrzymać. Łagodnie steruj losem i pomagaj kształtować swoją przyszłość, wybiegając myślą daleko naprzód”. Drugi nawyk z książki 7 nawyków skutecznego działania to: zaczynaj wszystko z wizją końca.


    Wizja końca nie daje pewności, że osiągniesz cel — żaden stoik nie zgodziłby się z przeciwnym założeniem — jednak brak wizji gwarantuje, że jej nie zrealizujesz. Według stoików oiêsis (fałszywe mniemania) nie tylko prowadzą do braku spokoju ducha, ale też skutkują chaotycznym i dysfunkcyjnym życiem oraz postępowaniem. Gdy Twoje starania nie są nakierowane na konkretny cel, skąd masz wiedzieć, co robić każdego dnia? Na jakiej podstawie zdecydujesz, czemu odmawiać, a na co się zgadzać? Jak określisz, że należy zakończyć działania, że osiągnąłeś cel lub że zboczyłeś z drogi, jeśli wcześniej nie zdefiniowałeś, dokąd zmierzasz?


    Określenie tych rzeczy będzie niemożliwe. Dlatego będziesz skazany na porażkę lub, co jeszcze gorsze, na obłęd wynikający z braku ukierunkowania.


    [image: ]


    



6 stycznia


    Gdzie, kto, co i dlaczego?


    [image: ]


    „Człowiek, który nie wie, czym jest wszechświat, nie wie też, gdzie się znajduje. Jeśli ktoś nie zna swego celu w życiu, nie wie, ani kim jest, ani czym jest wszechświat. Jeśli ktoś nie wie żadnej z tych rzeczy, nie wie też, po co żyje. Co więc mamy myśleć o tych, którzy szukają pochwał lub unikają krytyki ludzi niewiedzących, ani gdzie się znajdują, ani kim są?”


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 8.52


    



    Nieżyjący już komik Mitch Hedberg opowiadał w trakcie występów zabawną historyjkę o tym, jak na początku prowadzonego na żywo wywiadu prezenter radiowy zadał mu pytanie: „A więc kim jesteś?”. Mitch pomyślał sobie wtedy: Czy ten gość zadał mi naprawdę głębokie pytanie, czy może trafiłem do złej stacji?


    Jak często ktoś zadaje nam proste pytania takie jak: „Kim jesteś?”, „Czym się zajmujesz?” lub „Skąd pochodzisz?”. Traktujemy je jako powierzchowne zagajenia (jeśli w ogóle się nad nimi zastanawiamy) i udzielamy równie powierzchownych odpowiedzi.


    Jednak nawet z pistoletem przystawionym do głowy większość osób nie potrafiłaby udzielić głębokiej odpowiedzi. Czy Ty potrafisz to zrobić? Czy znalazłeś czas na to, by jasno określić, kim jesteś i co jest dla Ciebie ważne? A może jesteś zbyt zajęty pogonią za nieistotnymi rzeczami, naśladowaniem złych wzorców, podążaniem nieistniejącą drogą albo ścieżką, która prowadzi do rozczarowania i braku spełnienia?


    [image: ]


    



7 stycznia


    Siedem konkretnych funkcji umysłu


    [image: ]


    „Odpowiednie zadania dla umysłu to ćwiczenie się w wyborze, unikaniu, pragnieniu, odczuwaniu odrazy, przygotowaniach, określaniu celu i wyrażaniu aprobaty. Co zatem może zaburzać i utrudniać właściwe jego funkcjonowanie? Nic innego jak jego własne błędne decyzje”.


    — Epiktet, Diatryby, 4.11.6 – 7


    



    Rozwińmy sens każdego z wymienionych zadań:


    Wybór — by czynić i myśleć słusznie.


    Unikanie — pokus.


    Pragnienie — by stać się lepszym.


    Czucie odrazy — względem negatywności, złych wpływów, kłamstwa.


    Przygotowywanie się — do tego, co nas czeka, i wszystkiego, co może się zdarzyć.


    Określanie celu — zasady kierującej naszym życiem; najważniejszego priorytetu.


    Aprobata — wolności od błędów w ocenie, które sprawy pozostają pod naszą kontrolą, a które nie (i gotowości do akceptowania tych ostatnich).


    Właśnie tym powinien zajmować się umysł. Musimy dbać o to, by tak było, i traktować wszystko inne jak skażenie.


    [image: ]


    



8 stycznia


    Dostrzeganie naszych uzależnień


    [image: ]


    „Musimy odrzucić wiele rzeczy, od których jesteśmy uzależnieni, ponieważ uznajemy je za dobro. W przeciwnym razie utracimy odwagę, którą należy stale wystawiać na próbę. Utracimy też wielkość duszy, widoczną tylko wtedy, gdy gardzimy jako błahostkami tym, co pospólstwo uznaje za najbardziej pożądane”.


    — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 74.12b – 13


    



    To, co uważamy za niewinne słabostki, łatwo może przerodzić się w poważne uzależnienia. Zaczynamy dzień od kawy i wkrótce nie możemy się już bez niej obejść. Sprawdzamy pocztę elektroniczną, ponieważ należy to do naszych zawodowych obowiązków, i wkrótce co kilka sekund wydaje nam się, że czujemy wibracje telefonu w kieszeni. Te nieszkodliwe nawyki szybko zaczynają rządzić naszym życiem.


    Tego rodzaju drobne natręctwa i zwyczaje nie tylko odbierają wolność i samosterowność, ale też burzą jasność umysłu. Uważamy, że mamy nad nimi kontrolę, ale czy naprawdę tak jest? Pewien nałogowiec stwierdził, że uzależnienie pojawia się, gdy „tracimy wolność do powstrzymywania się”. Pora ją odzyskać.


    Są różne rodzaje uzależnień: od napojów gazowanych, narkotyków, narzekania, plotek, internetu, obgryzania paznokci… Musisz jednak odzyskać zdolność do powstrzymywania się, ponieważ od tego zależy jasność umysłu i umiejętność samokontroli.


    [image: ]


    



9 stycznia


    Co możemy kontrolować, a co pozostaje poza naszą kontrolą


    [image: ]


    „Niektóre rzeczy są od nas zależne, natomiast inne — niezależne. Kontrolować możemy: nasze opinie, wybory, pragnienia, niechęci i, jednym słowem, wszystko to, co sami czynimy. Nie mamy kontroli nad: ciałem, majątkiem, reputacją, stanowiskiem i, jednym słowem, wszystkim tym, co nie jest naszym dziełem. Co więcej, rzeczy zależne od nas są z natury wolne, niczym nieograniczone i wolne od przeszkód, natomiast te, nad którymi kontroli nie mamy, są mało warte, wciągają nas w niewolę, można nam ich zakazać i do nas nie należą”.


    — Epiktet, Enchiridion, 1.1 – 2


    



    Dziś nie będziesz kontrolował zewnętrznych wydarzeń. Czy budzi to obawy? Zapewne tak, ale są one równoważone zrozumieniem, że możesz kontrolować opinie na temat tych wydarzeń. To Ty decydujesz, czy wydarzenia są dobre, czy złe; uczciwe, czy nieuczciwe. Nie kontrolujesz sytuacji, ale możesz kontrolować to, co o niej myślisz.


    Rozumiesz, jak to działa? Wszystkie kwestie pozostające poza Twoją kontrolą — świat zewnętrzny, inni ludzie, los, karma itd. — obejmują aspekt, który możesz kontrolować. Już samo to daje dużo kwestii do zarządzania i dużą władzę.


    Najlepsze jest jednak to, że uczciwe określenie, co możesz kontrolować, pozwala uzyskać prawdziwą jasność dotyczącą świata i zrozumieć, że wszystkim, co mamy, jest nasz umysł. Pamiętaj dzisiaj o tym, gdy spróbujesz sięgać do świata zewnętrznego; znacznie lepsze i bardziej właściwe jest kierowanie się do wewnątrz.


    [image: ]


    



10 stycznia


    Jeśli chcesz zachować równowagę…


    [image: ]


    „Istotą dobra jest określony rodzaj rozumnego wyboru. Istotą zła jest rozumny wybór innego rodzaju. Czym są zatem rzeczy zewnętrzne? Są to tylko surowce dla rozumnego wyboru, który przetwarzając je, sam znajduje dobro lub zło. Jak znajduje dobro? Nie przez zachwycanie się surowcami! Jeśli sądy o nich są prawdziwe, nasze wybory są dobre, natomiast jeżeli te sądy są wypaczone, wybory stają się złe”.


    — Epiktet, Diatryby, 1.29.1 – 3


    



    Stoicy dążą do uzyskania równowagi, stabilności i spokoju ducha. Wielu z nas też zależy na tych stanach, jednak doświadczamy ich tylko chwilowo. Jak osiągnąć ulotny cel stoików? Jak osiągnąć eustatheię (tym słowem Arrian nazwał stan, o którym nauczał Epiktet)?


    Nie jest to kwestią przypadku. Rozwiązaniem nie jest też wyeliminowanie czynników zewnętrznych lub ucieczka w ciszę i samotność. Zamiast tego należy filtrować wpływy świata zewnętrznego za pomocą „korektora” sądów. Jest to możliwe dzięki rozumowi, który potrafi uporządkować wypaczoną, niezrozumiałą i przytłaczającą naturę zewnętrznych zdarzeń.


    Jeśli jednak nasze sądy są wypaczone, ponieważ nie posługujemy się rozumem, wszystko, co stanie się potem, też będzie wypaczone. Skutkuje to utratą zdolności do zachowania równowagi w chaosie i pośpiechu życia. Jeżeli chcesz osiągnąć równowagę, jeżeli zależy Ci na jasności umysłu, najlepszą drogą do tego jest właściwy osąd.


    [image: ]


    



11 stycznia


    Jeśli zależy Ci na braku równowagi…


    [image: ]


    „Jeśli człowiek skoncentruje się na swych rozumnych wyborach i wynikających z nich czynach, zyska dzięki temu siłę do uwolnienia się [od tego, co od niego zależy]. Jeżeli jednak skupi się nie na swych rozumnych wyborach, ale na rzeczach niezależnych od siebie, próbując uniknąć tego, co zależne od innych, będzie odczuwał niepokój, lęk i brak równowagi”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.1.12


    



    Gdy myślimy o filozofie praktykującym zen, wyobrażamy sobie mnicha na zielonym, spokojnym wzgórzu lub w pięknej świątyni na kamienistym klifie. Stoicy są przeciwieństwem takich wyobrażeń. Stoikiem może być handlarz na rynku, senator na forum, dzielna żona czekająca na powrót męża-żołnierza z bitwy, tworzący w pracowni rzeźbiarz. Jednak stoicy są równie spokojni jak wspomniany mnich.


    Epiktet przypomina, że spokój ducha i stabilność wynikają z wyborów i sądów, a nie ze środowiska. Jeśli unikasz wszystkich czynników zakłócających spokój — innych ludzi, zdarzeń zewnętrznych, stresorów — nigdy nie osiągniesz celu. Gdziekolwiek się ukryjesz, Twoje problemy Cię dościgną. Jeżeli natomiast starasz się unikać szkodliwych i destrukcyjnych sądów, które są źródłem Twoich problemów, osiągniesz stabilność i równowagę niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz.


    [image: ]


    



12 stycznia


    Jedyna droga do spokoju ducha


    [image: ]


    „Pamiętaj o tym o poranku, we dnie i w nocy: istnieje tylko jedna ścieżka do szczęścia, a jest nią rezygnacja ze wszystkiego, co znajduje się poza obszarem twego wyboru. Nic poza nim nie uznawaj za swoją własność. We wszystkim poza nim zdaj się na Boga i los”.


    — Epiktet, Diatryby, 4.4.39


    



    Tego poranka przypomnij sobie, co znajduje się pod Twoją kontrolą, a czego nie możesz kontrolować. Pamiętaj, aby koncentrować się na rzeczach z pierwszej z tych list.


    Przed obiadem przypomnij sobie, że jedynym, co w pełni posiadasz, jest możliwość dokonywania wyborów (i posługiwania się przy tym rozumem oraz rozsądkiem). Jest to jedyna rzecz, której nikt nigdy Ci nie odbierze.


    Po południu przypomnij sobie, że poza wyborami, jakich dokonujesz, Twój los nie jest w pełni zależny od Ciebie. Świat toczy się swoim biegiem, a my razem z nim bez wpływu na kierunek — korzystny lub niekorzystny.


    Wieczorem ponownie przypomnij sobie o tym, jak wiele rzeczy pozostaje poza Twoją kontrolą. Zastanów się też nad tym, gdzie rozpoczyna się i kończy obszar, w którym możesz dokonywać wyborów.


    Gdy położysz się do łóżka, pomyśl o tym, że sen jest formą poddania się oraz zaufania i przychodzi bardzo łatwo. Przygotuj się do rozpoczęcia całego cyklu od nowa następnego dnia.


    [image: ]


    



13 stycznia


    Obszar kontroli


    [image: ]


    „Kontrolujemy nasze rozumne wybory i wszystkie czyny zależne od wolnej woli. Nie mamy kontroli nad ciałem i jego częściami, majątkiem, rodzicami, rodzeństwem, dziećmi, ojczyzną ani nad niczym, z czym możemy być związani”.


    — Epiktet, Diatryby, 1.22.10


    



    Ta kwestia jest na tyle ważna, że ciągle się powtarza: mądry człowiek wie, co znajduje się w obszarze jego kontroli, a co nie.


    Dobra wiadomość jest taka, że łatwo możesz zapamiętać, co podlega Twojej kontroli. Według stoików Twój obszar kontroli obejmuje tylko jedną rzecz: TWÓJ UMYSŁ. Zgadza się, nie możesz w pełni kontrolować nawet swojego ciała. W dowolnym momencie może Cię dotknąć choroba lub uszkodzenie ciała. Możliwe też, że trafisz do więzienia w trakcie podróży po obcym kraju.


    Jednak taki stan rzeczy jest bardzo korzystny, ponieważ znacznie ogranicza ilość rzeczy, jakimi musisz się przejmować. Prostota prowadzi do jasności. Podczas gdy wszyscy inni biegają z długimi na kilometr listami obowiązków (dotyczącymi spraw, za które te osoby w rzeczywistości nie odpowiadają), Twoja lista zawiera tylko jedną pozycję. Musisz zająć się tylko jedną rzeczą: swoimi wyborami, wolą i umysłem.


    Pamiętaj o tym.


    [image: ]


    



14 stycznia


    Przetnij sznurki sterujące Twoim umysłem


    [image: ]


    „Zrozum w końcu, że masz w sobie coś potężniejszego i bardziej boskiego niż to, co budzi cielesne namiętności i steruje tobą jak marionetką. Jakie myśli zajmują w tej chwili mój umysł? Czy nie jest to strach, podejrzliwość, pożądanie lub coś w tym rodzaju?”


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 12.19


    



    Pomyśl o wszystkich zainteresowaniach, które rywalizują o Twoje zasoby finansowe lub o uwagę. Naukowcy z branży spożywczej opracowują produkty dostosowane do naszych kubków smakowych. Inżynierowie z Doliny Krzemowej projektują aplikacje równie uzależniające jak hazard. Media produkują historie, które mają wywołać w nas oburzenie i gniew.


    To tylko niewielki wycinek pokus i sił, które na nas oddziałują. Rozpraszają nas i odciągają od spraw, które są naprawdę ważne. Marek Aureliusz na szczęście nie był narażony na wymienione skrajne czynniki typowe dla współczesnej kultury. Dobrze znał jednak wiele innych źródeł dystrakcji: plotki, przymus ciągłej pracy, a także lęki, podejrzenia, pożądanie. Każdy człowiek podlega tym wewnętrznym i zewnętrznym czynnikom, które stale zyskują na sile i stają się trudniejsze do odparcia.


    Filozofia zachęca nas do tego, aby zachować uważność i starać się być kimś więcej niż tylko pionkiem. Viktor Frankl w książce Wola sensu stwierdził, że „człowieka popychają popędy, ale pociągają go wartości”. Wartości i wewnętrzna świadomość chronią nas przed staniem się marionetkami. Oczywiście, uważność wymaga pracy i świadomości, jednak czy nie jest to lepsze od podrygiwania na sznurku?


    [image: ]


    



15 stycznia


    Spokój wynika z utrzymywania kursu


    [image: ]


    „Spokój ducha mogą odnaleźć tylko ci, którzy osiągnęli niewzruszone i stałe poglądy. Pozostali nieustannie zmieniają decyzje; wahają się, na zmianę odrzucając i akceptując różne rzeczy. Jaki jest powód tej chwiejności? Wynika ona z tego, że dla takich ludzi nic nie jest jasne, dlatego posługują się najmniej pewną wskazówką — powszechnymi opiniami”.


    — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 95.57b – 58a


    



    Seneka w eseju o spokoju ducha posługuje się greckim słowem euthymia, które definiuje jako „wiarę w siebie i przekonanie, że znajduję się na właściwej drodze — w przeciwieństwie do zwątpienia wynikającego z podążania wieloma ścieżkami prowadzącymi w różnych kierunkach”. Zdaniem Seneki to ten stan umysłu zapewnia spokój ducha.


    Takie przekonanie jest możliwe dzięki jasnej wizji. Nie chcemy przez to powiedzieć, że zawsze będziesz w pełni pewien wszystkiego (ani nawet że powinno tak być). Ważna jest jednak pewność, że ogólnie zmierzasz we właściwym kierunku i nie musisz nieustannie porównywać się z innymi lub co chwilę zmieniać zdania na podstawie nowych informacji.


    Spokój ducha wynika ze znalezienia własnej ścieżki i trzymania się jej. Warto utrzymywać kurs (oczywiście wprowadzając od czasu do czasu korekty) i ignorować przyciągające uwagę syreny, które próbują zwieść nas w kierunku skał.


    [image: ]


    



16 stycznia


    Nigdy nie rób niczego nawykowo


    [image: ]


    „Zatem w większości innych spraw radzimy sobie z okolicznościami nie według słusznych założeń, ale przede wszystkim wedle złego nawyku. Wszystko, co rzekłem, wskazuje, że człowiek w trakcie kształcenia musi starać się wyjść ponad to: przestać szukać przyjemności i uciekać od bólu, przestać kurczowo trzymać się życia i wzdrygać się przed śmiercią, a w kwestii własności i pieniędzy przestać cenić przyjmowanie nad dawanie”.


    — Muzoniusz Rufus, Wykłady, 6.25.5 – 11


    



    Pracownikowi zadano pytanie: „Dlaczego zrobiłeś to w ten sposób?”. Ten odpowiedział: „Ponieważ zawsze tak robimy”. Taka odpowiedź irytuje każdego dobrego przełożonego i denerwuje przedsiębiorcę, ponieważ oznacza, że pracownik przestał myśleć i postępuje bezrefleksyjnie oraz nawykowo. Firma jest wtedy narażona na ataki konkurencji, a pracownik zostanie prawdopodobnie zwolniony przez każdego myślącego szefa.


    Tak samo bezwzględnie powinniśmy postępować wobec własnych nawyków. Studiujemy filozofię właśnie po to, aby wyjść z rutyny. Zastanów się, jakie rzeczy robisz nawykowo. Zadaj sobie pytanie: Czy to najlepszy sposób, w jaki mogę wykonywać daną czynność? Ustal, dlaczego postępujesz tak, jak postępujesz, i rób rzeczy z odpowiednich powodów.


    [image: ]


    



17 stycznia


    Zabierz się do prawdziwej pracy


    [image: ]


    „Jestem waszym nauczycielem, a wy moimi uczniami. Mój cel to uczynić z was kompletnych ludzi, nieskrępowanych, pozbawionych kompulsywnych zachowań i wstydu, swobodnych, wolnych, kwitnących i szczęśliwych, pokładających ufność w Bogu w rzeczach dużych i małych. Wasze zadanie to uczyć się i pilnie praktykować wszystkie te rzeczy. Dlaczego więc nie doprowadzacie tej pracy do końca, skoro macie słuszne zadanie, a ja mam zarówno właściwy cel, jak i odpowiednie przygotowanie? Czego brakuje? […] Zadanie to jest wykonalne i jest jedyną rzeczą, jaka leży w naszej mocy. […] Zostawmy więc przeszłość za sobą. Musimy tylko zacząć. Uwierzcie mi, a przekonacie się o tym”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.19.29 – 34


    



    Czy pamiętasz, jak w szkole lub w dzieciństwie bałeś się czegoś spróbować, ponieważ lękałeś się porażki? Większość nastolatków woli się wygłupiać niż wytężać. Brak zaangażowania zapewnia im gotową wymówkę: „To i tak nieważne. Nawet się nie starałem”.


    Gdy stajemy się starsi, porażki zaczynają mieć konsekwencje. Stawką nie są już arbitralne oceny lub uczelniane trofea sportowe, ale jakość życia i zdolność radzenia sobie z otaczającym światem.


    Niech Cię to jednak nie przytłacza. Masz najlepszych nauczycieli na świecie — najmądrzejszych filozofów w historii. Nie tylko posiadasz potrzebne umiejętności, ale też Twój mentor wymaga od Ciebie bardzo prostej rzeczy: po prostu weź się do pracy. Reszta przyjdzie sama.


    [image: ]


    



18 stycznia


    Patrz na świat oczami poety lub artysty


    [image: ]


    „Spędź tę krótką chwilę czasu w zgodzie z naturą i z pogodą dotrzyj do miejsca swego ostatecznego spoczynku, tak jak spaść musi dojrzała oliwka, wielbiąca ziemię, która ją żywiła, i wdzięczna drzewu, które ją zrodziło”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 4.48.2


    



    Rozmyślania Marka Aureliusza zawierają przepiękne zwroty, co jest zaskoczeniem, jeśli wziąć pod uwagę docelową grupę odbiorców tego dzieła (samego autora). W jednym z fragmentów Marek Aureliusz wychwala „urok i czar” procesów natury, „nachylone nisko źdźbła dojrzałego zboża, zmarszczoną brew lwa, pianę toczoną z pyska niedźwiedzia”. Powinniśmy być wdzięczni prywatnemu nauczycielowi retoryki, Markowi Korneliuszowi Frontonowi, za obrazowość tych ustępów. Fronton, powszechnie uznawany za jednego z najlepszych (obok Cycerona) oratorów Rzymu, został wybrany przez adopcyjnego ojca Marka Aureliusza do nauki tego ostatniego, jak myśleć, pisać i przemawiać.


    Oprócz pięknych zwrotów Fronton przekazał Markowi (a pośrednio także i nam) wartościowy sposób postrzegania zwyczajnych lub pozornie nieatrakcyjnych wydarzeń. Trzeba oka artysty, by dostrzec, że koniec życia przypomina spadanie dojrzałego owocu z drzewa. Trzeba poety, by zwrócić uwagę na to, że „wypiekany chleb pęka i powstałe pęknięcia, choć wedle sztuki piekarskiej niezamierzone, przyciągają nasze oczy i pobudzają apetyt”, i zobaczyć w tym metaforę.


    Dostrzeganie tego, czego inni nie widzą, znajdowanie piękna i harmonii w rzeczach przeoczonych przez innych daje jasność (i radość). Czyż nie jest to lepsze od postrzegania świata jako ponurego miejsca?


    [image: ]


    



19 stycznia


    W każdym miejscu dokonujesz wyborów


    [image: ]


    „I podium, i więzienie są miejscem, choć jedno wiążemy ze wzlotem, a drugie z upadkiem. Jednak jeśli tylko tego zechcesz, w obu tych miejscach możesz zachować wolność wyboru”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.6.25


    



    Antyczni stoicy prowadzili bardzo różne życie. Niektórzy byli bogaci, natomiast inni pochodzili z dolnych poziomów sztywnej hierarchii obowiązującej w Rzymie. Sytuacja niektórych stoików była łatwa, innych — niewyobrażalnie trudna. Dotyczy to także nas. Wszystkie osoby interesujące się filozofią mają różne doświadczenia, a nawet w życiu poszczególnych osób zdarzają się lepsze i gorsze okresy.


    Jednak niezależnie od warunków — sprzyjających lub niesprzyjających — mamy do zrobienia tylko jedną rzecz: skupić się na tym, co pozostaje pod naszą kontrolą. Możliwe, że właśnie zmagasz się z przeciwnościami losu, choć kilka lat wcześniej żyłeś w luksusach. W przyszłości może powodzić Ci się tak dobrze, że sukces stanie się ciężarem. We wszystkich sytuacjach jedna rzecz pozostaje stała: wolność wyboru zarówno w małych, jak i wielkich sprawach.


    Z tym właśnie związana jest jasność. Niezależnie od tego, kim jesteś i gdzie się znajdujesz, ważne są dokonywane przez Ciebie wybory. Na czym polegają? Jak je oceniać? Jak dokonywać ich w optymalny sposób? Tego rodzaju pytania zadaje nam życie na wszystkich jego etapach. Jak na nie odpowiesz?


    [image: ]


    



20 stycznia


    Odrodzenie myśli


    [image: ]


    „Twych zasad nic nie może unicestwić, chyba że wygasisz karmiące je myśli; stałe rozniecanie nowych jest twoim zadaniem […] Możesz zacząć żyć od nowa! Spójrz na sprawy w nowy sposób, tak jak już kiedyś uczyniłeś. Na tym polega odrodzenie życia!”


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 7.2


    



    Miałeś trudny okres w życiu? Zaniedbałeś stosowanie się do reguł i przekonań, które są dla Ciebie ważne? Nie ma w tym nic złego. Każdemu może się zdarzyć.


    Prawdopodobnie dotknęło to także Marka Aureliusza. Może właśnie dlatego napisał dla siebie te uwagi. Możliwe, że musiał radzić sobie z uciążliwymi senatorami lub miał trudności z niezrównoważonym synem. Niewykluczone, że w takich sytuacjach tracił panowanie nad sobą, popadał w depresję lub zapominał o refleksji. Czy można go za to winić?


    Zapamiętać należy jednak, że niezależnie od tego, co się stało i jak rozczarowany jesteś swoim zachowaniem, zasady pozostają niezmienne. W dowolnym momencie możesz wrócić do nich i ponownie zacząć się do nich stosować. To, co zdarzyło się wczoraj, a nawet pięć minut temu, jest przeszłością. W każdej chwili możesz zacząć od nowa.


    Dlaczego nie zrobić tego od razu?


    [image: ]


    



21 stycznia


    Poranny rytuał


    [image: ]


    „Pierwszą rzeczą, jaką rano robisz, powinno być zadanie sobie następujących pytań:


    
      	Czego mi brakuje do uwolnienia się od namiętności?


      	Czego mi brakuje do uzyskania spokoju ducha?


      	Czym jestem? Tylko ciałem, właścicielem majątku, reputacją? Żadną z tych rzeczy.


      	A więc czym? Istotą rozumną.


      	Czego wymaga to ode mnie? Rozważenia swoich czynów.


      	W jaki sposób utraciłem spokój ducha?


      	W czym byłem nieprzyjazny, aspołeczny lub nieczuły?


      	Czego zaniedbałem w każdej z tych sytuacji?

    


    — Epiktet, Diatryby, 4.6.34 – 35


    



    Wielu ludzi sukcesu stosuje poranne rytuały. Niektórzy z nich medytują, inni ćwiczą. Liczni prowadzą dziennik i zapisują swoje przemyślenia, lęki, nadzieje. Ważna jest nie tyle konkretna aktywność, co rytuał umożliwiający refleksję. Chodzi o to, by poświęcić czas na zajrzenie w głąb siebie i analizę swojego wnętrza.


    Znajdowanie czasu na refleksję to jedno z najważniejszych zaleceń proponowanych przez stoików. Nie wiemy, czy Marek Aureliusz pisał Rozmyślania rano, czy wieczorem, wiemy jednak, że wykrawał chwile spokoju sam na sam ze sobą i że pisał dla siebie, a nie dla innych. Jeśli szukasz pomysłu na własny rytuał, dobrym punktem wyjścia może być przykład Marka Aureliusza i lista Epikteta.


    Każdego dnia — począwszy od dziś — zadawaj sobie te same trudne pytania. Niech filozofia i ciężka praca pomogą Ci w toku życia znajdować dzień po dniu lepsze odpowiedzi.


    [image: ]


    



22 stycznia


    Przegląd dnia


    [image: ]


    „Będę nieustannie się obserwował i — co najbardziej przydatne — dokonywał przeglądu każdego dnia. Ponieważ stajemy się złymi przez to, że nikt z nas nie patrzy na swoje przeszłe życie. Rozmyślamy o tym, co dopiero mamy zrobić. Jednak nasze plany na przyszłość wynikają z przeszłości”.


    — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 83.2


    



    W liście do swojego starszego brata, Nowatusa, Seneka opisuje przydatne ćwiczenie, które zapożyczył od innego znanego filozofa. Każdego dnia należy zadawać sobie różne wersje następujących pytań: Jaki zły nawyk udało mi się dziś stłumić? Co w sobie ulepszyłem? Czy moje czyny były słuszne? Co mogę w sobie poprawić?


    Na początku lub pod koniec każdego dnia stoik siada nad dziennikiem i dokonuje przeglądu tego, co zrobił, o czym myślał i co może poprawić. To dlatego Rozmyślania Marka Aureliusza są zagadkowe. Autor pisał je, by zwiększyć jasność umysłu, a nie dla czytelników. Zapisywanie odpowiedzi na pytania z ćwiczeń stoików jest jedną z form praktyki (podobnie praktyką może być powtarzanie modlitw lub hymnów).


    Zacznij prowadzić dziennik. Możesz posłużyć się do tego komputerem lub niewielkim notatnikiem. Znajdź czas na staranne przypomnienie sobie wydarzeń danego dnia. Dokonuj obiektywnych osądów. Zwróć uwagę na to, co przyczyniało się do wzrostu poziomu szczęścia i co go obniżało. Zapisuj obszary, nad którymi chcesz popracować, i ciekawe cytaty. Dzięki włożeniu wysiłku w zapisanie takich myśli zmniejszasz ryzyko tego, że je zapomnisz. Dodatkowa korzyść jest taka, że uzyskasz rejestr pozwalający Ci śledzić postępy.


    [image: ]


    



23 stycznia


    Prawda na temat pieniędzy


    [image: ]


    „Przejdźmy do bogaczy. Jakże często zdarza się, że przypominają biedaków! Gdy podróżują za granicę, muszą ograniczyć bagaże, a gdy niezbędny jest pośpiech, rozpuszczają swój orszak. Gdy zaś służą w armii, mogą mieć ze sobą tylko bardzo niewielką część majątku […]”.


    — Seneka, O pocieszeniu do matki Helwii, 12.1b – 2


    



    Pisarz F. Scott Fitzgerald, który w książkach takich jak Wielki Gatsby często gloryfikował styl życia słynnych i bogatych, rozpoczyna jedno z opowiadań klasycznym dziś fragmentem: „Powiem ci coś na temat bardzo bogatych ludzi. Są zupełnie inni niż ty lub ja”. Kilka lat po opublikowaniu tego opowiadania przyjaciel Fitzgeralda, Ernest Hemingway, zażartował z niego, pisząc: „Tak, mają więcej pieniędzy”.


    O tym właśnie przypomina nam Seneka. Był jednym z najbogatszych ludzi w Rzymie i sam na sobie przekonał się, że pieniądze tylko w niewielkim stopniu zmieniły jego życie. Nie rozwiązały problemów, które — zdaniem biednych — powinny wyeliminować. Żadne materialne dobra tego nie zrobią. Zewnętrzne przedmioty nie rozwiążą wewnętrznych problemów.


    Nieustannie o tym zapominamy i prowadzi to do wielu błędów i cierpień. Hemingway napisał później o Fitzgeraldzie: „Myślał, że [bogaci] są lepszą rasą, i kiedy odkrył, że to nieprawda, załamało go to — podobnie jak wiele innych rzeczy”. Jeśli nie zmienimy naszego podejścia, to samo czeka i nas.


    [image: ]


    



24 stycznia


    Dąż do pełnego zrozumienia


    [image: ]


    „Od Rustyka […] nauczyłem się czytać starannie i nie zadowalać się ogólnym zrozumieniem całości, a także nie zgadzać się zbyt szybko z tymi, którzy mają na jakiś temat dużo do powiedzenia”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 1.7.3


    



    Pierwsza księga Rozmyślań Marka Aureliusza rozpoczyna się od listy rzeczy, za które autor jest wdzięczny. Marek dziękuje po kolei najważniejszym ludziom, jacy wywarli na niego wpływ. Jednym z nich jest Kwintus Juniusz Rustykus, nauczyciel Marka, który rozbudził w nim miłość do pełni jasności i zrozumienia, pragnienie, by w trakcie nauki nie ograniczać się do powierzchownych kwestii.


    To właśnie dzięki Rustykusowi Marek poznał dzieła Epikteta. Rustykus pożyczył Markowi własny egzemplarz wykładów Epikteta. Marek najwyraźniej nie był usatysfakcjonowany poznaniem samej istoty tych wykładów i nie ograniczył się do zaakceptowania interpretacji nauczyciela. Paul Johnson zażartował kiedyś, że Edmund Wilson czytał książki tak, „jakby ich autor uczestniczył w procesie, w którym grozi mu kara śmierci”. Podobnie Marek czytał prace Epikteta. Gdy zaakceptował określone lekcje, absorbował je. Stawały się one częścią jego DNA. Marek cytował je w toku życia. Znajdował w słowach prawdziwą jasność i siłę — i to nawet wśród bezmiernych luksusów i władzy, jakie były jego udziałem.


    Także my powinniśmy kultywować tego rodzaju głębokie lektury i analizy. To dlatego zachęcamy do czytania tej książki po jednej stronie, a nie całymi rozdziałami. Dzięki temu będziesz mieć czas na uważną i dogłębną lekturę.


    [image: ]


    



25 stycznia


    Jedyna nagroda


    [image: ]


    „Cóż pozostaje, co warto cenić? Moim zdaniem: działać i powstrzymywać się od działania tylko w zgodzie z własnym przygotowaniem […] do tego zmierzają wysiłki systemu edukacji i nauki. Oto właśnie rzecz, jaką należy cenić! Jeśli będziesz się tego trzymał, przestaniesz starać się o wszelkie inne rzeczy […] W przeciwnym razie nie staniesz się wolny, samowystarczalny i wyzwolony od namiętności. Natomiast z pewnością będziesz pełen zawiści, zazdrości i podejrzeń wobec wszystkich, którym udało się zdobyć to, co cenisz, i będziesz spiskował przeciw nim […] Jednak dzięki poszanowaniu i docenieniu własnego umysłu zapewnisz sobie zadowolenie, większą harmonię z innymi ludźmi oraz zgodność z bogami. Będziesz wdzięczny za wszystko, co bogowie postanowili i przeznaczyli dla ciebie”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 6.16.2b – 4a


    



    Warren Buffet posiada majątek szacowany na 65 miliardów dolarów, ale mieszka w tym samym domu, który kupił w 1958 roku za 31 500 dolarów. John Urschel, napastnik drużyny Baltimore Ravens, zarabia miliony, ale wydaje tylko 25 000 dolarów rocznie. Gwiazda zespołu San Antonio Spurs, Kawhi Leonard, podpisał kontrakt wart 94 miliony dolarów, ale wciąż jeździ chevroletem tahoe z 1997 roku, którego ma od czasów, gdy był nastolatkiem. Dlaczego? Nie dlatego, że wymienione osoby są skąpe, ale dlatego, że rzeczy, które mają dla nich znaczenie, są tanie.


    Ani Buffet, ani Urschel, ani Leonard nie postępują w ten sposób z przypadku. Ich styl życia wynika z ustalenia priorytetów. Pielęgnują oni zainteresowania znacznie poniżej ich finansowych możliwości, dlatego dowolne dochody zapewniają im wolność do zajmowania się rzeczami, które są dla nich najważniejsze. Zdarzyło się tylko, że wszystkie te osoby stały się niewyobrażalnie bogate. Jasność co do tego, co najbardziej kochają robić, pozwala im cieszyć się życiem. Dzięki temu pozostaną szczęśliwe nawet wtedy, gdy nastąpi krach na rynkach lub przerwanie kariery z powodu kontuzji.


    Im więcej rzeczy pragniemy i im więcej musimy pracować, aby na nie zarobić lub je uzyskać, tym mniej możemy cieszyć się życiem i tracimy wolność.


    [image: ]


    



26 stycznia


    Potęga mantr


    [image: ]


    „Pozbądź się fałszywych wyobrażeń z umysłu. Stale powtarzaj sobie: w mojej naturze leży powstrzymywać się od zła, pożądania i niepokoju; dostrzegając prawdziwą istotę rzeczy, będę traktował je zgodnie z ich znaczeniem. Zawsze pamiętaj o tej mocy danej ci przez naturę”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 8.29


    



    Każdy, kto uczestniczył w zajęciach jogi lub zetknął się z naukami hinduistów lub buddystów, prawdopodobnie wie, czym jest mantra. W sanskrycie określenie to oznacza „uświęconą wypowiedź”, czyli słowa, zwroty, myśli lub nawet dźwięki, które mają zapewnić jasność myśli lub przewodnictwo duchowe. Mantry są pomocne zwłaszcza w procesie medytacji, ponieważ umożliwiają blokowanie wszystkich innych bodźców w czasie, gdy jesteśmy skoncentrowani.


    Zrozumiałe jest więc to, że Marek Aureliusz zaproponował przytoczoną stoicką mantrę — przypomnienie, do którego należy sięgać w obliczu mylących odczuć, dystrakcji lub pokus codziennego życia. Ta mantra oznacza: „Mam w sobie siłę, która pozwala mi się od tego odciąć. Potrafię dostrzec prawdę”.


    Możesz ująć to innymi słowami. To zadanie dla Ciebie. Znajdź jednak mantrę i stosuj ją, aby uzyskać jasność myśli, na jakiej Ci zależy.


    [image: ]


    



27 stycznia


    Trzy obszary pracy nad sobą


    [image: ]


    „Są trzy obszary, w których każdy, kto chce być mądry i dobry, powinien się ćwiczyć. Pierwszy związany jest z pragnieniami i odrazami. Człowiek powinien pragnąć tylko tego, co może osiągnąć, i czuć odrazę do tego, czego może uniknąć. Drugi dotyczy impulsów do działania i unikania, a bardziej ogólnie — powinności. Człowiek powinien działać z rozmysłem, z właściwych pobudek oraz starannie. Trzeci związany jest z wolnością od ułudy, opanowaniem i całą dziedziną sądów; z akceptowaniem wyobrażeń przez umysł. Spośród tych obszarów najważniejszy i najbardziej naglący jest pierwszy, związany z namiętnościami, ponieważ silne emocje powstają tylko wtedy, gdy zapominamy się w naszych pragnieniach i odrazach”.


    — Epiktet, Diatryby, 3.2.1 – 3a


    



    Dziś skoncentrujemy się na trzech obszarach pracy nad sobą zaproponowanych przez Epikteta.


    Przede wszystkim należy zastanowić się nad tym, czego powinniśmy pożądać, a czemu powinniśmy być niechętni. Dlaczego? Abyśmy mogli chcieć tego, co dobre, i unikać tego, co złe. Nie wystarczy słuchać swojego ciała, ponieważ pokusy często mogą zwieźć nas na manowce.


    Następnie należy zbadać impulsy do działania, czyli motywacje. Czy Twoje czyny wynikają ze słusznych przesłanek? A może działasz bez zastanowienia lub dlatego, że uważasz, iż powinieneś coś zrobić?


    Ostatnim aspektem są osądy. Zdolność do jasnego i prawidłowego postrzegania rzeczy wynika z wykorzystania wspaniałego daru, jaki otrzymaliśmy od natury: rozumu.


    Są to trzy odrębne obszary pracy nad sobą, jednak w praktyce wszystkie one są nierozerwalnie powiązane. Osądy wpływają na to, czego pragniemy, a pragnienia (podobnie zresztą jak i osądy) wpływają na czyny. Nie wystarczy jednak oczekiwać, że będzie się to działo samo z siebie. Musimy zaangażować myślenie i energię w każdym obszarze życia. Wtedy osiągniemy prawdziwą jasność umysłu i sukces.


    [image: ]


    



28 stycznia


    Obserwowanie mądrych


    [image: ]


    „Dobrze przyjrzyj się regułom rządzącym ludźmi. Przypatrz się zwłaszcza mędrcom, temu, czego unikają i do czego dążą”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 4.38


    



    Seneka powiedział: „Bez linijki nie da się wyprostować tego, co skrzywione”. Taka jest rola mądrych ludzi w naszym życiu — powinni służyć nam za przykład i inspirację. Na ich przykładzie powinniśmy sprawdzać pomysły i testować założenia.


    Kogo wybierzesz sobie za wzór, zależy tylko od Ciebie. Może to być Twój ojciec lub matka. Może to być też filozof, pisarz lub myśliciel. A może odpowiednim wyborem dla Ciebie jest CZJ („co zrobiłby Jezus?”)?


    Warto jednak wybrać taką osobę, obserwować, co ona robi (i czego nie robi), oraz starać się ją naśladować.


    [image: ]


    



29 stycznia


    Zachowaj prostotę


    [image: ]


    „Jako Rzymianin i człowiek w każdej chwili koncentruj się na zadaniu, jakim się zajmujesz. Wykonuj je z pełną i zwykłą godnością, szacunkiem, swobodą i zachowaniem sprawiedliwości. Nie przejmuj się niczym innym. Jest to możliwe, jeśli każde zadanie potraktujesz jak ostatnie w życiu, nie pozwolisz emocjom rządzić rozumem, uwolnisz się od wszelkich rozterek, dramatów, próżności i narzekań na to, co ci dane. Zobaczysz, że spełnienie tych nielicznych warunków pozwoli ci wieść dostatnie i pobożne życie — ponieważ jeśli będziesz pilnował tych rzeczy, bogowie nie będą żądali od ciebie niczego więcej”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 2.5


    



    Każdy dzień daje nam okazję do zastanowienia się nad różnymi rzeczami. W co się ubiorę? Czy inni mnie lubią? Czy odpowiednio się odżywiam? Co czeka mnie na następnym etapie życia? Czy przełożony jest zadowolony z mojej pracy?


    Dziś koncentruj się tylko na pierwszej rzeczy, jaką masz do zrobienia. Posłużymy się uwagą, jaką trener drużyny New England Patriots, Bill Belichick, przekazywał swoim graczom: „Rób, co do ciebie należy”. Tak jak Rzymianin, dobry żołnierz lub mistrz w swoim fachu. Nie musimy zajmować się tysiącami rozpraszających kwestii ani sprawami innych ludzi.


    Marek Aureliusz zachęca do tego, aby każdym zadaniem zajmować się tak, jakby miało być ostatnim — ponieważ może takim być. A nawet jeśli tak się nie stanie, wykonanie go byle jak w niczym nie pomoże. Znajdź jasność w prostocie, jaką daje skupienie się dziś na swojej pracy.


    [image: ]


    



30 stycznia


    Nie musisz być ze wszystkim na bieżąco


    [image: ]


    „Jeśli chcesz się doskonalić, pogódź się z tym, że w sprawach zewnętrznych będziesz wydawał się niezorientowany i głupi. Nie chciej nawet sprawiać wrażenia, że się na czymś znasz. Jeżeli mimo to niektórzy pomyślą inaczej, nie ufaj sam sobie”.


    — Epiktet, Enchiridion, 13a


    



    Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką człowiek może zrobić w świecie z wszechobecnym dostępem do internetu i mediów 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu, to powiedzieć: „Nie wiem”. Lub w bardziej prowokacyjny sposób: „Nie interesuje mnie to”. Większość społeczeństwa przyjmuje za prawdę objawioną, że człowiek musi wiedzieć o wszystkich bieżących wydarzeniach, oglądać każdy odcinek chwalonego przez krytyków serialu, skrupulatnie śledzić programy informacyjne oraz robić na innych wrażenie dobrze poinformowanej i światowej osoby.


    Kto jednak powiedział, że musi tak być? Czy jest to jakiś wymóg prawny? A może po prostu boisz się, że wyjdziesz na głupca na przyjęciu? To prawda, ze względu na ojczyznę i rodzinę należy ogólnie orientować się w wydarzeniach, które mają na nie bezpośredni wpływ, ale nie jesteś zobowiązany do niczego więcej.


    O ile więcej czasu, energii i mocy umysłowych zyskasz, jeśli radykalnie ograniczysz śledzenie mediów? O ile bardziej wypoczęty i zakorzeniony w chwili obecnej się poczujesz, gdy przestaniesz ekscytować się i oburzać wszelkimi skandalami, wiadomościami z ostatniej chwili i potencjalnymi kryzysami (z których wiele nigdy nie nadejdzie)?


    [image: ]


    



31 stycznia


    Filozofia jako lekarstwo dla duszy


    [image: ]


    „Nie wracaj do filozofii jak do wymagającego nauczyciela. Bądź jak pacjent, który szuka maści, okładu na ból lub lekarstwa dającego ulgę bolącym oczom. Dzięki takiemu podejściu będziesz stosować się do zaleceń rozumu nie na pokaz, ale spokojnie oddasz się pod jego opiekę”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 5.9


    



    Im bardziej jesteśmy zajęci, im więcej pracujemy, uczymy się i czytamy, tym bardziej możemy zboczyć z drogi. Wpadamy w rytm, zarabiamy pieniądze, jesteśmy kreatywni, pobudzeni i zapracowani. Wydaje się, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Jednak coraz bardziej oddalamy się od filozofii.


    Ostatecznie jej zaniedbanie prowadzi do problemów. Stres się kumuluje, tracimy jasność umysłu i zapominamy o tym, co ważne. Skutkuje to urazami. Wtedy ważne jest, aby zwolnić i wyhamować rozpęd. Należy wrócić do trybu życia i praktyk, o których wiesz, że są oparte na jasności umysłu, właściwym osądzie, słusznych zasadach i dobrym zdrowiu.


    Stoicyzm został wymyślony jako lekarstwo dla duszy. Pomaga uwolnić się od pokus współczesnego świata. Przywraca wigor potrzebny, by rozkwitać. Daj mu dziś szansę i pozwól, by Cię uleczył.

  



  
    [image: ]


    



Luty


    [image: ]


    



Namiętności i emocje


    [image: ]


    [image: ]


    



1 lutego


    Dla impulsywnych


    [image: ]


    „Gdy poczujesz nadchodzący gniew, pamiętaj o tym, że wściekłość to niemęska rzecz. Bardziej ludzkie, a tym samym i męskie, są łagodność i uprzejmość. Prawdziwy mężczyzna nie poddaje się gniewowi i niezadowoleniu. Posiada natomiast siłę, odwagę i wytrwałość — w odróżnieniu od tych, co złoszczą się i narzekają. Im bliższy jest człowiek osiągnięciu spokoju umysłu, tym bliżej jest siły”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 11.18.5b


    



    Dlaczego sportowcy się znieważają? Dlaczego celowo mówią przeciwnikom obraźliwe i niemiłe rzeczy, gdy sędziowie tego nie widzą? Aby sprowokować rywali. Rozproszony i zdenerwowany przeciwnik jest łatwy do pokonania.


    Staraj się o tym pamiętać, gdy sam się zdenerwujesz. Gniew nie jest godny podziwu i nie oznacza siły. To błędne podejście. Gniew to objaw słabości. W niektórych sytuacjach może nawet wynikać z pułapki, jaką ktoś na Ciebie zastawił.


    Fani i przeciwnicy nazywali boksera Joe Louisa „robotem z ringu”, ponieważ nie okazywał żadnych emocji. Jego zimny, opanowany sposób bycia budził większą grozę niż szalone spojrzenia lub emocjonalne wybuchy.


    Siła wynika z umiejętności zachowania kontroli nad sobą. Silna jest osoba, która nigdy nie wpada we wściekłość, której nie da się wytrącić z równowagi, ponieważ panuje nad swoimi namiętnościami, a nie jest przez nie kontrolowana.


    [image: ]


    



2 lutego


    Odpowiednie nastawienie umysłu


    [image: ]


    „Pomyśl o tym w ten sposób: jesteś starcem i nie powinieneś dłużej pozwalać na to, by być zniewolonym [przez popędy], by każdy impuls rządził tobą jak marionetką. Przestaniesz wtedy narzekać na obecny los i lękać się przyszłości”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 2.2


    



    Odpychają nas osoby, które próbują nami rządzić. Nie mów mi, jak mam się ubierać, jak myśleć, jak wykonywać swoją pracę, jak żyć. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy niezależnymi, samosterownymi jednostkami.


    A przynajmniej za takie się uważamy.


    Jednak gdy ktoś mówi coś, z czym się nie zgadzamy, coś w nas zmusza nas do dyskusji. Gdy przed nami stoi taca z ciasteczkami, coś każe nam je zjeść. Gdy ktoś postępuje w sposób, który nam nie odpowiada, musimy się zirytować. Gdy dzieje się coś złego, koniecznie ogarnia nas smutek, depresja lub zmartwienie. Jednak gdy kilka minut później wydarzy się coś dobrego, nagle stajemy się szczęśliwi, podekscytowani i chcemy więcej od życia.


    Nigdy nie pozwolilibyśmy innym ludziom rządzić nami w takim stopniu, jak pozwalamy na to impulsom. Pora zacząć patrzeć na to w ten właśnie sposób. Nie jesteśmy marionetkami, które emocje mogą zmusić do tańczenia w ten lub inny sposób. Powinniśmy sami sobą kierować, zamiast pozwalać na to emocjom. W końcu jesteśmy niezależnymi, samosterownymi osobami.


    [image: ]


    



3 lutego


    Źródło niepokoju


    [image: ]


    „Za każdym razem, gdy widzę zaniepokojonego człowieka, zastanawiam się, czego pragnie. Jeśli nie chce czegoś, co pozostaje poza jego kontrolą, to po co się martwi?”


    — Epiktet, Diatryby, 2.13.1


    



    Wyobraź sobie ojca zaniepokojonego o dzieci. Czego chce? Świata, w którym zawsze jest bezpiecznie. Na czym zależy zapalonemu podróżnikowi? Na dobrej pogodzie i na tym, by korki się skończyły, aby zdążył na lot. Co jest ważne dla zdenerwowanego inwestora? To, aby na rynkach znów pojawiły się wzrosty i aby inwestycje przyniosły zyski.


    We wszystkich tych scenariuszach powtarza się pewna rzecz. Jest nią, zgodnie ze słowami Epikteta, pragnienie czegoś, co pozostaje poza naszą kontrolą. Zdenerwowanie, podekscytowanie, nerwowe przestępowanie z nogi na nogę. Te intensywne, pełne bólu i niepokoju momenty to chwile, w których jesteśmy najbardziej bezradni i zależni. Spoglądamy na zegar, na ceny akcji, na inne kolejki, na niebo, jakbyśmy byli wyznawcami sekty religijnej, którzy wierzą, że bogowie losu tylko wtedy dadzą nam to, czego chcemy, jeśli poświęcimy spokój ducha.


    Gdy dziś zauważysz, że się denerwujesz, zadaj sobie następujące pytania: Dlaczego zaciska mi się żołądek? Czy rządzę tu ja, czy mój lęk? I najważniejsze z nich: Czy niepokój daje mi jakiekolwiek korzyści?


    [image: ]


    



4 lutego


    O byciu niezłomnym


    [image: ]


    „Kto jest niezwyciężony? Ten, kogo nie wyprowadzi z równowagi nic, co pozostaje poza jego rozumnym wyborem”.


    — Epiktet, Diatryby, 1.18.21


    



    Czy obserwowałeś kiedyś, jak doświadczeni profesjonaliści radzą sobie z mediami? Żadne pytanie nie jest dla nich zbyt trudne, żaden ton zbyt uszczypliwy lub obraźliwy. Nawet gdy są atakowani lub prowokowani, wybierają, by nie wycofywać się i nie reagować emocjonalnie. Potrafią to nie tylko dzięki ćwiczeniom i doświadczeniu, ale też dlatego, że rozumieją, iż emocjonalne reakcje tylko pogorszą sytuację. Media tylko czekają na pomyłki i wybuchy znanych osób, dlatego aby z powodzeniem radzić sobie z prasą, należy przyswoić sobie, jak ważne jest zachowywanie spokoju.


    Mało prawdopodobne jest, że będziesz dziś musiał zmagać się z tłumem wścibskich reporterów zadających niestosowne pytania. Jednak gdy dopadnie Cię stres, frustracja lub przeciążenie, pomocne może okazać się wyobrażenie sobie takiego scenariusza i wykorzystanie go jako wzorca radzenia sobie w trudnej sytuacji. Rozsądne wybory, nazywane przez stoików prohairesis, związane są z pewnym rodzajem niezłomności, jaką możemy kultywować. Możemy odeprzeć wrogie ataki i gładko poradzić sobie z presją lub trudnościami. I, podobnie jak osoba, na której się wzorujemy, po wyeliminowaniu jednego problemu możemy wskazać kogoś z tłumu i powiedzieć: „Następny proszę”.


    [image: ]


    



5 lutego


    Opanuj impulsy


    [image: ]


    „Nie bądź targany [impulsami], ale poddaj każdy impuls wymaganiom sprawiedliwości. W każdym spostrzeżeniu dąż do jednoznacznego przekonania”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 4.22


    



    Pomyśl o znanych Ci ludziach ogarniętych manią. Nie chodzi tu o osoby z zaburzeniem psychologicznym, ale o te, których życie i wybory są pogrążone w bezładzie. Dla takich ludzi wszystko jest albo wspaniałe, albo beznadziejne; dni są albo cudowne, albo okropne. Czy takie osoby nie są męczące? Czy nie marzysz o tym, aby te osoby znalazły filtr, który pozwoli im oddzielać dobre impulsy od złych?


    Takie filtry istnieją. Są nimi sprawiedliwość, rozum i filozofia. Jeśli mielibyśmy wskazać podstawowe przesłanie w filozofii stoickiej, byłoby nim to: budzą się w nas rozmaite impulsy, a naszym zadaniem jest je kontrolować — podobnie jak przywołujemy psa do nogi. Można ująć to prościej: najpierw myśl, potem działaj. Zadaj sobie pytania: Kto ma kontrolę? Jakie zasady mną kierują?


    [image: ]


    



6 lutego


    Nie szukaj walki


    [image: ]


    „Nie zgadzam się z tymi, którzy na oślep rzucają się w toń i, akceptując burzliwe życie, każdego dnia odważnie zmagają się z trudnościami. Mędrzec zniesie je, ale ich nie wybierze; będzie wolał pokój zamiast walki”.


    — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 28.7


    



    Cytat z mowy Theodora Roosevelta „Człowiek na arenie”, gdzie autor wychwala człowieka, „… którego twarz naznaczona jest pyłem, potem i krwią; który odważnie dąży do celu…”, w odróżnieniu od stojących z boku krytyków, stał się niemal frazesem. Roosevelt wygłosił tę mowę krótko po ustąpieniu z urzędu, gdy był u szczytu popularności. Kilka lat później stanął przeciw swojemu dawnemu protegowanemu w walce o Biały Dom, jednak poniósł wyraźną porażkę i niemal został zamordowany. Ponadto prawie umarł w trakcie wyprawy po Amazonce, zabił tysiące zwierząt w trakcie afrykańskich safari i prosił Woodrowa Wilsona o to, aby pomimo wieku Roosevelta (miał wówczas 59 lat) Wilson pozwolił mu wziąć udział w pierwszej wojnie światowej. Roosevelt robił więc wiele rzeczy, które z perspektywy czasu mogą budzić sprzeczne opinie.


    Theodore Roosevelt był wybitnym człowiekiem. Jednak rządziły nim kompulsje, niepowstrzymane uzależnienie od pracy i aktywności. Wielu z nas też cierpi na tę przypadłość. Jesteśmy sterowani siłami, nad którymi nie mamy kontroli. Boimy się bezczynności, dlatego szukamy rozrywki w walce i działaniu. Wybieramy wojnę (czasem dosłownie), podczas gdy to pokój jest bardziej honorowym i odpowiednim rozwiązaniem.


    To prawda, człowiek na arenie jest godny podziwu. To samo dotyczy żołnierzy, polityków, biznesmenów i przedstawicieli innych zawodów. Jednak (i jest to bardzo ważne zastrzeżenie) tylko wtedy, gdy znajdują się na arenie z właściwych powodów.


    [image: ]


    



7 lutego


    Strach jest samospełniającą się przepowiednią


    [image: ]


    „Wielu zaszkodził sam strach i wielu dosięgnął los, gdy przed nim drżeli”.


    — Seneka, Edyp, 992


    



    „Tylko paranoicy przetrwają”. Jest to słynna wypowiedź Andy’ego Grove’a, dawnego CEO firmy Intel. Możliwe, że to prawda. Wiemy też jednak, że paranoicy często niszczą samych siebie szybciej i w bardziej spektakularny sposób, niż zrobiłby to jakikolwiek wróg. Seneka, dzięki dostępowi do najwyższych rzymskich dostojników i ich znajomości, mógł bezpośrednio obserwować ten proces. Neron, uczeń, którego ekscesy Seneka próbował ograniczyć, nie tylko zamordował własną matkę i żonę, ale też zwrócił się przeciwko swojemu mentorowi Senece.


    Połączenie potęgi, lęków i manii może okazać się zabójcze. Władca przekonany o tym, że może zostać zdradzony, jako pierwszy wykonuje ruch i zdradza innych. W obawie o to, że nie jest lubiany, tak bardzo stara się zyskać sympatię innych, że wywołuje odwrotny skutek. Przeświadczony o nieumiejętnym kierowaniu przez innych zaczyna wtrącać się w szczegóły i staje się źródłem problemów z zarządzaniem. Można mnożyć podobne przykłady sytuacji, w której z obawy o coś sami to na siebie sprowadzamy.


    Gdy następnym razem będziesz się czegoś obawiał, pamiętaj, że jeśli nie będziesz kontrolował swoich impulsów i utracisz samokontrolę, sam możesz stać się źródłem katastrofy. Zdarzało się to bardziej inteligentnym, potężnym i odnoszącym sukcesy ludziom. Może to się przytrafić także nam.


    [image: ]


    



8 lutego


    Czy poprawiło to Twoje samopoczucie?


    [image: ]


    „»Bardzo mnie boli!« — krzyczysz. Czy jednak złagodzisz swój ból, zachowując się w sposób niegodny mężczyzny?”


    — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 78.17


    



    Gdy następnym razem ktoś w Twojej obecności utraci panowanie nad sobą — zacznie płakać, krzyczeć, rozbije coś, stanie się sarkastyczny lub okrutny — obserwuj, jak szybko uspokoi się, gdy powiesz: „Mam nadzieję, że dzięki temu poczułeś się lepiej”. Wymienione zachowania oczywiście nie poprawiają samopoczucia. Tylko ogarnięci skrajnymi emocjami możemy usprawiedliwiać tego rodzaju postępowanie. Gdy ktoś zwróci nam na to uwagę, zwykle czujemy się zmieszani i zażenowani.


    To samo podejście warto zastosować do siebie. Gdy następnym razem wpadniesz w panikę, zaczniesz jęczeć i narzekać z powodu przeziębienia lub z żalu wybuchniesz płaczem, zadaj sobie pytanie: Czy rzeczywiście dzięki temu poczuję się lepiej? Czy rzeczywiście pozwoli mi to złagodzić jakiekolwiek objawy, jakich chcę się pozbyć?


    [image: ]


    



9 lutego


    Nie musisz mieć opinii na każdy temat


    [image: ]


    „Możesz nie mieć zdania w danej sprawie i nie pozwalać jej zakłócać stanu umysłu. Rzeczy nie mają bowiem same w sobie mocy kształtowania naszych sądów”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 6.52


    



    Oto zabawne ćwiczenie: pomyśl o wszystkich irytujących rzeczach, o jakich nie wiesz. O tym, co inni mogą mówić o Tobie za Twoimi plecami, o popełnionych przez Ciebie, ale niezauważonych pomyłkach, o przedmiotach, które zgubiłeś, nie zdając sobie z tego sprawy. Jak reagujesz na takie sprawy? W ogóle Cię one nie poruszają, ponieważ nie jesteś ich świadom.


    Oznacza to, że można nie mieć opinii na temat negatywnych zdarzeń. Wystarczy kultywować tę zdolność, zamiast posługiwać się nią tylko sporadycznie. Jest ona przydatna zwłaszcza w sytuacjach, gdy posiadanie opinii zapewne nas wzburzy. Praktykuj umiejętność niemyślenia na dany temat. Działaj tak, jakbyś nie miał pojęcia, że dana sprawa się wydarzyła, lub jakbyś nigdy o niej nie słyszał. Nie stanie się ona dla Ciebie nieistotna lub nieistniejąca. Dzięki temu znacznie straci na znaczeniu.


    [image: ]


    



10 lutego


    Gniew jest złym źródłem motywacji


    [image: ]


    „Nie ma nic bardziej zaślepiającego niż gniew, nic bardziej napędzanego własną siłą. Nic nie jest tak pyszne, gdy odniesie sukces, ani tak szalone, gdy dozna niepowodzenia. Nawet w obliczu porażki gniew nie cofa się z wyczerpania, a gdy los wyeliminuje przeciwnika, zwraca swe kły przeciw samemu sobie”.


    — Seneka, O gniewie, 3.1.5


    



    Stoicy wielokrotnie powtarzali, że wpadanie w gniew prawie nigdy nie rozwiązuje problemu. Zwykle może tylko pogorszyć sytuację. Denerwujemy się, w odpowiedzi druga strona też wpada w złość i w efekcie wszyscy są zirytowani, a problem nie jest bliższy rozwiązania.


    Wielu ludzi sukcesu utrzymuje, że gniew jest ważnym źródłem motywacji w ich życiu. Te osoby twierdzą, że stały się milionerami dzięki pragnieniu „udowodnienia innym, że się mylą” lub „pokazania innym”. Złość na to, że ktoś nazwał ich „grubasem” lub „głupcem” spowodowała, że rozwinęły wysportowane ciało lub błyskotliwy umysł. Wściekłość z powodu odrzucenia zmotywowała je do pójścia własną drogą.


    Jest to jednak krótkowzroczne podejście. Autorzy takich historii często ignorują szkodliwe skutki uboczne, które prowadzą do zużycia silnika. Ignorują to, co się dzieje, gdy początkowy gniew wygaśnie, a także to, że wciąż trzeba go podsycać, aby podtrzymywać pracę maszyny. Ostatecznie jedynym źródłem, jakie pozostaje, jest sam gniew. „Nienawiść jest zbyt wielkim ciężarem do udźwignięcia” — tak Martin Luther King junior w 1967 roku ostrzegał innych przywódców walki o prawa człowieka, choć sam miał wszelkie powody do tego, by na nienawiść reagować nienawiścią.


    To samo dotyczy gniewu, a także większości skrajnych emocji. Stanowią one toksyczne źródło energii. Bez wątpienia świat jest weń bogaty, jednak korzystanie z niego nie jest warte kosztów, jakie to za sobą niesie.


    [image: ]


    



11 lutego


    Bohater czy Neron?


    [image: ]


    „Nasza dusza raz jest królem, a raz tyranem. Król, mając na względzie szlachetność, dba o dobry stan ciała, o które się troszczy, i nie nakazuje mu nic nikczemnego ani podłego. Jednak nieopanowana, sterowana popędami i nadmiernie rozpieszczona dusza zmienia się z króla w rzecz budzącą grozę i wstręt — w tyrana”.


    — Seneka, Listy moralne do Lucyliusza, 114.24


    



    Mówi się, że władza absolutna deprawuje absolutnie. Na pozór jest to prawdą. Doskonałym przykładem jest tu wychowanek Seneki Neron i długa lista popełnionych przez niego morderstw oraz innych przestępstw. Inny cesarz, Domicjan, wypędził z Rzymu wszystkich filozofów (jednym z nich był Epiktet). Wielu imperatorów Rzymu było tyranami. Jednak niewiele lat po rządach Domicjana Epiktet stał się bliskim przyjacielem innego cesarza, Hadriana, który pomógł w zdobyciu tronu Markowi Aureliuszowi, jednemu z najlepszych przykładów mądrego króla-filozofa.


    Nie jest więc oczywiste, czy władza zawsze deprawuje. Wydaje się, że ważna jest wewnętrzna siła i samoświadomość konkretnych osób. Liczy się to, co cenią, z jakimi popędami się zmagają, czy ich poczucie uczciwości i sprawiedliwości pozwala zwalczyć pokusy, jakie niosą ze sobą niezmierzone bogactwo i władza.


    To samo dotyczy także Ciebie — i to zarówno w życiu osobistym, jak i w pracy. Tyran czy król? Bohater czy Neron? Którym z nich się staniesz?


    [image: ]


    



12 lutego


    Zadbaj o spokój umysłu


    [image: ]


    „Stale czuwaj nad swymi wyobrażeniami, ponieważ chronisz w ten sposób nie błahą rzecz, ale szacunek, wiarygodność, równowagę, spokój ducha, wyzwolenie od bólu i lęku — jednym słowem, własną wolność. Za co byłbyś gotów to sprzedać?”


    — Epiktet, Diatryby, 4.3.6b – 8


    



    Niezdrowa praca, która Cię stresuje, pełen kłótni związek, życie w świetle reflektorów… Stoicyzm ułatwia radzenie sobie z tego rodzaju sytuacjami, ponieważ pomaga okiełznać emocjonalne reakcje i uruchomić myślenie. Pomaga złagodzić tak często wyzwalane bodźce i oprzeć się im.


    Pojawia się jednak pytanie: „Dlaczego narażasz się na takie sytuacje?”. Czy na pewno pasuje Ci środowisko, w którym funkcjonujesz? Chcesz rzeczywiście być prowokowany nieuprzejmymi e-mailami i niekończącą się serią problemów w pracy? Nasze nadnercza potrafią znieść tylko określone obciążenie, po czym się wyczerpują. Czy nie lepiej zachować ich możliwości na sytuacje zagrożenia życia?


    Tak, warto korzystać ze stoicyzmu do radzenia sobie z opisanymi trudnościami. Nie zapomnij jednak zadać sobie pytania: Czy na pewno takiego życia pragnę? Za każdym razem, gdy się zdenerwujesz, z ciała uchodzi część życia. Czy naprawdę chcesz marnować ten bezcenny zasób na sprawy, które Cię obecnie stresują? Nie bój się wprowadzać zmian — nawet poważnych.


    [image: ]


    



13 lutego


    Przyjemność może stać się karą


    [image: ]


    „Gdy zrodzi się w tobie wyobrażenie jakiejś przyjemność, to — tak jak w przypadku innych wyobrażeń — uważaj, aby cię nie porwało. Wstrzymaj się z czynami, zrób sobie przerwę. Następnie wyobraź sobie zarówno sytuację, w jakiej doznajesz przyjemności, jak i późniejszy moment, gdy tego żałujesz i czujesz wobec siebie obrzydzenie. Potem porównaj to z radością i satysfakcją, jakie poczujesz, jeśli oprzesz się pokusie. Jeżeli jednak uznasz, że możesz się jej poddać, niech nie zapanują nad tobą związane z tym wygoda, przyjemność i czar. Wbrew temu pomyśl, o ile lepsza jest świadomość zwalczenia pokusy”.


    — Epiktet, Enchiridion, 34


    



    Samokontrola jest bez wątpienia trudna. Dlatego pomocna może się okazać znana sztuczka stosowana w dietetyce. W niektórych dietach dozwolony jest „dzień obżarstwa” — jeden dzień w tygodniu, w którym odchudzająca się osoba może jeść, co tylko zapragnie. Te osoby są zachęcane do tego, by w trakcie tygodnia zapisywały wszystkie potrawy, na które miały chętkę, tak aby mogły się rozkoszować nimi w trakcie uczty. Założenie jest takie, że jeśli jesz zdrowo sześć dni w tygodniu, i tak przynosi to korzyści.


    Początkowo może wydawać się to świetnym pomysłem. Jednak wszyscy, którzy stosowali tę technikę, znają prawdę: każdy „dzień obżarstwa” prowadzi do przejadania się i późniejszego poczucia winy. Wkrótce takie osoby dobrowolnie rezygnują z takich dni, ponieważ ich nie potrzebują i zdecydowanie nie chcą. Przypomina to sytuację, w której rodzic nakrywa dziecko z papierosem i każe mu wypalić całą paczkę.


    Ważne jest, aby powiązać pokusy z konkretnymi efektami. Gdy zrozumiesz, że pobłażanie sobie prowadzi do gorszych skutków niż opieranie się impulsom, pragnienia zaczną tracić na atrakcyjności. Dzięki temu samokontrola stanie się prawdziwą przyjemnością, a uleganie pokusom zaczniesz wiązać z przykrością.


    [image: ]


    



14 lutego


    Najpierw pomyśl, potem zrób


    [image: ]


    „Mądrość polega na jednej tylko rzeczy — należy skupić naszą uwagę na rozumie, który rządzi wszystkimi rzeczami”.


    — Heraklit cytowany przez Diogenesa Laertiosa w Żywotach i poglądach słynnych filozofów, 9.1


    



    Nieraz zapewne zadawałeś sobie pytanie: Dlaczego to zrobiłem? Wszystkim się to zdarza. Jak mogłem być tak głupi? O czym sobie myślałem?


    Nie jesteś głupi. Na tym polega część problemu. Masz wystarczająco dużo rozumu i inteligencji. Trudność polega na tym, by je uwzględniać i korzystać z nich. Należy zadbać o to, by zachowaniami rządził umysł, a nie emocje, nie bezpośrednie odczucia zmysłowe, nie szalejące hormony.


    Skup uwagę na inteligencji i pozwól jej robić swoje.


    [image: ]


    



15 lutego


    To tylko zły sen


    [image: ]


    „Oczyść umysł i oprzytomniej, tak jakbyś obudził się ze snu i zdał sobie sprawę, że zdenerwował cię tylko zły sen. Obudź się i zobacz, że to, co cię otacza, też jest jak sen”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 6.31


    



    Pisarz Raymond Chandler opisywał większość z nas, gdy w liście do wydawcy pisał: „Nigdy nie oglądałem się za siebie, choć patrzenie w przyszłość często było trudne”. Z kolei Thomas Jefferson zażartował w liście do Johna Adamsa: „Ileż bólu kosztowały nas problemy, które nigdy się nie wydarzyły!”. Najlepiej ujął to Seneka: „Nie ma nic pewniejszego w naszych obawach nad to, że większość tego, czego się lękamy, nie nadejdzie”.


    Stoicy wierzyli, że wiele spraw, którymi się niepokoimy, jest wytworem naszej wyobraźni, a nie rzeczywistością. Nasze obawy (podobnie jak sny) w momencie ich przeżywania są namacalne i realistyczne, jednak okazują się absurdalne, gdy się z nich otrząśniemy. W snach nigdy nie możemy zatrzymać się i zastanowić: „Czy to wszystko ma sens?”. Po prostu śnimy. To samo dotyczy wybuchów gniewu, napadów lęku i innych skrajnych emocji.


    Denerwowanie się jest jak kontynuowanie snu po obudzeniu. To, co wywołało emocje, nie było rzeczywiste, jednak sama reakcja jest prawdziwa. Fałsz prowadzi więc do rzeczywistych konsekwencji. Dlatego powinieneś natychmiast się obudzić, zamiast tworzyć koszmary.


    [image: ]


    



16 lutego


    Nie utrudniaj sobie niepotrzebnie życia


    [image: ]


    „Jeśli ktoś spyta cię, jak pisze się twoje imię, warcząc wymienisz każdą literę? A gdy ten ktoś się zdenerwuje, to czy odpowiesz gniewem? Czy nie lepiej jest łagodnie wymienić wszystkie litery? Pamiętaj więc, że twoje obowiązki składają się z pojedynczych czynów. Zwracaj uwagę na każdy z nich […] i metodycznie wykonuj zadanie”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 6.26


    



    Wyobraź sobie często spotykaną sytuację: pracujesz z irytującym współpracownikiem lub problemowym przełożonym. Ta osoba prosi Cię o coś, ale ponieważ jej nie lubisz, natychmiast odmawiasz. Wynajdujesz jakiś problem lub stwierdzasz, że prośba jest nieuprzejma. Dlatego odpowiadasz: „Nie, nie zamierzam tego robić”. W odpowiedzi ta osoba nie spełnia Twojej wcześniejszej prośby. Skutkuje to eskalacją konfliktu.


    Gdybyś jednak potrafił nabrać perspektywy i obiektywnie spojrzeć na sytuację, prawdopodobnie dostrzegłbyś, że nie wszystko, o co ten ktoś prosi, jest nieracjonalne. Możliwe, że część zadań możesz łatwo wykonać lub przynajmniej są one akceptowalne. Gdy już sobie z nimi poradzisz, także pozostałe prace mogą okazać się znośne. W ten sposób szybko ukończysz całe zadanie.


    Nasze życie (i praca) są wystarczająco trudne. Nie warto dodatkowo ich komplikować, emocjonalnie traktując nieistotne kwestie lub wdając się w spory bez znaczenia. Nie pozwól, aby emocje stanęły Ci na drodze do kathêkonu — prostego, właściwego postępowania prowadzącego do cnoty.


    [image: ]


    



17 lutego


    Wróg szczęścia


    [image: ]


    „Niemożliwe jest połączenie szczęścia z pragnieniem tego, czego nie mamy. Szczęśliwy ma wszystko, czego potrzebuje. Przypomina nasyconego człowieka; nie powinien być ani głodny, ani spragniony”.


    — Epiktet, Diatryby, 3.24.17


    



    Będę szczęśliwy, gdy skończę studia — mówimy sobie. Będę szczęśliwy, gdy dostanę awans, gdy dieta zadziała, gdy będę mieć więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek mieli moi rodzice. Psychologowie nazywają ten sposób myślenia „szczęściem warunkowym”. Jest z nim podobnie jak z horyzontem — nawet jeśli przejdziesz wiele kilometrów, nigdy do niego nie dotrzesz. Nie przybliżysz się nawet o krok.


    Niecierpliwe wyczekiwanie przyszłych wydarzeń, pełne namiętności wyobrażenia kogoś, kogo pożądasz, nastawianie się na szczęśliwy obrót spraw… Wszystko to może być przyjemne, jednak niweczy szanse na osiągnięcie szczęścia tu i teraz. Odnajdź w sobie dążenia z kategorii więcej, lepiej, któregoś dnia i potraktuj je tak, jak na to zasługują — jak wroga Twojego zadowolenia. Musisz wybrać albo te pragnienia, albo szczęście. Zgodnie ze słowami Epikteta wzajemnie się one wykluczają.


    [image: ]


    



18 lutego


    Przygotuj się na nawałnicę


    [image: ]


    „Prawdziwym atletą jest ten, kto sumiennie ćwiczy się w walce z fałszywymi wyobrażeniami. Bądź niewzruszony mimo cierpień; nie daj się porwać wyobrażeniom! To wielka walka i boskie zadanie — zdobyć władzę, wolność, szczęście i spokój ducha”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.18.27 – 28


    



    Epiktet posługuje się też metaforą nawałnicy i pisze, że nasze odczucia są czasem podobne do skrajnych warunków pogodowych, które mogą nas złapać i pochłonąć. Gdy jesteśmy zdenerwowani lub pasjonujemy się czymś, potrafimy zrozumieć to porównanie.


    Zastanów się teraz nad rolą pogody we współczesnym świecie. Obecnie meteorologowie i eksperci potrafią z dość dużą dokładnością przewidywać burze. Dlatego będziemy bezbronni przed huraganem tylko wtedy, jeśli zrezygnujemy z przygotowań lub zignorujemy ostrzeżenia.


    Jeśli nie masz planu, jeśli nigdy nie nauczyłeś się, jak montować ochronne okna zewnętrzne, będziesz na łasce zewnętrznych (i wewnętrznych) żywiołów. Człowiek jest maleńki w zetknięciu z wiejącymi znacznie ponad sto kilometrów na godzinę wiatrami, ma jednak tę przewagę, że może się przygotować i zmierzyć z nimi w nowy sposób.


    [image: ]


    



19 lutego


    Życie to przyjęcie


    [image: ]


    „Pamiętaj, aby w życiu zachowywać się jak na przyjęciu. Gdy dotrze do ciebie jakąś krążąca potrawa, wyciągnij rękę i nałóż sobie umiarkowaną porcję. Potrawa cię ominęła? Nie zatrzymuj jej. Jeszcze do ciebie nie dotarła? Nie płoń z pożądania, ale poczekaj, aż do ciebie dojdzie. W ten sposób postępuj wobec dzieci, żony, stanowiska, bogactw. Dzięki temu pewnego dnia staniesz się godny uczty z bogami”.


    — Epiktet, Enchiridion, 15


    



    Gdy następnym razem zobaczysz coś, czego pragniesz, przypomnij sobie przedstawioną przez Epikteta metaforę życia jako przyjęcia. Gdy w ekscytacji będziesz gotów zrobić cokolwiek, by to zdobyć (czyli na przykład sięgnąć przez stół i wyrwać danie z rąk innej osoby), pamiętaj, że jest to niepotrzebne i oznacza złe maniery. Poczekaj cierpliwie na swoją kolej.


    Tę metaforę można też interpretować w inny sposób. Pomyśl o tym, że masz szczęście, iż zostałeś zaproszony na tak wspaniałą ucztę (wdzięczność), lub że powinieneś znaleźć czas na delektowanie się smakiem tego, co otrzymałeś (cieszenie się chwilą). Opychanie się nikomu nie służy, a już na pewno jest niezdrowe (w końcu obżarstwo to jeden z grzechów głównych). Pamiętaj też, że po zakończeniu posiłku warto pomóc gospodarzowi w sprzątaniu i zmywaniu naczyń (bezinteresowność). Ponadto następnym razem to my powinniśmy zaprosić i ugościć innych tak, jak sami zostaliśmy potraktowani (dobroczynność).


    Smacznego!


    [image: ]


    



20 lutego


    Wielka parada żądz


    [image: ]


    „Bandyci, zboczeńcy, mordercy i tyrani — zastanów się nad ich tak zwanymi przyjemnościami”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 6.34


    



    Nieładnie jest oceniać innych, warto jednak poświęcić chwilę na zastanowienie się nad życiem spędzanym na zaspokajaniu wszelkich zachcianek. Pisarka Anne Lamott w książce Bird by Bird zamieściła następujący żart: „Zastanawialiście się kiedyś, co Bóg myśli o pieniądzach? Spójrzcie tylko na ludzi, których nimi obdarza”. To samo dotycz przyjemności. Pomyśl o dyktatorze i jego haremie pełnym spiskujących, manipulacyjnych kochanek. Zobacz, jak szybko imprezowe życie młodych gwiazdek kończy się uzależnieniem od narkotyków i stagnacją kariery.


    Zadaj sobie pytanie: Czy naprawdę warto? Czy rzeczywiście jest to aż tak przyjemne?


    Pomyśl o tym, gdy czegoś zapragniesz lub zaczniesz pozwalanie sobie na „nieszkodliwe” słabostki.


    [image: ]


    



21 lutego


    Nie pożądaj, nie pragnij


    [image: ]


    „Pamiętaj, że nie tylko żądza bogactw i stanowisk upadla nas i uzależnia. Dotyczy to też żądzy spokoju, wypoczynku, podróży i nauki. Nie ma znaczenia, o jakiej zewnętrznej rzeczy mówimy — jeśli przypisujemy jej wartość, uzależniamy się od innych […] to, czemu oddajemy serce, jest źródłem trudności”.


    — Epiktet, Diatryby, 4.4.1 – 2; 15


    



    Epiktet nie pisze przecież, że spokój, wypoczynek, podróże i nauka są złe, prawda? Na szczęście nie. Jednak wielkie pragnienia, nawet gdy nie dotyczą złych rzeczy, zawsze mogą prowadzić do komplikacji. Pożądanie zwiększa naszą wrażliwość. Niezależnie od tego, czy chodzi o podróże po świecie, walkę o fotel prezydenta, czy pięć minut ciszy i spokoju, to gdy na czymś bardzo nam zależy, gdy mamy nadzieję wbrew okolicznościom, narażamy się na rozczarowanie. Dzieje się tak, ponieważ zawsze mogą wystąpić czynniki losowe i w konsekwencji zapewne utracimy samokontrolę.


    Diogenes, słynny cynik, powiedział kiedyś: „Przywilejem bogów jest nie pragnąć niczego, a bliskich bogom ludzi — chcieć niewiele”. Wyeliminowanie pragnień sprawia, że człowiek staje się niezwyciężony, ponieważ wszystko znajduje się pod jego kontrolą. Nie chodzi tu tylko o łatwe do krytykowania rzeczy, takie jak bogactwo i sława, czyli rodzaje ułud opisywane w klasycznych sztukach i baśniach. Zielone światło, za którym gonił Gatsby, może reprezentować dążenia powszechnie oceniane jako dobre, na przykład miłość lub szczytne cele. Jednak także one mogą doprowadzić człowieka do katastrofy.


    Dlatego w kwestii celów i rzeczy, do których dążysz, zadaj sobie pytanie: Czy to ja je kontroluję, czy one kontrolują mnie?


    [image: ]


    



22 lutego


    Rzeczy, których lepiej nie mówić


    [image: ]


    „Katon wygłaszał publiczne przemówienia, które potrafiły poruszyć masy; wierzył, że właściwa filozofia polityczna podobnie jak każde wielkie miasto pozwala zachować ducha bojowego. Nigdy jednak nie widziano go, jak ćwiczył przed innymi. Nikt nigdy nie słyszał też, aby powtarzał przemówienia. Gdy usłyszał, że ludzie obwiniają go o milczenie, odpowiedział tak: »Lepiej niech nie osądzają mojego życia. Zaczynam mówić tylko wtedy, gdy mam pewność, że mych słów nie lepiej będzie przemilczeć«”.


    — Plutarch, Katon Młodszy, 4


    



    Działanie jest łatwe — wystarczy zacząć. Trudniej jest się zatrzymać, zrobić przerwę i pomyśleć: Nie jestem przekonany, że już muszę to robić. Nie mam pewności, czy jestem gotów. Gdy Katon wkroczył w świat polityki, wielu oczekiwało od niego szybkich i wielkich czynów — poruszających przemów, zdecydowanych krytyk, mądrych analiz. Katon był świadom tej presji — spoczywającej często także na każdym z nas — i oparł się jej. Łatwo jest jednak ulec presji tłumu (i naszego ego).


    Katon czekał i przygotowywał się. Analizował swoje myśli, upewniał się, że nie reaguje emocjonalnie, samolubnie, nieświadomie lub przedwcześnie. Dopiero wtedy zabierał głos — gdy był pewien, że jego słowa są warte usłyszenia.


    Wymaga to jednak świadomości. Wymaga zatrzymania się i szczerej samooceny. Czy potrafisz się na to zdobyć?


    [image: ]


    



23 lutego


    Okoliczności nie dbają o nasze uczucia


    [image: ]


    „Nie należy gniewać się na okoliczności, gdyż nic je to nie obchodzi”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 7.38


    



    Duża część Rozmyślań Marka Aureliusza składa się z krótkich cytatów i fragmentów dzieł innych autorów. Wynika to z tego, że celem Marka nie było napisanie oryginalnej pracy, tylko praktyka, przypominanie sobie w danym momencie ważnych lekcji. Czasem te lekcje pochodziły z prac, które przeczytał.


    Cytat na dziś jest wyjątkowy, ponieważ pochodzi ze sztuki Eurypidesa, która — z wyjątkiem zbioru cytowanych fragmentów — zaginęła. Z tego, co możemy wywnioskować na temat tej sztuki, jej bohater, Bellerofon, zaczyna wątpić w istnienie bogów. Jednak w przytoczonym wierszu mówi: po co wściekać się na przyczyny i siły znacznie większe od nas? Po co traktować rzeczy osobiście? W końcu zewnętrzne wydarzenia nie są rozumnymi bytami i — podobnie jak w większości obojętni bogowie — nie mogą odpowiedzieć na nasze płacze i wołania.


    O tym właśnie przypomina sobie Marek: okoliczności nie mogą uwzględniać naszych uczuć, lęków, ekscytacji. Nie mogą dbać o nie ani o nasze reakcje. Okoliczności nie są ludźmi. Dlatego przestań zachowywać się tak, jakby gniew mógł na nie wpłynąć. Sytuacje o to nie dbają.


    [image: ]


    



24 lutego


    Prawdziwe źródło cierpienia


    [image: ]


    „Pamiętaj, że przyczyną krzywdy jest nie człowiek, który cię obraża lub uderza, ale twoje własne przekonanie na temat złego potraktowania. Gdy więc ktoś wzbudzi twój gniew, wiedz, że jego źródłem są w rzeczywistości twoje opinie. Dlatego niech twą pierwszą reakcją będzie powstrzymanie się od uniesienia przez takie wyobrażenia, ponieważ czas i odległość ułatwiają zapanowanie nad sobą”.


    — Epiktet, Enchiridion, 20


    



    Stoicy przypominają nam, że nie istnieje coś takiego jak obiektywnie dobre lub złe wydarzenia. Gdy miliarder z powodu zawirowań na giełdzie straci milion dolarów, nie odczuje tego w takim stopniu, jak dotknęłoby to Ciebie lub mnie. Krytykę z ust najgorszego wroga przyjmujesz inaczej niż nieprzyjemne słowa męża lub żony. Jeśli ktoś prześle Ci agresywny e-mail, którego nigdy nie zobaczysz, to czy w ogóle można uznać, że coś się wydarzyło? Sytuacje wymagają więc naszego udziału, kontekstu i przypisania do kategorii, aby zostały uznane za „złe”.


    To nasza reakcja decyduje o tym, czy wydarzyło się coś złego. Jeśli uważasz, że zostałeś skrzywdzony, i się zdenerwujesz, sytuacja właśnie tak będzie wyglądać. Jeżeli podniesiesz głos, ponieważ uznasz, że ktoś się z Tobą spiera, skutkiem jest naturalnie konfrontacja.


    Jeśli jednak zachowasz kontrolę nad sobą, możesz zdecydować, czy ocenić coś jako dobre lub złe. To samo zdarzenie na różnych etapach życia może wzbudzać w nas zupełnie odmienne reakcje. Może warto więc zrezygnować ze stosowania etykietek? Może warto nie reagować?


    [image: ]


    



25 lutego


    Pył i proch mitów


    [image: ]


    „Miej w pamięci tych, którzy z jakiegoś powodu wybuchali gniewem i oburzeniem, a nawet ludzi słynnych z powodu sukcesów, tragedii, złych czynów lub innych wyjątkowych rzeczy. Następnie zadaj sobie pytanie: Jak potoczyły się ich losy? Pył i proch, materiał na zwykły mit udający legendę […]”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 12.27


    



    W swoich pismach Marek Aureliusz nieustannie zwraca uwagę na to, że o wcześniejszych cezarach zapominano już kilka lat po ich śmierci. Dla Marka było to przypomnienie, że niezależnie od tego, jak wiele ziem podbije i w jakim stopniu narzuci swoją wolę światu, i tak będzie to jak budowanie zamków na piasku, które wkrótce zostaną rozwiane przez wiatry czasu.


    To samo dotyczy ludzi ogarniętych nienawiścią, gniewem, obsesją lub perfekcjonizmem. Marek często wspominał, że Aleksander Wielki, jeden z najbardziej zdeterminowanych i najambitniejszych ludzi w historii świata, został pochowany w tej samej ziemi co służący mu poganiacz mułów. Ostatecznie wszyscy przeminiemy i zostaniemy zapomniani. Powinniśmy cieszyć się danym nam krótkim czasem na ziemi, zamiast stawać się niewolnikami emocji prowadzących nas do braku szczęścia i niezadowolenia.


    [image: ]


    



26 lutego


    Każdy ma prawo do własnych wyborów


    [image: ]


    „Ktoś wyrządził mi coś złego? Niech się o tym dowie. Ma własne skłonności i własne sprawy. Ja mam to, co zechciała mi dać natura wszechrzeczy, i podejmuję się rzeczy w zgodzie z moją naturą”.


    — Marek Aureliusz, Rozmyślania, 5.25


    



    Abraham Lincoln bywał wściekły na podwładnych, generałów, a nawet przyjaciół. Jednak zamiast wyładowywać swoją złość bezpośrednio na winowajcy, pisał długi list, w którym wyjaśniał, co dana osoba zrobiła źle i o czym chce ją poinformować. Następnie Lincoln składał list, umieszczał go w szufladzie i nigdy nie wysyłał. Wiele z tych listów przetrwało tylko przypadkiem.


    Lincoln, podobnie jak imperator Rzymu, wiedział, że łatwo jest odpłacać złem na zło. Kusząca jest myśl o podzieleniu się z innymi swoimi negatywnymi odczuciami. Jednak prawie zawsze później tego żałujemy. Prawie zawsze wolelibyśmy nie wysyłać listu. Pomyśl o ostatniej sytuacji, w której straciłeś panowanie nad sobą. Jaki był tego skutek? Czy przyniosło Ci to jakiekolwiek korzyści?


    [image: ]


    



27 lutego


    Kultywowanie obojętności w sytuacji, gdy inni poddają się emocjom


    [image: ]


    „Wśród wszystkich rzeczy, jakie istnieją, niektóre są dobre, inne złe, a jeszcze inne obojętne. Dobre są cnoty i wszystko, co się z nimi wiąże. Złe są występki i wszyscy, którzy sobie na nie pozwalają. Rzeczy obojętne to te pomiędzy cnotami i występkami, takie jak: bogactwo, zdrowie, życie, śmierć, przyjemność i ból”.


    — Epiktet, Diatryby, 2.19.12b – 13


    



    Wyobraź sobie siłę, jaką zyskałbyś w życiu i relacjach, gdyby wszystkie kwestie kłopoczące innych ludzi — sylwetka, ilość pieniędzy, czas pozostały do przeżycia, sposób śmierci — nie były dla Ciebie specjalnie istotne. Co by się stało, gdybyś w sytuacjach, w których inni są zdenerwowani, zazdrośni, podekscytowani, zaborczy lub chciwi, pozostawał obiektywny, spokojny i trzeźwo myślący? Potrafisz to sobie wyobrazić? Pomyśl, jak wpłynęłoby to na Twoje relacje w pracy, na życie uczuciowe, na przyjaźnie.


    Seneka był niebywale bogatym i dodatkowo sławnym człowiekiem. Mimo to był stoikiem. Posiadał wiele materialnych dóbr, ale jak mawiali stoicy — były mu one obojętne. Cieszył się nimi, póki mógł, jednak akceptował to, że pewnego dnia może ich zabraknąć. Jest to znacznie lepsze podejście niż desperackie pragnienie wciąż więcej i lęk przed utratą choćby grosza. Obojętność to dobry złoty środek.


    Nie chodzi tu o unikanie lub odrzucanie pewnych rzeczy, ale o to, by nie przypisywać możliwym skutkom większego znaczenia niż to właściwe. To prawda, nie jest to łatwe, jeśli jednak Ci się uda, zyskasz znacznie więcej spokoju.


    [image: ]


    



28 lutego


    Gdy utracisz kontrolę…


    [image: ]


    „Dusza jest podobna do misy z wodą, a nasze wyobrażenia do promieni słońca padających na wodę. Gdy woda jest zmącona, promień wygląda tak, jakby się poruszał, choć tak nie jest. Dlatego gdy człowiek traci panowanie nad sobą, zmącone są nie jego zdolności i cnoty, ale dusza, która jest ich domem. Gdy dusza odnajdzie spokój, to samo stanie się i z nimi”.


    — Epiktet, Diatryby, 3.3.20 – 22


    



    A więc narobiłeś bałaganu. Możliwe nawet, że dużego.


    I co z tego? Nie zmienia to filozofii, jaką się kierujesz. Umiejętność dokonywania rozsądnych wyborów nie opuściła Cię na zawsze. Raczej to Ty tymczasowo przestałeś z niej korzystać.


    Pamiętaj, że narzędzia i cele, które tu poznajesz, nie są zależne od zawirowań chwili. Zatrzymaj się. Odzyskaj spokój. Czeka na Ciebie.


    [image: ]


    



29 lutego


    Nie zawsze dostaniesz to, na czym Ci zależy


    [image: ]


    „Gdy dziecko wkłada rączkę do wąskiego słoja ze smakołykami, nie może wyciągnąć pełnej piąstki i zaczyna płakać. Wyrzuć kilka smakołyków, a wyciągniesz rękę! Opanuj swe pragnienia. Nie pożądaj tak wielu rzeczy, a otrzymasz to, czego potrzebujesz”.


    — Epiktet, Diatryby, 3.9.22


    



    „Możemy mieć wszystko” — to hasło obowiązujące